Przypomniałem sobie tydzień temu, że mam w pudełku takie cudo. Pamietam, że 10 lat temu tanie to było jak barszcz, bransoletka ze zwijanej blachy - chociaż lekka i bardzo wygodna i zupełnie nieporównywalna do tych ruskich amfibiowych, tarcza trochę jak mundur ruskiego generała, ale… Lekki, dokładny, cieniutki i co mnie zaskoczyło totalnie - stalowe tarcze datownika. No jak dla mnie kosmos! A no i wodoodporny jest konkretnie. Niby tylko „Water resistance”, ale w basenie pływał niejednokrotnie i do tej pory nie pęka [emoji6] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk