Pytanie może nie potrzebne ale jaki to mechanizm ? Z tym syfem to chyba raczej nie bo dużo zegarków jest bardzo brudnych i ala "majstrowie" żeby zaoszczędzić czas oliwią czopy bez ich porządnego wyczyszczenia. Może czopy po prostu były już z lekka uszkodzone przytarte i ożywienie mechanizmu załatwiło ich sprawę.
A jak ja uczyłem się nabijać to ile wieńców balansów uszkodziłem czy nowych osi czy przerzutników. Ale chyba z tym ostatnim jest zawsze największy problem żeby go ściągnąć
Na warsztat trafia balans pobiedy Jak widać ułamany górny czop A że mam ośi to: Oddzielenie włosa I całość rozebrana Więc nabijamy I nabita Teraz zabawa z centrowaniem w celu zniwelowania bicia wieńca. Po tym wszystkim pora na nabicie przerzutnika i tu pojawia się problem. Po nałożeniu go na oś zamiast być sztywno to kręci się. Więc odpowiedni nabijak i zwęrzamy przerzutnik poprzez zrobienie tzw. trzech "zadziorów". Po zabiegu już wszystko jest dobrze Teraz tylko odpowiednio wbić włos tak aby po zamontowaniu balansu było ustawione tzw. neutrum czyli przerzutnik po spuszczeniu sprężyny ustawiał widełki kotwicy pomiędzy dwoma ogranicznikami. I takim oto sposobem część zegarka którą większość przeznaczyła by do wyrzucenia będzie w przyszłości wykorzystana do naprawy. Dziękuję za uwagę ☺
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.