Nie da się ukryć że mam świra na punkcie Breitlingów. Podobają mi się w zasadzie wszystkie ich modele, oczywiście jedne bardziej drugie mniej. Miałem Colta takiego jak w moim awatarze ale zmuszony byłem sprzedać, czego po dziś dzień nie mogę odżałować. A teraz trudno mi uskładać i znaleźć coś w kwocie jaką mogę wydać i choć dobrym stanie. Najbliżej mi do zakupu Colta, tym razem siedmiowskazówkowego kwarca, takiego zresztą jakiego posiadasz w swojej kolekcji. Najlepiej z białą tarczą, świetnie by uzupełnił moją skromniutką kolekcję. Mam teraz niebieskiego Taga i czarną Certinę, oba właśnie siedmiowskazówkowce. Modelem zaś do którego nieustannie się ślinię jest Avenger Bandit, choć i żółtym Seawolfem bym nie pogardził. Ehh pomarzyć