Jako, że Barbie na Amazonie można już wypożyczyć za 15zł w niedzielę zasiedliśmy z moją drugą połową do seansu. No cóż, powiem tak. Cieszę się, że podczas obecności w kinie wybraliśmy jednak Oppenheimera. Samo Barbie, rozumiem co chciano w filmie przekazać, ale to chyba jednak nie dla mnie. Nie był to do końca zmarnowany czas, oglądałem w życiu dużo gorsze filmy, ale jeśli, ktoś z Was zastanawia się czy na całym tym hajpie powinien film obejrzeć, to prawdopodobnie nie jest to film dla niego.