Wybraliśmy się z moją piękniejszą połową obejrzeć zamki Czocha i Książ, w S3 stuknęło 3k km i po takim dystansie i przegonieniu Audi nocą po śląskich serpentynach można napisać kilka słów o aucie.
1) Nie jeździłem jeszcze autem, które tak dobrze trzyma się drogi. Przez ten ponad miesiąc jak mam samochód nie zdarzyło się jeszcze żeby którekolwiek koło uciekło, a samochód nie jechał jak po szynach. Aż brakuje trochę takiego pazura, z drugiej strony, bardzo bezpiecznie. Auto prowadzi się idealnie, choć bez niespodziewanych fajerwerków. Na torze pewnie byłoby inaczej, na drogach publicznych, mimo, że były puste jednak starałem się zachować rozsądny umiar.
2) Z wszystkim ustawionym na comfort podróżuje się tym całkiem przyjemnie w dłuższej trasie, choć na pewno zawieszenie trzeba postawić po tej twardej, a nie komfortowej stronie. Mnie to nie przeszkadza, choć na pewno znajdą się kierowcy, którzy uznają je za zbyt twarde.
3) Pozycja za kierownicą i same fotele świetne. Ja, moje plecy i lewe kolano dajemy plusa
4) Przy jeździe drogami krajowymi i przez zabudowane, spalanie 8-8,5l, przy 140+ albo jeżdżeniu jak małą rajdówką chlapnie 11-11,5. Mocy na daily zdecydowanie wystarczy, nie brakowało przy praktycznie żadnej prędkości.
5) Launch control wypróbowany - u mnie wywołał duży uśmiech, u kobity, cóż, z nią na pokładzie mam tego nie robić
6) Biały lakier przekonał mnie do siebie jeśli chodzi o wygląd i teraz podoba mi się nawet bardzo. Niestety mycie auta już nie podoba mi się w ogóle, będzie trzeba pewnie pomyśleć nad jakąś powłoką.
7) Zdecydowanie jestem fanem dwóch rozwiązań z Giulii, jedno to cup holdery przy samej desce rozdzielczej. W audi jednego po środku da się jeszcze w miarę użyć, drugi chowa się pod podłokietnikiem i ani coś tam wsadzić, ani wyjąć. Drugie to obsługa systemu multimedialnego z poziomu gałki, a nie dotykowego ekranu.
Jak na pierwsze 6 tygodni - odczucia bardzo pozytywne, za Julką nie tęsknię specjalnie, choć dalej uważam, że jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny Giulia jest dużo ładniejszym autem.