Oczywiście, że zrobienie podróby choćby Porsche i wsadzenie tam innego silnika to dalej podróba. Skupianie się na tym i tłumaczenie, że może i ukradli najbardziej rozpoznawalną część, ale części jednak nie ukradli niezmiennie mnie bawi. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że wszyscy masowo kupują je dla NH35 w środku? Może jednak to ten kradziony design? Jeśli ktoś włamie Ci się do domu, policji, która będzie ogarniać sprawę powiesz "Proszę Pana, no może ukradli biżuterię i pieniądze, ale wanna i pralka w łazience dalej stoją, więc nie ma co robić afery, sprawa zamknięta"?
Chyba najbardziej w tym wszystkim przeszkadza mi fakt, że na takim forum jak KMZiZ, które zawsze było dla mnie wyznacznikiem pewnego poziomu dyskusji i użytkowników, nie tylko pozwala się na pokazywanie tego raka zegarmistrzostwa, ale jeszcze na legitymizowanie tego. Bo może i kradną, ale dużym firmom, może i każdy widzi, że to nie jest inspiracja, bo nawet czcionka jest zerżnięta 1:1 ale tanio było, jeszcze rabat na Ali dali. Zastanawiam się tylko czy takie tłumaczenia wynikają z potrzeby jakiegoś wytłumaczenia sobie dlaczego złodziejstwo jest ok, czy po prostu realną wiarą, że kopiowanie czyjejś pracy (największej części ale jednak nie wszystkiego) i podpisywanie się pod tym nie jest złodziejstwem, a INSPIRACJĄ, która przypadkiem prowadzi do dużo większego zysku niż tworzenie własnych projektów.