Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Z tym prawnym tematem sprawa nie jest czarnobiała. Z jakiegoś powodu sklepy/aukcje "handlujące" takimi kopiami w Europie piszą w sowich regulaminach, że oni nie sprzedają takiego zegarka, oni tylko pośredniczą w imporcie, bo może się kiedyś, któryś producent odwinie i zacznie z pozwami. A celnik, nawet jak sprawdzi zawartość paczki, zobaczy, że nie ma logo i nieświadomie puści dalej. Dyskusję spowodowała absurdalna sytuacja gdzie prezentowanie ewidentnej kopii, wywołało negatywną reakcję kolegi prezentującego inną kopię, w wątku o zegarkach, który został stworzony do prezentowania owych. Ja już się wyłączę z dyskusji, wyrażę tylko na koniec podobne ubolewanie, że na KMZiZ takie treści są akceptowane i legitymizowane, bo może i kradną, ale tylko trochę, a każdy kto ma IQ wyższe niż rozmiar buta, doskonale widzi o co w tym wszystkim chodzi. Może przynajmniej zmieńmy tytuł działu z "zegarki Chińskie" na "ale przecież zmienili logo".
  2. Oczywiście, że zrobienie podróby choćby Porsche i wsadzenie tam innego silnika to dalej podróba. Skupianie się na tym i tłumaczenie, że może i ukradli najbardziej rozpoznawalną część, ale części jednak nie ukradli niezmiennie mnie bawi. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że wszyscy masowo kupują je dla NH35 w środku? Może jednak to ten kradziony design? Jeśli ktoś włamie Ci się do domu, policji, która będzie ogarniać sprawę powiesz "Proszę Pana, no może ukradli biżuterię i pieniądze, ale wanna i pralka w łazience dalej stoją, więc nie ma co robić afery, sprawa zamknięta"? Chyba najbardziej w tym wszystkim przeszkadza mi fakt, że na takim forum jak KMZiZ, które zawsze było dla mnie wyznacznikiem pewnego poziomu dyskusji i użytkowników, nie tylko pozwala się na pokazywanie tego raka zegarmistrzostwa, ale jeszcze na legitymizowanie tego. Bo może i kradną, ale dużym firmom, może i każdy widzi, że to nie jest inspiracja, bo nawet czcionka jest zerżnięta 1:1 ale tanio było, jeszcze rabat na Ali dali. Zastanawiam się tylko czy takie tłumaczenia wynikają z potrzeby jakiegoś wytłumaczenia sobie dlaczego złodziejstwo jest ok, czy po prostu realną wiarą, że kopiowanie czyjejś pracy (największej części ale jednak nie wszystkiego) i podpisywanie się pod tym nie jest złodziejstwem, a INSPIRACJĄ, która przypadkiem prowadzi do dużo większego zysku niż tworzenie własnych projektów.
  3. Ja patrzę na ten temat odrobinę szerzej. Kopia Patka czy Rolka raczej nie zabierze klientów tym firmom, ale już fakt, że produkują te zegarki w cenie około 1000 zł, bardzo szkodzi takim firmom jak Tissot, Certina, Orient, Seiko itd. Bo te muszą ponieść swoje koszty na R&D, rozwijanie designu czy choćby BHP. Obudzimy się w końcu w realiach gdzie ciężko będzie o nowe i fajne projekty w cenach 500-1000-2000 zł, bo rynek zdominują klony, klepane pewnie w tych samych fabrykach co pełnoprawne podróby, kradnące nie tylko design ale również znak handlowy producenta. Ale po co patrzeć na problem szerzej skoro mogę mieć super kopię. No nic, cytując klasyka "nie ma co szczępić ryja", ja się tylko chciałem dowiedzieć jakie określenia tych ewidentnych kopii jest dopuszczalna na forum, bo któryś raz spotkałem się w tym dziale z tym, że posty znikają nie w oparciu o regulamin, a o widzi mi się moderatora. Ach i na koniec, ciężko mi się odnieść do porównania kopiowania nowoczesnego myśliwca, zrodzonego pewnie z grubego szpiegostwa przemysłowego, a chamskim kopiowaniem projektów innych. Łatwiej odnieść to do mojego podwórka, moja mama jest malarką, kilka razy zdarzało się już, że łapała innych na plagiatach, czasem były to prace, które wygrywały konkursy dla artystów poza granicami naszego kraju. Zgadnij czy cieszyła się jak ktoś ukradł jej pracę i się pod nią podpisał? jej nie było wszystko jedno i w paru konkursach namieszała zgłaszając taki plagiat do organizatorów, już po rozdaniu nagród
  4. Ja zawsze najbardziej ciekaw jestem czy jeśli ktoś wziąłby pracę/produkt, owoc jakiejś pracy miłośnika takich ewidentnych zrzynek, zaczął to sprzedawać na rynku, tyle, że podpisanym nazwiskiem/firmą takiego złodzieja, to walczyliby z tym, czy stwierdzili - "ufff, no może i kradnie moją pracę, ale przynajmniej się sam pod nią podpisał" bo de facto do tego się to sprowadza. Interesujący jest też fakt, że europejskie firmy, które wrzucają takie kopie na swoje strony w regulaminach piszą, że nie sprzedają takiej kopii, oni tylko pomagają ją importować 😁 Oj tam, oj tam Łukasz, pewnie w ich portfolio ten zegarek, zupełnym przypadkiem też ma Mark XX na tarczy, wcale nie chodzi o kopiowanie pracy innych
  5. Pisałem o sytuacji, w której, Ty pisałeś o przegięciach z Mantami i perfidną zżynką, w temacie z zegarkami, które są perfidnymi zżynkami, jednocześnie prezentując perfidną zżynkę. Choć ja w mojej wypowiedzi użyłem określenia "podróbka z podmienionym logo". No i teraz się zastanawiam czy problemem było użycie konkretnych słów, czy po prostu zabronione jest komentowanie rzeczywistości kiedy wieje absurdem Jako, że posty z tego tematu wyrzucane były już w oparciu nie o regulamin, a o subiektywną ocenę moderatora, wolę na przyszłość dopytać.
  6. W moim dwulitrowym benzyniaku w audi 0 problemów z braniem oleju. We wtorek był przegląd na 30k km wcześniej jeszcze po prostu wymiana olej i filtrów. W każdym z przypadków, braków nie stwierdzono.
  7. Chciałem zapytać gdzie wg moderatora działu jest jego granica do wyrzucania postów. Określenie zegarków „perfidną zżynką” jest ok, a “podróbką ze zmienionym logo” już nie, czy po prostu nie ma problemu z podwójnymi standardami dla użytkowników? W razie czego można było przeredagować post i pisałbym o “perfidnych zżynkach”
  8. No cóż, ja jestem z tych, dla których samochód najpierw musi się podobać, potem dobrze jeździć, a praktyczność i ekonomia są gdzieś tam na szarym końcu Spieszmy się kochać sedany, tak szybko odchodzą Choćby dlatego mam S3 w sedanie, a nie hatchu, mimo, że hatch tańszy i ustawniejszy jeśli chodzi o pakowanie
  9. Polecam się na przyszłość
  10. Akurat wczoraj miałem w swoim S3 serwis na 30 000 km, więc na parkingu była okazja zobaczyć kilka nowych wypustów. Najpierw muszę wspomnieć o czerwonym Etronie GT RS. Stało ich kilka, ale czerwony wyrwał mnie z kapci, przepiękne auto. Ale wracając do nowych wypustów - przesunięcie loga Audi tak, że kawałek mamy na grillu, a kawałek ponad nim wygląda strasznie. Przy odbiorze zaparkowali mi auto obok nowego A3, jedyne na co mogłem patrzeć to, to nieszczęsne logo. Ogólnie jeśli chodzi o nowy design audi to idą w więcej krągłości, kosztem ostrych, agresywnych linii. Niespecjalnie mi się to podoba.
  11. Q60 piękne autka i całkiem oryginalne jak na nasze warunki akurat jak byłem kilka lat temu na etapie wyboru auta służbowego to na koniec na placu boju została Giulia i Q50, ale co byłem w salonie, to na Q60 nie mogłem się napatrzeć. Wewnątrz sporo mercedesa, tył napęd, nawet fajne silniki do wyboru. Jak by dali większy rabat to by było Infi, choć ceny i tak były dobre bo wtedy się wycofywali z Europy
  12. Ceteth

    Buty

    Czas się w jakieś AJ1 high zaopatrzyć akurat jutro drop Bredów
  13. Ceteth

    Gry komputerowe :)

    Ja sobie wróciłem do trzeciego Wieśka, który w sumie w tym roku skończy 10 lat i bawię się rewelacyjnie wysoki poziom trudności, nigdzie się nie spieszę, chłonę świat, podziwiam krajobrazy, aż trudno uwierzyć, że to już tyle czasu od premiery
  14. Z drugiej strony, patrząc jaki strzał wali ze spryskiwaczy świateł to można się było spodziewać. U mnie w Audi, po strzeleniu w światłą, tyle płynu jeszcze leci na szybę, że prawie by nie trzeba klasycznych spryskiwaczy Dobry pokaz ilości tego ile idzie na światła miałem jak mi wyciągnęli i ukradli lata temu spryskiwacze z Volvo, bo wtedy po prostu grubym strumieniem strzelało przed siebie
  15. Facecik rozwinął skrót, niestety mechanizmy z tym modułem mało, który zegarmistrz serwisuje, a u samej omegi serwis wychodzi dość drogo. Jako były posiadacz właśnie takiego reduced2 jak pokazałem wcześniej muszę powiedzieć, że kupowanie ich w obecnych cenach straciło sens. Kiedy kilka lat temu kupowałem Reduced to wersja 1 kosztowała ok 5-5,5. Wersję drugą kupiłem w rewelacyjnym stanie za 7, pro można wtedy było kupić za ok 12. Obecnie reduced 1 w dobrym stanie to już więcej niż 10k, reduced 2 13-14k, a Pro znajdziesz już za okolice 15-16.
  16. Dla mnie zawsze był tylko reduced 1 i 2. Wersję dwa widać poniżej. Względem 1 - ma szafirowe szkło, nowszy typ bransolety i brak cyfr przy indeksach. Minusem niestety jest mechanizm modułem DD.
  17. Fois jednak nawiązuje do wersji przed wprowadzeniem pro, czyli przed dodaniem osłonięcia koronki przez kopertę. Ja się absolutnie zgadzam, że nakręcanie jest niewygodne, ale czy na tyle niewygodne, żeby rezygnować z takiej ikony? Dla mnie nie, na całe szczęście zegarków jest masa i każdy wybierze coś dla siebie
  18. Konotacje historyczne mają swoje plusy Pierwszy lepszy przykład - jakoś 2 tygodnie temu, wpadli do nas nowi koledzy techniczni z oddziału UK gdzie mamy siedzibę główną. Nowy szef naszego działu technicznego wspomniał, że kiedyś pracował w firmie, która budowała łaziki marsjańskie, ja pokazałem speedmastera i od razu złapaliśmy kontakt Jeśli patrzylibyśmy tylko na wygodę, to każdy z nas nosiłby jakiegoś lekkiego Swatcha, czy to w kwarcu czy sistemie 51 (bo ze 20 lat nie martwisz się nawet o zmianę baterii). Ja tam akurat lubię sobie raz dziennie zdjąć Speedyego i go nakręcić. Wcześniej miałem przez jakieś 2-3 lata Speedmastera Reduced 2. Automat chyba najbliższy wyglądem do oryginału, niestety muszę pojechać klasykiem "Prawie robi wielką różnicę". Proporcje zegarka, fakt, że to prawie zegarek, który był na księżycu czynią z niego po prostu ładny zegarek. Mój pro, to do bólu zwykły Moonwatch z 84 roku i przyznam, że lubię fakt, że to właśnie "najzwyklejszy" speedmaster, nie żadna limitacja czy inna specjalna wersja, tylko praktycznie to co Buzz nosił na księżycu
  19. Już w sumie dojechani. Pierwszy kogucik ma na teraz zarzuty: pobicia, uszkodzenia mienia, kierowania gróźb karalnych (biorąc pod uwagę, że miał przy sobie pistolet/przedmiot wyglądający jak pistolet i groził, że go użyje to nie zdziwię się jak to zapiecze najbardziej) , drugi - pobicia.
  20. W komentarzach na google maps też coraz więcej opinii Ciekawe jak sam google do tego podejdzie i czy nie wywali ich wszystkich, bo nie są związane z samą knajpą. Niedawno kolega z pracy mówił mi, że jego ulubiony kebab pod domem przejął nowy właściciel. Jakość żarcia i obsługi spadła na łeb na szyję. Ludzie zaczęli komentować to w necie, więc nowi właściciele pewnie zgłosili się do google, komentarze zostały usunięte, bo to na pewno nie przez zepsucie jakości knajpy się pojawiły, a hejtujących i konkurencję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.