Ale też nie przesadzajmy, że buty sportowe mają odpoczywać. To nie są pantofle, żeby prawidła do nich ładować i tak dbać. Ja bym się zagotował gdyby but mi się tak zaorał w dwa miesiące. Ja się otwarcie przyznaje, że o buty nie dbam, a nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło. A jak chce buty, lekkie, wygodne, z piankową podeszwą to idę do Skechers-a, często mają fajne promocje i można fajne buty za 100-150zł wyhaczyć. Jak kupiłem swoje pierwsze kilka lat temu, jeszcze w Stanach, to od tego czasu najpierw sprawdzam ich katalog, a dopiero potem patrze na inne firmy, bo z designem u nich różnie bywa, ale wygodą dla mnie są nie do przebicia. Na szczęście niedawno pojawili się w Polsce.