Zrób zdjęcia zegarka przed wysyłką. Koperta, szkło, bransoleta wraz z opisem aktualnych uszkodzeń.
Napisz im, że ostatnio Ci porysowali i, że będziesz na to zwracał uwagę.
Załącz im te zdjęcia, oraz opis - niech widzą, że mówisz poważnie i że jesteś upierdliwym klientem
Może to coś pomoże.
A jak nie to wtedy będziesz miał podkładkę do dalszych działań.
To nie pierwszy przypadek kiedy to serwis ZIBI odwala fuszerkę i nie dotyczy to tylko Seiko.
Zwykle naprawiają nie do końca i przy tym uszkadzają zegarki, czyli jesteś kolejnym pechowcem.
Unikać jak ognia, albo koronawirusa!
Ja bym nie wydziwiał tylko brał wersję na pasku.
Bo tak jest naturalnie dla kostki
Bo wtedy nie będzie na 1000% problemu z dopasowaniem
Bo nie ma co wydziwiać na samym początku przygody z kostką
Bo bransoleta to wyższy koszt
Bo bransoleta to także wyższy poziom zaawansowania kostkocholizmu
Sam nadal uważam, że kostka lepiej wygląda na pasku, więc jak widać nie doszedłem do tego poziomu, mimo "przerobionych" kilku różnych kostek (6?)
Bierz śmiało. Na bank nie będzie za duża.
Jedyny problem jaki znam z kostką i obwodem nadgarstka, to taki, że na duże łapy pasek 5610 jest za krótki.
Zamawiaj śmiało. Jak przyjdzie to sam się przekonasz.
No i zawsze masz prawo zwrócić do 14 dni
Bo one są ładne... ale mniej czytelne.
Czasami bardzo słabo czytelne. Tak słabo, że musisz używać podświetlenia w dzień
Ale ten model ma nowszy typ wyświetlacza i jest dużo czytelniejszy.
Ja się chłopakom nie dziwię.
Wpadasz na forum i zamiast cokolwiek przeczytać na temat jakości, ewentualnie normalnie zapytać, od razu zaczynasz od porównania z chińskimi produktami za 30 zł.
Co mają pomyśleć inny forumowicze? Że dali się nabić w butelkę, bo kupili zegarek wart wspomniane 30 zł za dwa tysiące?
Na innych forach to normalne?
Tak, moim (pewnie naszym) zdaniem, są warte tego by poświęcić trochę czasu by się im przyjrzeć, poczytać i świadome kupić.
Osobno skręcane elementy, zamiast jednego deklato raczej większe ryzyko rozszelnienia zegarka
I nie mogli zrobić dwóch różnych dekli? Jakoś mi się nie chce w to wierzyć.
Zastanawiałem się nawet czy te wkręty na samej górze nie pełnią tylko funkcji ozdobnej, co by tłumaczyło, że ktoś ich nie mógł odkręcić, ale są różnie poustawiane, więc chyba nie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.