A ja miałem przypadek taki, że oglądając zegarek na żywca zdawał mi się skopany.
Nie dawało mi to jednak spokoju i zacząłem go dokładniej oglądać - no, krzywo. Nie tragicznie, ale widać, że krzywo.
Uzbrojony w lepsze szkło, podszedłem do większego okna, w końcu wyszedłem na zewnątrz i okazało się, że to złudzenie.
Po pierwsze musisz oglądać dokładnie na wprost, a nie pod takim kątem.
Po drugie oświetlenie najlepiej by też było na wprost tarczy.
Po trzecie nakładane indeksy i zakrzywione szkło w tym nie pomagają.
Nie bronię Seiko, bo mają wiele za uszami, ale popierdywanie na podstawie zdjęć z bocznym światłem i pod kątem uważam za nieeleganckie
I nie mówię tego do Ciebie Jacek, tylko ogólnie na podstawie tego co można znaleźć w sieci