Żenująca jest ta ,,polityka" sprzedaży Rolexa i jej następstwa. Cała sytuacja przypomina mi trochę heglowską ,,mentalność niewolnika", ale cóż... - życzę Wam (szczerze) powodzenia w zakupie.
Pomijając fakt, że nie stać mnie na wydatek tak dużych pieniędzy, to gdybym nawet dysponował nimi na zakup tak drogiego zegarka - na 100% kupiłbym inny. Całe to roleksowe ,,kombinowanie" jest zwykłym ,,dziadostem", dnem, wodorostami, kupem mułu i w jakimś sensie upadajace dla Człowieka... Nie przekonacie mnie argumentami o wytrwałości, dążeniu do osiągnięcia celu, etc. Mam za wiele szacunku do własnej osoby, żeby być tak traktowany, tylko po to, żeby czuć się wyjątkowo z racji posiadania takiego zegarka.