Ja też mam wielką nadzieję, że ruskie odpuszczą z braku kasy i swoi wywołają śmiertelną chorobę u tego bandyty z Leningradu. Niemniej jednak moich paru bardziej tzw zapobiegliwych kolegów zaczęło tworzyć plany ewentualnościowe dotyczące wyjazdu bardziej na zachód. Ja powiedziałem - c... j, zostaję. Tu się urodziłem, wychowałem i żyłem. Jak mam wyciągnąć kopyta to tu stojąc a nie żyć nie wiadomo gdzie na kolanach. A może też zabiorę ze sobą paru sowieckich "mirotworców" 😁