Jakubos co do konstrukcji pełna zgoda. Co do obsługi zgody nie ma😁. Jeśli chodzi o mnie to czy klamka waży 0,5 czy 0,9 kg nie na znaczenia. Ja jestem krzepki chłop i ja tego nie czuje. Z doświadczenia wiem, że im cięższa klamka tym mniejszy podrzut. Np Sig X-Five, którego też nam jest bajka do strzelania szybkiego. W tym rhino lufa jest na dole, strzela się dolnej. Komory więc podrzut też jest zdecydowanie mniejszy. 357 Mag to żadna artyleria, więc tu też nie ma zbytniej walki z podrzutem. Jeśli chodzi o kolejny plus tego dziwadła to to, że to nie jest prawdziwy kurkowiec. Tu jest bijnik.,inaczej, przyjemniej pracuje spust niż w klasykach. Minus-trzeba pilnować chwytu, żeby nie osmalić sobie kciuka, co z resztą pokazywał Miculek.
Natomiast jeśli chodzi o funkcjonalność i praktyczność rewolwerów w ogóle to jest ona zerowa. Mały magazynek, szybkie przeladowanie nawet z szybkoladowaczem nie jest wcale szybkie, wystający kurek haczący przy dobywaniu z ukrycia. One są fajne tak jak napisał mkl1 to miecia albo do oglądania w TV jak to robi Brudny Harry.
Jedyny w miarę praktyczny rewolwer to Kimber K6S, z krótka lufą i schowanym kurkiem, który dobrze sprawdzi się w samoobronie w zwarciu-szybkie dobycie, dwa strzały z bliska i spi... y.
Ja broń traktuję dwojako-jako narzędzie i jako eksponat kolekcjonerski. I ten rhino kupiłem tylko bo:
A. Jest tak brzydki, że aż fajny
B. Inny niż wszystkie rewolwery
C. Nikt takiej paskudy nie ma😁
I w mojej kolekcji jest kilka takich rzadkich często dziwadeł.