Hesalit/szafir to kwestia indywidualna, tak samo dekiel, co się komu podoba . Przy kilku zegarkach nie widzę różnicy między ręcznym naciągiem, a automatem. Z tym, że te kilka ruchów koronką przy porannej kawie bardzo polepsza samopoczucie
Piękny, gratuluję A w sprawie moona, to nikt mnie nie przekona, że szafir ładniejszy .... hesalit daje mu ten klimat i styl, który czyni go niepowtarzalnym zegarkiem, o którym się marzy Nie ma też co przesadzać z łapaniem rys przez hesalit, nie ma tego tak dużo i są praktycznie niezauważalne. Chyba, że ktoś tyra go na budowie ...
Żeby nie było Ci ,,przykro" , to dzisiaj też byłem w butiku w Warszawie i pani grzecznie zapytała się, czy jestem ich klientem , jak usłyszała, że nie, to poinformowała mnie, że nie ma już magazynu ... powiedziała, że mieli dwa egzemplarze i czekają na dostawę, Wzięła kontakt, ale bez przekonania
Miałem przyjemność swego czasu rozmawiać z Panią na pw, odniosłem bardzo miłe wrażenie i to tyle. Koleżanka usiłowała sprzedać mi moona twierdząc o ile pamiętam, że to mąż sprzedaje,....a jak nie moona to inną omegę Troszeczkę mała orientacja w temacie, zalecał bym ostrożność, ale to jak zawsze
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.