Krzysiu , Ty to jesteś "kokiet". Jak to po co ... a bo to Ci sprawia satysfakcję, mnie też, bo mam szacunek dla tych ludzi którzy 180 lat temu z użyciem prymitywnych narzędzi jak na współczesne czasy robili takie cuda. Trzeba je ratować zanim się rozpadną, bo są tego warte. A co byś robił innego ... pisał książki , malował? czy pracował w biurze, a może łowił ryby... No i ktoś zapytałby tak samo, po co kolejny obraz , albo książka , albo ryba na stole .... dla mnie to naprawdę jest takie samo pytanie jak ... po co oddychać? W końcu i tak jak tu wszyscy jesteśmy staniemy się kupką nawozu ... A po to ,że w tej chwili warto i w następnej też warto - do ostatniej warto ... jasne że warto! Ps gratuluję rekonstrukcji wychwytu. Szpindlaki są takie piękne Ps 2 Zmarnowany, bo jak tu inteligentnemu gościowi tłumaczyć takie rzeczy ...