A kto przeczytał książkę ? Może ja się przyznam, że już przeczytałem. Teraz czytam drugi raz ... Pierwsze wrażenia ? Bardzo fajnie napisana, tak jak lubię nie "kawa na ławę", ale Tomek przedstawia masę rzeczy, które budzą u niego wątpliwości czy są w trakcie prowadzonych analiz i badania. Jak już wspominałem kiedyś, dla mnie zdobywanie wiedzy bez znajomości niemieckiego jest bardzo utrudnione, a tu znajduję masę rzeczy, których bądź się nie doszukałem się, albo nie byłem wstanie się doczytać. Mam jednak pewien niedosyt, bo chciałbym więcej i wierzę, że to nie wszystkie informacje w poruszonych tematach jakimi dysponuje autor. Liczę zatem, że za parę lat pojawi się drugie wydanie rozszerzone, bądź suplement. . Zacząłem czytać drugi raz na zasadzie głębokiej analizy materiału z książki z tym co mam ( dwa zegary GB z numeracją 4xxx i 5xxx lata 1860 i 1861 więc blisko ale jednak poza tytułowym okresem ) i materiałów ściągniętych z sieci i różnych for. Jeden egzemplarz książki został przeznaczony na "wersję roboczą" (Tomek wybacz ) , gdzie zacząłem wpisywać na marginesach uwagi , notatki i wklejać dodatkowe informacje. W mojej głowie rodzi się też myśl o spotkaniu poświęconemu wielkim zegarmistrzom( nie boję się użyć tego słowa ) Dolnego Śląska z Gustawem Beckerem na czele ... ale to kwestia pewnie przyszłości. Jednym słowem Tomaszu BRAWO i proszę o więcej. Ps. Marzy mi się jeszcze takie drugie opracowanie na temat zegarów z Wlenia i ze Srebrnej Góry, ale to chyba już marzenie ściętej głowy. A może nie ...?