Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4865
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    ... ale humor dopisuje
  2. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Piotr , widzę że Ci humor wrócił Gosia , no przesadziłaś ... jak to możliwe że Tobie, cytuję : "interes stoi "
  3. Krzychu, echa nie było , ale zrobiłem , na razie dwie warstwy , lemon i mahoń. 14% politura , ale efekt prawie nie widoczny . Może za słaby roztwór, może "ostygnie" do jutra i położę jeszcze dwie warstwy orange ...
  4. Halo, halo ! Szanowni Państwo , uważam, że w naszych dyskusjach nie ma złej woli (na pewno z mojej strony) ani chęci obrażania wzajemnego, a że se paru dziadków (Marian - nie do ciebie personalnie ) trochę się "popodszczypuje", to i lepsze dla krążenia i poprawia ogólne wyniki (prawda Piotrze ...? ). Nikt nikomu krzywdy nie robi , osobiście bardzo sobie cenie niezależne głosy, a wręcz uwielbiam "sprowadzanie na ziemię". Człowiek po dłuższej chwili wpatrywania się widzi raczej to co chce zobaczyć , niż obiektywną prawdę. Szczerze to tarcza tak średnio mi pasowała, dodatkowo to jak to mówią nie zachowałem "bolszewickiej czujności" w kontakcie z wykonawcą, ale strata nie jest bolesna. Szukam dalej co zrobić z tym fantem. Szczerze (jak widzicie ze skanu) oryginalna tarcza budzi we mnie mieszane uczucia i najchętniej bym ją jakoś ratował , ale tak jak tu koledzy powiedzieli - trzeba sporo się nauczyć i to jest wyzwanie. Nie powiem, że to była prowokacja , ale oczekiwałem trochę "ożywionej" dyskusji. Pierwszym sygnałem była moja żona, która po powieszeniu mechanizmu z tarczą w skrzyni powiedziała, że jakoś dziwnie d...piato to wygląda... Jakoś nie załapałem ... , ale koledzy poprawili z mańki , no i ...teraz myślę ...
  5. Tak, prawdopodobnie ten sam - na to wygląda, widziałem to grawerowanie na całości zegara (serce + wagi) - b. ciekawe. Jakbyś chciał, to podeślę Ci wykonawcę , za nieduże pieniądze będziesz miał rasowe "Świebodzice"
  6. No trochę odnosiło się do twojego zdania ... cytuję :"...tzn ciężko mnie "kupić". Pomagam za dobre słowo i tylko w warunkach obustronnej życzliwości.". Jeśli nie zrozumiałeś to dobrze, bo tak jak napisałem nikogo nie kupuję, a życzliwość traktuję jak nie artykuł a jedynie cechę charakteru ... więc nawet nie próbuję jej "kupować". Ps...bo się koledzy z Dolnego Śląska obrażą ... Piotrze, szczerze , nawet nie zwróciłem uwagi na detale, a trzeba było. To tak niestety u nas jest. Kupujesz u sprzedawcy rowerów rower, a dostajesz hulajnogę w dostawie, po czym zauważasz w korespondencji, że małym druczkiem ... W takim kraju żyjemy. Ja się k...dę chyba nie przyzwyczaję. Jak tu koledzy pisali nauka kosztuje ...
  7. No cóż, wersja którą dostałem w odpowiedzi na wysłany skan wyglądała mniej więcej tak , versus skan (skan pokazuje rzeczywisty obraz a nie manipulację w "fotoszopie" ). Zakładam, że jak ktoś zajmuje się tematem te wie co powinien zrobić. okazało się, że nie do końca. Mnie , jak pisałem lejkowi w tej dziedzinie, trudno było ocenić na podstawie rysunku jaki będzie efekt końcowy. Pieniądze nie były duże więc założyłem, że "dyskusja" z mało kontaktowym wykonawcą jest bezcelowa ... szukam dalej. Mariusz, rozumiem, że mamy podobne podejście do "zabawy", ale ja dopuszczam wielokrotne podejścia i naukę na błędach ale i określam granice, których staram się nie przekraczać w stosunku do świata i siebie samego. Co do kupowania czyjejś życzliwości ... , nie zwracam na takie metody uwagi ani nie staram się ich stosować (wręcz brzydzę się). Pomagam jeśli mogę i potrafię, a sam staram się żeby nie zostać czyimś dłużnikiem, szanując jego czas i pieniądze. Pieniądze są rzeczą nabytą. Nie zastanawiam się jak zaoszczędzić, a raczej jak je zarobić żeby nie musieć (przynajmniej na razie) drastycznie oszczędzać ... prosta filozofia. Życzliwość nie jest rzeczą nabytą, podobnie jak cierpliwość i tak zwana uczynność ...
  8. Mariusz, masz rację rozmawialiśmy o sposobie wykonania i technologii. Jak zapewne zauważyłeś w tym względzie moja wiedza i doświadczenie było raczej marne... i na tym stanęło. Ponieważ zegar to kawał zegara , trzeba było go powiesić, bo zajmuje rozłożony sporo miejsca. Wstawiłem dla testu nową tarczę (jaki tam błąd Mariuszu , niecierpliwość może troszkę). W praktyce wygląda to trochę lepiej bo kontrastu dodaje aparat (idiotencamera ). Wstawiona tarcza to nie krok ostateczny i nie odwracalny ... znajdę lepsze rozwiązanie , się poprawi. Oczywiście mogłem wstawić starą (tu zdjęcie prezentowane przez Piotra okazało się nieźle retuszowane przez sprzedającego), ale wolę ją mieć w ręce do dalszych poszukiwań i wykonawców w celu uniknięcia niedomówień. Krzysiek podpowiedział mi bardzo ważną rzecz. Problem nowej tarczy nie polega na tym że się świeci (spatynowanie lekkie to żaden problem). Problem to zbyt małe różnice w grubościach linii , a w zasadzie ich brak, Tego nie uzyska się chyba w zasadzie w wersji trawionej. Pozostaje ręczne malowanie (ja już nie mam ręki) , albo sitodruk - i tu jest szansa . Tak dla ogólnej informacji ... tematu nie uważam za zamknięty, a stara zasada, że uczymy się na błędach - nadal aktualna. Ps.Mariusz, wzór dostałem , szablon do akceptacji też, miało być trochę inaczej, wyszło jak wyszło. Szukamy dalej, jeść nie chce ... a czas pokazuje dokładnie
  9. Jak już robimy na wzór oryginału to podkład jest srebrzony z naniesieniem tuszu na gładki podkład, bez trawienia, grawerowania, piaskowania ... O takim wykonaniu mówimy ?
  10. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Ochłodziło się więc trochę rozrywki ... Stare ale (zawsze) jare ...
  11. Mariusz, przepraszam Cię ale dla mnie to nie są koszty. Sprawa jest niestety banalnie prosta. To pierwsza tarcza metalowa, którą próbowałem/próbuje odtworzyć - znaczy brak doświadczenia i kontaktów. Przeleciałem po polecanych wykonawcach . Wbrew pozorom po miesiącu udało się dogadać z jednym. Zrobił jak zrobił (trochę się to rozminęło z moimi oczekiwaniami)... Niestety na dzień dzisiejszy zrezygnowałem z samodzielnego odtworzenia tarczy, brak czasu i w zasadzie nie za bardzo widzę się teraz w takiej roli (choć może przyjdzie się zmierzyć - chcesz mieć dobrze - zrób sam). To czy tarcza będzie kosztować 100 czy 400 a nawet 600 zł dla mnie nie ma znaczenia, nie o to w tej zabawie chodzi ... Oczekuję właściwego efektu końcowego (tu faktycznie na chwilę obecną trochę to nie jest tak ). Czyli banał ...
  12. Nie no super koledzy ... smacznego !
  13. I tak ... i trochę nie ...
  14. Dzięki . Osobiście bardzo mnie cieszy każdy taki "uratowany" zegar . Muszę Wam powiedzieć, że rzeczywiście ładnie wyszedł i nawet moja żona zaakceptowała "kolejnego klamota" i znalazła dla niego miejsce w "zakazanej" strefie.
  15. , trawienie, oczywiście, że zabezpieczone .
  16. Tak srebrzony, podobnie jak i pierwowzór, który ktoś pociągnął politurą po czyszczeniu, co nadało efekt koloru jak mosiądz. Zegar kupiłem w kawałkach (skrzynia dosłownie rozparcelowana ) i mechanizm osobno, po "rozmowie" okazało się że to komplet. W Niemczech nie opłacało się go naprawiać...
  17. LESKOS

    T.Haller

    piknie , miejsca ... zazdroszczę
  18. No dobra , wy tu Gadu GAdu , a ja skończyłem... Tarcza/pierścień z cyframi jest (starego nie wyrzucam ), troszkę pokręciłem śrubokrętem i cążkami i jest . Źle nie wyszło, tak sądzę ... . A miał pójść na części ...
  19. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dziś kolejny dzień upału ... to może coś z gorącego kontynentu ... Gambia , najmniejsze państwo Afryki , ludzie tam żyją i chyba nie narzekają na upał ...
  20. Dzięki , bezbarwnego. Wsadziłem mechanizm, okazało się dziś że muszę jeszcze przewiercić otwór na osi minutowej , bo ktoś złamał i zeszlifował bolec blokujący wskazówki. No jedno wiertło kobaltowe złamałem , ale jakoś poszło. Została tylko tarcza ... Mechanizm chodzi i bije, jak na "wiednia" przystało delikatnie i cichutko... Ps. kiepskie zdjęcie bo przy lampce ...
  21. LESKOS

    T.Haller

    Dokładnie jak pisze Piotr, wszystkie zegary z tego okresu pracowały na wagach 1400-1500g zaczynając od Lenzkirchów a na dolnośląskich kończąc... więc nie ma co za bardzo schodzić w dół. Po roku , jak zdęstnieje smarowanie , trochę kurzu , trzeba będzie wrócić do wagi , bo zacznie tak sobie "przystawać" w zasadzie bez powodu. Ps . Skrzynka ładnie zachowana i zegar powinien ładnie się prezentować na ścianie, nie ma co robić na "wysoki połysk" delikatnie odświeżyć i tyle. Też zawsze zostawiam delikatne zmarszczki historii
  22. No i wio na ścianę , cudem udało się znaleść kawałek "placa" ... teraz montaż mechanizmu.
  23. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Polecam na dziś wieczór - pewnie nie cały ... ale piękne ujęcia ... koniecznie na dużym ekranie . Taka mała chwila zadumy ... (polecam 37 min)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.