Halo, halo ! Szanowni Państwo , uważam, że w naszych dyskusjach nie ma złej woli (na pewno z mojej strony) ani chęci obrażania wzajemnego, a że se paru dziadków (Marian - nie do ciebie personalnie ) trochę się "popodszczypuje", to i lepsze dla krążenia i poprawia ogólne wyniki (prawda Piotrze ...? ). Nikt nikomu krzywdy nie robi , osobiście bardzo sobie cenie niezależne głosy, a wręcz uwielbiam "sprowadzanie na ziemię". Człowiek po dłuższej chwili wpatrywania się widzi raczej to co chce zobaczyć , niż obiektywną prawdę. Szczerze to tarcza tak średnio mi pasowała, dodatkowo to jak to mówią nie zachowałem "bolszewickiej czujności" w kontakcie z wykonawcą, ale strata nie jest bolesna. Szukam dalej co zrobić z tym fantem. Szczerze (jak widzicie ze skanu) oryginalna tarcza budzi we mnie mieszane uczucia i najchętniej bym ją jakoś ratował , ale tak jak tu koledzy powiedzieli - trzeba sporo się nauczyć i to jest wyzwanie. Nie powiem, że to była prowokacja , ale oczekiwałem trochę "ożywionej" dyskusji. Pierwszym sygnałem była moja żona, która po powieszeniu mechanizmu z tarczą w skrzyni powiedziała, że jakoś dziwnie d...piato to wygląda... Jakoś nie załapałem ... , ale koledzy poprawili z mańki , no i ...teraz myślę ...