-
Liczba zawartości
4872 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
21
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez LESKOS
-
Fałszywka, podróbka, wiele o tym świadczy nie tylko dorobiona marnie sygnatura. Mechanizm już na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego z Lenzkirchem ...
-
Takie korbki pojawiały się u producentów zegarów dolnośląskich (jednak raczej nie u Beckera) Na pewno stosował je Eppner z okresu Srebrnej Góry, no i jeszcze paru. Prawdopodobnie był jeden producent (może to odlewnia mosiądzu GB) któru dostarczał te korbki dolnośląskim producentom. Jest kilka wzorów powtarzających się (na moje oko ze 4-5 w tym i ten) o różnych rozmiarach . Ten "trybik" to efekt radełkowania - tylko element zdobniczy 😉, nie związany ze znakiem firmowym.
-
Moim zdaniem SUCHY - PRAGA … tem sam wychwyt… Sanki drewniane.
-
Lata i sposób podpisu wskazują na serwis, a nie producenta moim zdaniem ...
-
Trudno będzie wskazać producenta mechanizmu. Ciekawostką jest bęben sprężyny przykręcany do płyt. Często był stosowany w zegarach kwadransowych na jedną wagę w latach 1850-1860 (oczywiście nie jest to regułą) . Podejrzewam że rezerwa chodu będzie w okolicach 60h. Stopka kotwicy, moim zdaniem, potwierdza datowanie na te lata. A jak z obudową, sanki jakieś były ? Mogły być nawet drewniane ... Widziałem podobne mechanizmy u Suchego z Pragi . Nawet jeden wisi na ścianie... poszukam zdjęć (ale tarcza u mnie 13,5cm i na nitce ) 😉
-
On błaga o kąpiel 😉
-
Zegary były cenne, nie każdego było stać na zakup. Dziś zalecamy dla pracujących zegarów oliwienie i przegląd co 3 lata a mycie i przegląd co 5-6... więc wszystko w normie. Pamiętajmy, że te zegary pracowały ,,, na siebie i utrzymanie. I nie było sieci do synchronizacji czasu. Więc właścicielom zależało na ich stanie, nie tylko jako eksponatom w salonie lub gabinecie 😉
-
Jest coś co rzuciło by światło na tę konstrukcję , ale cena naprawdę powala ... https://www.ebay.pl/itm/375082966757?chn=ps&norover=1&mkevt=1&mkrid=4908-166454-595607-3&mkcid=2&itemid=375082966757&targetid=293946777986&device=c&mktype=pla&googleloc=1011515&poi=&campaignid=20217678640&mkgroupid=148313024046&rlsatarget=pla-293946777986&abcId=&merchantid=5323132479&gad_source=1&gclid=Cj0KCQiA5rGuBhCnARIsAN11vgQAsfQVCfc6ZHkdYYjMHY9FRWFP0MoU2sLp8fQs9hQskwOvv5z2dmEaAkxcEALw_wcB i coś darmowego 😉 DGC-Jahrbuch2019_Huber_Riefler-Uhren_EN.pdf
-
Muszę powiedzieć, że podziwiam twoją pasję odkrywania i gromadzenia wiadomości. Istny zegarowy Sherlock Holmes z ciebie 😉 ...
-
Junghans ATO
LESKOS odpowiedział żeglarz → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
No szkoda tak szybko się poddawać ... no ale cóż. -
Junghans ATO
LESKOS odpowiedział żeglarz → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Jasne , absolutnie masz rację, w późniejszych modelach tak, zaczęto stosować układy elektroniczne takie proste rezonatory z układem opartym na tranzystorze, cewce i kondensatorze. W tym konkretnym modelu mamy prosty rezonator mechaniczno-elektromagnetyczny. Ale w sumie to prekursorzy zegarków kwarcowych i atomowych 😉. Wszystko opiera się na rezonatorach . Ich konstrukcja i rozwiązania są jest jakby wtórną sprawą. Najważniejsza jest powtarzalność i stabilność zaistniałego zjawiska rezonansu. W ciągu ostatnim 70 lat technika pomiaru czasu osiągnęła naprawdę szczyty rozwoju. Zegary cezowe stanowią dziś podstawę wyznaczania jednostki czasu ... ech... a jak kocham zegary z wahadłem mechanicznym 😉 Ps. tego typu zegary , będą zawsze u mnie wywoływać przyśpieszoną pracę serca 🙂 https://clockdoc.org/Default.aspx?aid=7841 Ps.2 Znalazłem taką ciekawostkę o pomiarze czasu ... http://irm.am.szczecin.pl/images/instrukcje/PUN/wyklady/wzorce_czasu.pdf -
Junghans ATO
LESKOS odpowiedział żeglarz → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Coś chyba ktoś poknocił - fakt muszą dwa przewody dochodzić do cewki lub przynajmniej jeden być połączony z "masą". Tak na podstawie jednego zdjęcia trudno postawić diagnozę w 100%. Prąd w cewce może płynąć w dwóch kierunkach i generować pola o odmiennych polaryzacjach (wciągać rdzeń magnesu lub go wypychać 0 daje to jak przy klasycznym wychwycie dwa impulsy dla wahadła. Ważne jest teraz czy cewka dostaje we właściwym momencie impuls i czy ze właściwą polaryzacją . Cewka prze krótki moment gdy płynie przez nią prąd staje się elektromagnesiem - czyli albo odpycha albo przyciąga (w zależności kierunku przepływu prądu) biegun stałego magnesu będący w jej środku a będący częścią wahadła. No wiem że jeżleli nie miałeś za dużo wspólnego z elektrycznością i polami elektromagnetycznymi to niestety musisz trochę pokombinować (choć odpychanie i przyciąganie magnesów powinieneś znać z zabawy w dzieciństwie ). Elektroniki raczej tam nigdy nie było, zwykły przełącznik, cewka i rdzeń - będący magnesem. Dla mnie banalne , ale jestem elektrykiem/automatykiem z wykształcenia. -
Junghans ATO
LESKOS odpowiedział żeglarz → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Pamiętaj że on sam nie ruszy ... 😉 Trzeba wahadłu nadać ruch , cewka tylko podtrzymuje tylko ruch w skrajnej pozycji dają imputs (magnetyczny). Popraw styk (ustawienie) łączyć powinien w skrajnych pozycjach wahadła. W trakcie ruchu zmienia tylko polaryzację (kierunek przepływu pola elektromagnetycznego) w rdzeniu. -
no i tyle zostało z tłustego czwartku 😉
-
Chyba miejsce po obrazie mu przypasowało bo rozhulał się jak nigdy
-
„ę” … 😂😂😉
-
Na razie żyje na wolności, nie zauważyła chyba, albo zbiera siły …🫣😉😁😁
-
No i miejsce znalezione , trzeba tylko było przewiesić ulubiony obraz żony ( grozi za to wyrok bez zawieszenia 😉😁)
-
No i ciekawe takich "wisiorkowych" kieszonek jeszcze nie widziałem. Kieszonki generalnie mnie bardzo, bardzo... Kojarzą się z wczesnym dzieciństwem, kiedy siedząc u dziadka na kolanach oglądałem (bawiłem się) jego kieszonką. Losy potoczyły się tak, że byłem zmuszony ją po latach sprzedać, ale odkupiłem (dokładnie taką samą) i udaję, że nic się nie stało. Trzymam dla wnuka
-
No tak, choć "PONOĆ" robi drobną różnicę 😂😂🤭 Co do oszczędności na mosiądzu to raczej nie bo porównałem wagę blach i łaczników Eppnera i werku chodzika Gustawa ... i minimalnie Eppner wygrał (blachy grubsze). Poza tym straty materiałowe są większe w Eppnerach. Zatem raczej wchodzi tu w rachubę chęć bycia oryginalnym... co uznaję 😉 . Jak to miło jak czytając między wierszami ktoś proponuje ci wsadzić pręt ... 🤭😶 Pozdrawiam prywatnie i serdecznie ✋
-
Mariusz , napisaliśmy to co napisaliśmy - OBAJ. Problem dla nie istnieje. Sa takie rzeczy, których chciałbym być właścicielem i mieć , a i takie, które są delikatnie mówiąc całkowicie obojętne. I tak jest w w przypadku sprężyn RESCH. Mogą nie istnieć. Dla mnie takie działania w zakresie "adaptacji zasobów magazynowych" są na minus i klienci też to chyba tak postrzegali zegary sprężynowe, bo nie z takich zegarów słynie RESCH. i nie ma tu jakie korzenie mają. Może warto się uczyć od lepszych, a nie betonować się ... Generalnie można podyskutować na jakimś spotkaniu w realu o technikaliach i produkcji , ale teraz i tu to trochę dla mnie bez sensu. Nie za bardzo mi się chce rozpisywać. Pozostańmy zatem przy swoich wrażeniach i zdaniach... przynajmniej na razie 😉
-
Mariuszu, czytaj proszę Cię uważnie moje wypowiedzi... Nie piszę, że to praca czeladnicza , a tylko napisałem, że patrząc na zdjęcia mam wrażenie że to POZIOM pracy czeladniczej,a nie czołowego producenta Wiedeńskich regulatorów.Nie kwestionuje też faktu, że jest to wyrób Rescha. Piszę iż MAM WRAŻENIE, że taka polityka produkcji zegarów sprężynowych z wykorzystaniem tego co mieli "na składzie", a nie przygotowanie osobnej linii produkcji regulatorów sprężynowych przyczyniło się do porażki w tym segmencie. I tyle . Nie chcę porównywać STANDARDU ZEGARÓW, tylko standard wykonania. To trochę jak porównywać standard samochodu i roweru (oba są do poruszania się po drodze - a tu zegary do pomiaru czasu...) Do niczego to nie prowadzi. Nie mówię o cenach bo można się zdziwić i kupić rower w cenie przewyższającej samochód🤭. Powtarzam, że piszę o MOICH WRAŻENIACH, więc pozostańmy w sferze wrażeń. Ps A na pytania Twoje odpowiadam jak odpowiadam .... Wybacz to nie komisja śledcza.
-
Faktycznie znikło 🤔... 10 dni - tak trochę nietypowo , ale podobno to typowe dla tych zegarów.
-
Hej ... no i w zasadzie skończona zabawa. `Choć okazało się że skrzynia w takim sobie stanie i wymagała sporo pracy. Czekam jeszcze na właściwą koronę (założyłem mu tymczasowy "berecik" , który znalazłem w szufladzie 😂 ) Proszę nie krytykować za mocno, właściwa będzie w stylu ze zdjęcia 2.. Zegar z takim beretem pracuje i ma się dobrze - a rezerwa chodu to 10 dni. No i parę dni pozostało na rozwiązanie gdzie go powiesić na ścianie...🤭
-
Rozumiem że chcesz mnie przekonać że to to jednak optymanie i doskonałe wręcz (z perfekcją) wykonany mechanizm sprężynowy na miarę mistrzów firmy Resch? Raczej nie przejdzie…🤭 Mimo, że niezwykle szanuję twoje zdanie i szanuję posiadaną wiedzę to nie dam się przekonać. Jak napisałem to tylko moje prywatne wrażenie…. A z tym samemu jest mi nawet trudno polemizować. 😉 Ps.1. I tu nie chodzi o to, że nie wierzę iż mechanizm powstał, a może te mechanizmy powstały w fabryce Rescha. Ja tylko zastanawiam się (i oczom nie wierzę), jak taka renomowana wiedeńska fabryka zegarów, w imię pobudek ekonomicznych i wejścia w nowy segment rynku zegarów wyprodukowała takie "cóś" licząc z to, że stworzyła produkt konkurencyjny dla mechanizmów sprężynowych Lenzkircha czy Gustawa Beckera (i masy innych konkurentów) ... Myślę, że się przeliczyli. Dlatego są takie rzadkie ... Ps.2. No patrz ... samo zastosowanie poprzez adaptację elementów z mechanizmów linkowych, części, płyt, elementów zapadkowych, rozmieszczenie ich, wielkość ... co ja tu się będę produkował. No mam wrażenie, że to jest "cóś" zegarowe , a nie mechanizm wiedeńczyka 🥴.
