Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

LESKOS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4859
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez LESKOS

  1. Ok, trochę wygląda na to, że zegar to obudowa i dołożony mechanizm. Być może ze względu że aktualnie pracujący mechanizm ma wychwyt z Brocotem i ładnie się w całości prezentuje. Problem polega na tym, że niestety prawdopodobnie dedykowane wahadło mechanizmu musiało być dłuższe lub mieć zdecydowanie cięższą soczewkę. Być może było to nawet to tylko ktoś dokonał jego skrócenia (stąd lutowanie), ale też nie wykluczam, że nie jest oryginalne. Z oryginalnych widziałem właśnie takie jak. poniżej na zdjęciach. Właściwą długość można prawdopodobnie odczytać na płycie mechanizmu pod dzwonkiem (jak wspominał kolega mkl1). Jeśli nie można wydłużyć tego drążka, bo w obudowie brakuje miejsca, Jedynie co możesz zrobić to obniżyć fizyczny środek ciężkości wahadła. Jeśli spieszy około 10 minut na dobę to sporo, więc trzeba by dołożyć obciążenia na samym dole soczewki. Możesz to przetestować przyklejając kawałki ołowiu (może masz śrut lub ciężarki wędkarskie) przy pomocy tejże plasteliny. Myślę że trzeba by myśleć o. wadze dołożenia rzędu 50-100 g , więc sporo. Możesz to zrobić stopniowo zakładając początkowo 50g i stopniowo zwiększając. Jeśli diagnoza okaże się właściwa i sposób się sprawdzi , a chciałbyś zostawić ten zegar w takim zestawieniu , to nie pozostaje nic innego jak po zrównoważeniu chodu , odlać z ołowiu serce wahadła o wadze z dołożeniem wagi, może nawet zmienić jego kształt z okrągłego na lekko eliptyczny. Przykład takiego wahadła poniżej - nawet w sprzedaży 😉 https://allegrolokalnie.pl/oferta/wahadlo-zegar-francuz-brokot-soczewka Musisz tylko dobrze zważyć serce z dociążeniem . Oczywiście możesz szukać zdecydowanie cięższej soczewki od twojej (więc musisz ją zważyć po zdjęciu z drążka), albo całego wahadła. Jak wpiszesz w google "wahadło do francuza, BROCOT" - trochę ofert się pojawi. Myślę ze sprawa nie jest beznadziejna, więc życzę powodzenia. ✌️ Ps. Kolega Anansi to DUSZA CZŁOWIEK - tylko czasami lubi pożartować i "popodpuszczać" - tak przetestować od strony psychologicznej szczególnie nowych forumowiczów. Ale bezwzględnie nie można się obrażać 😉 Pewnie sam sie przekonasz że to naprawdę dobry i fajny GOŚĆ .
  2. No dobra , to tak najprościej jak można ... weź kawałek plasteliny i przylep do soczewki wahadła jak pomoże to znaczy, że trzeba dociążyć soczewkę. Jakbyśmy wiedzieli jak wygląda to powiedzielibyśmy jak ... Swoją drogą jak Ci pomóc , jeśli nie chcesz wysłać prostego zdjęcia? Z powyższego Twojego maila wynika, że skoro nie rozumiesz informacji od Piotra Ratyńskiego o zasadzie pracy wahadła , więc bardzo wątpię że wiesz na czym polega regulacja czasu spoczynku wychwytu. No cóż ... jeśli nie chcesz pomocy i chcesz "robić po swojemu" pozostaje życzyć powodzenia
  3. Jeśli masz pewność że wahadło jest w 100% oryginalne to trzeba regulować położenie wychwytu względem koła wychwytowego (o ile jest to możliwe) . Jeśli nie ma pewności to jest to kwestia ile tego gwintu zabrakło i ile zegar spieszy na dobę . pozwoli to oszacować co się dzieje. Dobrze jest zawsze pokazać jakieś zdjęcie zegara, wahadła, łatwiej jest wtedy ocenić i dać jakąś konkretną odpowiedź.
  4. LESKOS

    Zegary Franciszka Wieganda

    Myślę, że jakby w przyszłym roku zorganizować spotkanie zegarowe (planowane w Mysłowicach), można by się pokusić na spotkanie z panem Franciskiem Wiegandem w jego pracowni w Tarnowskich Górach ...😉 Myśle, że to byłby dobry pomysł...
  5. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    w dychę ... 😂
  6. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Przesunięcie o grubość palety ? nie za bardzo to sobie wyobrażam ... spójrz na prosty rysunek ... w praktyce to nie możliwe. to już lepiej nie ruszać. Przecież większość tych zegarów chodzi okazjonalnie...
  7. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Moim skromnym zdaniem przesuwanie koła wychwytowego to złe rozwiązanie. Pamiętajmy że oś koła wychwytowego ma luz poziomy w mocowaniu pomiędzy płytami, podobnie jak i oś z wychwytem... są optymalnie ustawione wzgędem siebie , tak aby zawsze powierzchnia palet miała maksymalną powierzchnię styku z kołem wychwytowym. A jak to będzie w przypadku przesunięcia o grubość koła wychwytowego? Aż takie szerokie palety nie są, chyba, że mówimy o innym rodzaju wychwytu (np. hakowy). Poza tym pytanie po co to robić skoro konstrukcja wychwytu jest właśnie taka w tym przypadku, aby ułatwić właśnie szlifowanie ich powierzchni. Teoretycznie można myśleć o przesunięciu w przypadku wychwytu bez ruchomych palet (wychwyt popularnie zwany "kutym") - bo tu po szlifowaniu może wystąpić zmiana czasów spoczynku, lub to że nie będą równe, ale i na to jest rada. Prostsza w przypadku O-megi , trudniejsza przy V-ce... Przeglądając literaturę (ale tylko Polską ) nie spotkałem się z taką formą naprawy ...
  8. LESKOS

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Koniec z tym latem ... więc takie jesienne brzdąkanie, z odrobiną nostalgii za odchodzącym ...
  9. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Ciekawe jak ta sprężynka działała ... gdzie były te luzy ... Czy był jakiś element pośredniczący (zwany nieformalnie a popularnie - "transporterkiem" ) ?
  10. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Może podpowiem na przyszłość, swój patent . Patyczek z drewna - listwa prosta 15x5x 700 mm zakończony haczykiem z metalu . jako serca używam kulki (200-300g) z plasteliny. Długość wahadła mogę ustalić umieszczając kulkę na wskazanym miejscu listwy . Zaczepić o zaczep można na pętelce z nitki (tak kiedyś działały "niciaki" . Działa tak na szybko 😉, a do wyznaczenia faktycznej długości wolę "policzyć ząbki" ...
  11. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    No tak, w tym sensie się w 100% się zgadzamy😉. Myślę, że dobór skrzyni , jest rzeczą wtórną bo takich (gabinetowych) na rynku wtórnym jest naprawdę sporo. Problemem będzie zdobycie gongu, tarczy, dopasowanie do skrzyni i do mechanizmu. Mechanizm to też spory problem bo łożyska (głownie czopy) w kiepskim stanie ale i cała reszta też. Ale co to będzie za przyjemność pokazanie zrekonstruowanego zegara 🙂
  12. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Piotrze, ten mechanizm występował już w katalogach 1912 roku. Wprawdzie na rysunkach na cztery młotki i pręty ( ale pisze się o wersji trzech gongów (?) ... więc może był - albo źle tłumaczę ... ten model werku był produkowany do lat (chyba) nawet 30-tych (jest w niedatowanych późnych katalogach GB - np NR 11 i 14) Skrzynie miały wymiar długość 77-83 cm.
  13. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Rzuciłem okiem do SKARBNICY WIEDZY i proszę ... wszystko wiadomo ...
  14. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Szlifowanie palet , nie jest prostą sprawą. Jeśli mamy wymienne palety pracuje zawsze tylko jedna strona choć wypolerowane były dwie. Jeśli nie byłeś wstanie wziąć się za ten rodzaj pracy (szlifowanie) to wystarczy obrócić i prawidłowo ustawić palety i ustawić spoczynki , i było ok na natępne kilkadziesiąt lat. Niemniej jeśli się to potrafi robić to czemu nie . Pozostawia się wychwyt w stanie do "przełożenia palet w przyszłości" Szlifowanie z pozostałych stron zmniejsza grubość palety i w sumie czas impulsu ... ale takie raczej nie mają znaczenia. Trzeba by raczej ściąć , niż szlifować . Tak uważam ale nie jestem Mistrzem więc to niefachowe zdanie ... 😉 zmniejszenie
  15. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    No tak ... w 1912 lekko to zmodyfikowano i tu w tym katalogu, już dokładnie taki mechanizm w takiej konfiguracji - czyli raczej GABINETOWY 😉
  16. LESKOS

    Galeria Gustava Beckera

    Szanowni koledzy 😉 Wychodzi na to że to werk Excelsior. Wszystkie dane z katalogu nr 250 . Mnie to pasuje do jakiegoś kominkowca ... sporo tego w katalogu z 1912 roku ...
  17. Sorki, ale trochę wygląda mi to na kreatywną renowację, ale może się mylę. Ps takie motywy u tego producenta bywały (patrz załącznik) ale nie widziałem w takiej konfiguracji. Trzeba by dotknąć, żeby mieć pewność 😉 Pewne elementy. kompletnie jednak nietypowe dla "ślązaków" ... z drugiej strony to jak by nie było Szawarcwald i takie "rokokoko" zegarowe jest możliwe 😉 Ciekawe wahadło bardziej przypominające wyroby Lenzkircha (choć i u GB zdarzały się podobne) ... pewnie jedna odlewnia .
  18. Zapewne 😉 tak było. Pewnie śruby nie można było odkręcić i podważono "na dźwignię" , a to kruche odlewy bywały. W wersjach oszczędnościowych przetapiano wióry i śmieci z toczenia i frezowania ... co popadło.
  19. no nie ... 😉 niestety to wyrób "czekoladopodobny" czyli wycięty z blachy , zresztą nie dokładnie (nawet nie współcześnie zrobiony). Oryginał jest odlewem ...
  20. Bez niej będzie problem ze zbyt szybkim biciem ... dobry magnes neodymowy i przelecieć po szparach . Dorobić fachowo nie takie proste niestety...
  21. LESKOS

    Eppner

    No i czekamy na nowy wychwyt ... 😉
  22. LESKOS

    Porady potrzebuję 😊

    Dodam, że Brasso ma wiele produktów, jak korzystam jeszcze z mleczka (podobne działanie ale usuwa korozję wżerową - w sensie czyści - dziur nie usuwa 😉 ). Generalnie zauważyłem, że po czyszczeniu nim mosiądz zachowuje się jak po pasywacji na ciepło w nafcie - czyli ok
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.