Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nononame

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    359
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez nononame

  1. Nijak mi temat nurków nie pasuje do Szwajcarów. W Lac Lemanie je testuje ich Marynarka Wojenna czy idą w outsourcing? ;-)
  2. Jeden z niewielu niebanalnych nurków. Toruń też fajny ;-)
  3. nononame

    Xicorr

    Do takiego zegara pasują wszelkie rysy i obicia. ;-) Tool watch pełną gębą.
  4. nononame

    Sea-Gull Zuan 1963

    Co kto lubi. Ja się stresowałem ;-) Nie zmienia to faktu, że sikor fajny - na niedzielę ;-)
  5. nononame

    Sea-Gull Zuan 1963

    Niezłe ceny ;-) Cenę z WU można dać, bo zegar jest prawie wart tej kasy. Prawie, bo ma jeden istotny feler - szkiełko z plexi, na które trzeba bardzo uważać. Poza tym to dobrze działający, charakterny zegarek. Z żalem się rozstałem, ale nie miałem kiedy używać. Pewnie kiedyś kupię tę większą wersję z szafirem. Kiedyś... ;-)
  6. nononame

    Vratislavia

    http://www.fotosik.pl/zdjecie/usun/l2D4~bv~GMTdURRHl~e8n8GhmnCa5C
  7. nononame

    Citizen

    Bez daty byłby idealny ;-)
  8. nononame

    Vratislavia

    Trafia idealnie w mój gust. Chrono najlepiej wygląda na metalu. Mam Sporta i te przeszycia na pasku wyglądają świetnie, ale bransoleta przebija wszystko. NATO niestety nie trawię.
  9. nononame

    Vratislavia

    Świetny kajdan. Żałuję, że zobaczyłem, bo kupiłem już coś słabszego optycznie ;-)
  10. nononame

    Sea-Gull Zuan 1963

    Wystawiam na bazarku ;-)
  11. Tak się niby bronię przed tym chrono, a dzisiaj wpadł Prospex od Seiko z chrono... Więc są 3. Postanowienie, że teraz tylko "polskie" też przepadło ;-)
  12. Pewnie, że wiem i mam dwa chrono. Nigdy chrono nie używam, bo nie mam takiej potrzeby. Zegarki kupiłem, bo mi się podobały, ale brak ruchu na tarczy jest dla mnie irytujący. Mała sekunda niestety nie zastępuje mi poruszającej się dużej - robi za mało "zamieszania". Nie lubię wszelkich komplikacji, łącznie z datą, i wybieram najprostsze wersje, dlatego też "nieruchawa" wskazówka na 12 działa mi na łupież. Oczywiście to mocno irracjonalne, ale te zegarki sporadycznie noszę. Również niespecjalnie kręcą mnie limiitacje i tzw. zegarki prestiżowe. Obecnie jako EDC mam automat (vis mnie omotał), a na okazje "krawatowe" zakładam mechanika, ale jestem wyznawcą kwarcu. Zwłaszcza z radiem. Lubię też taniochę z podświetleniem, bo sprawdzają się w "terenie" ,nie szkoda ich. Jak się znudzi, to można szybko zmienić, ale kasę za brakujący prestiż przeznaczyć na przygody ;-)
  13. Być może nie powinienem się wypowiadać, bo nie mam nabożnego stosunku do zegarków, a bardziej oceniam je pod względem użyteczności i designu. Pod względem kreatywności i bezczelności w wycenie swoich produktów najwyżej oceniłbym Xicorra. Ich sikory faktycznie nawiązują do zabytków polskiej techniki. M20 jest genialna, choć znudziła mi się od samego PR w sieci. 200tka nawiązania ma, ale nie porywa. 125 jest kiczowaty, ale kocham pomysł na rezerwę chodu. Nurki nieznacznie wyróżniają się pośród tysięcy podobnych nurków. Flagowa Syrena Sport jest najtrudniejsza do oceny, bo aspiruje trochę zbyt wysoko, ale nie ma efektu wow! Indeksy ładne, koronka śliczna, ale całość... I to chrono z nieruchawą dużą sekundą - wioska, w mojej subiektywnej ocenie - na tarczy musi się coś dziać. Plus za km/h -mały smaczek, ale fajny. Gerlach moim skromnym zdaniem się wypalił. Pomijam opinie o jakości i jakości obsługi. P11c to ich jedyny zegarek, który mógłbym mieć i nie używać, a tylko na niego patrzeć - jest prosty i genialny. Rezerwa chodu w Jastrzębiu jest świetna, ale cała reszta to chińskie sejko pięć. Submarine jest oldskulowy i oryginalny. Mógłbym mieć, choć boję się zapachu mosiądzu na skórze. Łoś i Navigator są dość fajne w swej prostocie, ale ten kręcony bezel bym wyeliminował - zbędna "komplikacja". Obie edycje 303 i Batorego są do bani, bo nie nawiązują designersko do niczego. Logo na tarczy i deklu to pójście na łatwiznę. Wolę Parnisa no logo. Husaria... hmmm.... jakieś delikatne chłopce te husary byli :-P Jedynie sekunda jest ok. Dzik i Orlik się mocno wyróżniają na tle rynku, ale zawsze jak na nie patrzę, to mam wrażenie, że bezel jest wytoczony z drewna ;-). Szanuję pomysł na Kosmonautę, ale z całego GG chciałbym tylko planowanego nurka tryciaka. Nie dla designu, bo divery są nudne, ale dlatego, że w końcu będzie "polski" zegar, który świeci w nocy. ... mam nadzieję. VC - mega zajefajny Vis, który mniejszy o wysokość bezela i z przyzwoitą lumą, jeżeli nie trytem, byłby zegarkiem bliskim ideału. Jest cudny i nie jest z niczego zerżnięty. Chrono niestety jest rozczarowaniem. Ostatnie wersje są całkiem sympatyczne z wyglądu, ale dlaczego muszą być taką zrzynką? Koniecznie musimy robić "homage"? min. autavi czy autodromo? Nie stać mnie na Panerai, ale Parnisa nie kupię. Barokowego bauhausa pomijam :-P Copernicus - świetny vintage design. Jest tak różny od tego co na rynku, że wysokiej ceny nie nazwę bezczelnością. Pełen szacun za design i pozycjonowanie premium. Dla Balticusa będę pewnie niesprawiedliwy, ale to dla mnie produkt niszowy dla emerytów. Szacunek za walkę na komercyjnym polu diverów. Moim zdaniem bezcelową. Reszta polskich "producentów" to jakieś kurioza designerskie. Największy żal do Błonie, za to że zamiast wyprodukować genialne, stare projekty, ale przeskalowane do 42-43 mm trwonią potencjał marki na jakieś "słocze" i kibolskie zegarki.
  14. nononame

    Vratislavia

    Hej. VC ma niezłe krycie: Formmeister - garnitur, Chrono - dżinsy, VIS - bojówki ;-) Tak serio, to o ile dwa pierwsze z łatwością można zastąpić czymś podobnym, to VIS skradł moje serce. Ubolewam tylko, że nie załapałem się na czarnego bez daty. Robi u mnie za EDC, w zastępstwie za Expeditiona (kupiłem dla indiglo), który został po 8 latach służby sponiewierany przez 250kg cieżar (dobrze, że bez mojej ręki ;-). VC VIS - bardzo dobry design, który faktycznie nawiązuje do VISa, a nie jak to ma ostatnio w zwyczaju Gerlach - logo na tarczy i grawer na deklu. Koronka i przecierka na kopercie jest takim smaczkiem jak rezerwa chodu z czerwonym polem w Jastrzębiu, czy klamra w 11c. Rozglądam się za tool watchem na EDC, który będzie czytelny w nocy w terenie i odporny będzie na warunki atmosferyczne, w rozsądnych pieniądzach i nie mam co wybrać. Jakieś nudne lotniki i divery, które wszystkie są na jedno kopyto, bez względu na markę. Na dodatek albo błyszczą się jak psu kule w upał, albo pokryte są PVD, które wygląda jak plastik. Odpowiada mi Paneria, ale cena jest z... powiedzmy, że z kosmosu. Zegarek męski, ale nie krzyczący: mam większego i kobiety mi nie wybaczoooo!!!. VIS jest blisko ideału i sądzę, że VC rozwijając stylistykę VISa, może docelowo zagospodarować ludzi chcących tool watcha w stylu Panerai, ale nie mających tyle kasy lub nie chcących Parnisa czy innych klonów w podobnej kopercie. Panowie, gdyby tak zachować VISa rzut z góry (świetna geometria, dobrze wygląda i leży na ręce), obniżyć go o bezel (rozumiem, że miało to być nawiązanie do lufy pistoletu ;-D), z automatu pewnie trzeba by obniżyć uszy o 2-3 mm, zachować tarczę VISa, ale delikatnie powiększyć kropki i włożyć prawdziwą!!! lumę, bo ta teraz jest symboliczna. Dołożyłbym do tego "narzędziowe" wskazówki i szafir z prawdziwym AR. Żadnych snobistycznych komplikacji. Trwały, popularny mechanizm, który można bezproblemowo naprawić w PL (dla mnie może to być nawet kwarcak). Ta genialna powłoka z przecierką, na której komponować się będą rysy z użytkowania, a mogąca być wyróżnikiem marki. Zdaję sobie sprawę, że zbieracze zegarków wolą coś na bogato - prześledziłem na forum powstawanie barokowego bauhausa ;-), ale taki zegarek mógłby trafić do turystów, survivalowców, militarystów czy nawet wędkarzy sic!, dla których G-shocki są zbyt infantylne, a Luminoxy zbyt macho, a Victorinoxy za bardzo niezdecydowane czy są męskie czy metroseksualne. Podsumowując listę życzeń: - zegar EDC, w góry, na kajaki, do lasu, na rajd przeprawowy, do fabryki. - geometria VISa ze zmniejszoną grubością (ta boska siermiężność i własny styl), - 2 wersje koperty do wyboru: PVD z przecierką i szczotkowana nierdzewka, - 2 paski w zestawie: silikon (koniecznie śliski, żeby się do rękawa nie czepiał) na lato, i vintage skóra z przecierką i "spękaniami" na zimę, - czarna tarcza w obecnej stylistyce,ale z prawdziwą lumą lub tryciak (największy brak VISa), - zero komplikacji - datę sobie w komórce sprawdzę, - zero kręconych bezeli i dodatkowych koronek jak w Łosiu czy Navigatorze. Bezel z VISa, ale niższy poproszę. - WR 200 - popularny dokładny mechanizm automatyczny lub kwarc - oba łatwe w serwisowaniu ze względu na terenowe zastosowanie zegarka i możliwość uszkodzeń, - cena do 1000 za kwarc, lub do 1500 za automat, - zero snobistycznych limitacji - ilość, dla zmniejszenia kosztów i zdobycia rynku, - i jeszcze raz prawdziwa oczo..bitna luma No i koniecznie centralny sekundnik, żeby się coś na tarczy ładnie ruszało ;-) Bardzo przyfantazjowałem? Co Wy na to?
  15. nononame

    Vratislavia

    Uwiera mnie lekko, że S6 to trochę Autavia/Autodromo, ale zegarek jest zajefajny. Na minus drapiący bezel i zbyt błyszczące indeksy. No i 2 mm paska by się przydało, mimo że 20tka nie razi bardzo w oczy.Ubolewałem, że nie załapałem się na Kosmosa, ale Sport jest naprawdę sympatyczny. Vis chwilę poleży w szufladzie ;-)
  16. nononame

    Nowe BŁONIE !

    Nie wiem kogo tam w marketingu mają, ale po co im oldskulowa marka Błonie, skoro lepią zegarki dla nieletnich? Marnują chłopaki potencjał marki i nie korzystają z gotowych, tylko wymagających odświeżenia wzorów - wystarczyłoby średnicę zwiększyć. Na dodatek 300 jest niejako plagiatem 302. Mając pierwszy, nie kupiłbym drugiego. Coś jak Gerlach z 303 i Batorym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.