Zakupiłem Parnisa PAMa 183 Radiomira i jestem pod wrażeniem dokładności chodu tego czegoś. Pomijam, że w zegarze jestem zakochany po uszy. Kupiłem na oficjalnej stronie parnis.org (kurier, z deklaracją gift, w cenie). W FAQu\ach jest info na czym polega różnica pomiędzy zegarkami od nich, a od ich pośredników, którzy kupują w częściach, montują i sprzedają jako Parnis. Wziąłem wersję z szafirem. Zanim wysłali minął tydzień. Dostałem info, o zaksięgowaniu wpłaty, potem o wystawieniu kwitów na DHL, ale zegar wciąż był u nich. Jak już wybył, to w 2 dni dotarł do mnie. Jak już wspomniałem, dokładność mechanizmu mnie rozwaliła. Seiko 7s26 zakasowane. Co do jakości wykonania, to mam jedno zastrzeżenie. Boję się dokręcać koronkę, żeby nie zerwać gwintu. W Seikach czy rodzimym VC, dokręca się "krótko" i ze zdecydowanym oporem. Tutaj kręcę i krencem ;-) i w końcu opór się pojawia, ale jest stopniowany. No i pasek, z d... alekiej Azji, Elegancki ;-) low cost. Trwają poszukiwania czegoś bardziej charakternego. Przy okazji info, dla platonicznych paneristi - długo omijałem pamopodobne wyroby ze względu na ich gabaryty i swój marny nadgarstek - 16,5-17 cm ( w zależności od pory roku). Wzdychałem do tych pamów, ale najlepiej zawsze leżały mi tradycyjne koperty 42-43, więc omijałem wszytko powyżej, ale coś mnie tknęło. Przecież mam Siekacza z kopertą 43, a Radek ma raptem 2mm więcej. Sprawdziłem L2L Siekacza i okazało, się, że jest taki sam jak Radka. Sprawdziłem VISa i ma ten sam L2L. Oba leżą rewelacyjnie, więc postanowiłem zaryzykować, bo Parnis.org obiecuje bezpłatny zwrot, przez ich przedstawicielstwo w DE. Przyjechał i leży jak marzenie. Zamówiony jeszcze większy nibyLuminor, bo L2L ma tylko kolejne 2mm większe. Nie jest to już Parnis, a Maranez, bo jest niższy od Parnisów Lumionorów o 2-3mm.