No , nie chodził ...
Ale teraz potrzebuję porady ! Bo lepiej poprosić o poradę , niż gimnastykować się , jak tu ciśnienie zaczyna rosnąć , No i głowa boli , bo człowiek myśli , czy akurat tak , a może jednak najpierw tak .
Więc było , jeszcze przed czyszczeniem , gdy zegar nawet nie próbowałem uruchamiać .
... , łożysko nastawne przekręcone - obniżona kotwica
.... palety nierówno wysunięte - 3,3 oraz 2,6
Po czyszczeniu , przy pierwszych próbach , palety wystawione na 3.3 mm , a łożysko na znaczek ( później , co nieco regulowałem , na - czy + .
Ale zegar , jakoś nie szedł . Jakby brakło energii , a waga musiałaby , być co najmniej , dwa razy cięższa .... było tak słabo , że w końcu palety trafiały w zęby.
Bez sekcji wskazań , jakoś szło . Więc rozbiórka , przegląd itd.
Teraz , łożysko jest na znaczek , a palety cofnięte , czyli 3.3 , oraz 2,6 mm. Koniuszek śruby wahadła , jak poruszam dosłownie kilka milimetrów , to zegar tyka ( pracuje normalnie ) Ale to znaczy , że brak spoczynków , bo minimalny ruch i kotwica już przeskakuje.
- Czyli , trzeba wysunąć tę paletę o jakieś 0.5 mm , a może dać więcej ?
- A łożysko ? Myślę , że tak , jak jest obecnie , czyli na znaczku , jest dobrze .... a może trzeba nieco obniżyć ?