Tak, jak kolega Leskos napisał.... trzeba popróbować. Spirytus, spirytusowi nie równy. Skoro politura spirytusowa, to on jest najlepszym rozpuszczalnikiem i zmywaczem. No, chyba, że to coś innego. Ja mam dość dużo spirytusu technicznego....nie wiem jakiej mocy, ale daje radę. Więc mocny!
Skoro gdzieś, tak jak piszesz, nie puszcza, to czemu, sobie nie pomóc, papierem ściernym. Podjechać nieco i poprawić spirytusem. Oczywiście, ciągle zmieniać miejsce na ściereczce, bo inaczej będzie zwykłe mazanie.
PS.
Mówimy o politurze szelakowej i zwykle, to my sami ją rozrabiamy i przygotowujemy do kładzenia.
...... więc nie czytałeś!
.... olej lniany - uwydatnia wzór - słoje drewna i barwę. Spróbuj, gdzieś na zupełnie innej desce, a nie odrazu na zegarze.
..... a politury starczy nawet mniej niż ćwiartka..... no, chyba że dużo w gąbkach-gałgankach zostanie.