Mało wiem , a do tego , zawód zegarmistrza już na wymarciu . Ale sądzę , że zegarmistrz po szkole , albo taki człowiek , co zajął się tą pracą i uważał się za profesjonalistę , to gdy budzik był brudny , to jednak mył i czyścił go starannie .
Myślę jednak , że Pana intencją było uratowanie i zabezpieczenie budzika przed dalszą degradacją i doprowadzenie go do stanu , że tak powiem ,, muzealnego" , a nie do użytkowo - kolekcjonerskiego .
Oczywiście , można tu się rozwodzić nad tymi typami kolekcjonerstwa , jak .... oryginalny nieruszany , nawet z kurzem 100-letnim , czy też naprawiany starymi technikami , współczesnymi itd. .... ale to już inna kwestia .
Budzik uratowany - a może kiedyś w przyszłości , ktoś inny pokusi się i zrobi go na cacy