Ja ostatnio pstrykam niestety tylko zegarki w kontrolowanych przez siebie światełku i nie mam problemów- radzi sobie z tym automat w olympusie bardzo dobrze - ogolnie oly ma fajne auto-WB w porównaniu do canona (takie mam doświadczenia C leciały w żółcie) Ja WB prawie nigdy nie poprawiam, a fotki zgrywam na komórkę i ewentualnie mieszam w JPG suwakami kontrastu (pod takie publikacje forumowo - instagramowe / druk to zupłenie inna bajka!) itd. Jak pstrykasz z RAWA to sprawa jest banalna w jakimś programiku na PC - no ale tutaj znowu w zależności na czym oglądasz, czy masz dobry monitor i poprawie oświetlone stanowisko czy nie.. Prosto z puszki to można robić fotkę testową szarej lub białęj kartki i ustawiać sobie customowy WB w puszce (myśle, że większość korpusów ma już takie opcje) - kiedyś tak robiłem jak miałem podłączoną lampkę i robiłem fotki w jakimś bunkrze przeciwatomowym w Brnie - raz się ustawiało i wszystko w puszcze wychodziło spoko. Na kompie w RAWach to się można bawić do woli - ogólnie ta tematyka i tematyka kolorów jest strasznie ciężka - bo tak na prawdę pierwszy problem zaczyna się w ocenie zdjęcia w pomieszczeniu gdzie oglądasz przy świetle o odpowiednim CRi i temperaturze barwowej (percepcja tego co widzimy, jak interpretuje to nasz mózg), potem monitora który może być mniej lub bardziej (te marketowe bardziej) rozkalibrowany. Podsmowując, ja ufam automatyce w większości przypadków, bo mam to przetestowane na kilkunastu tysiącach zdjęć i w C70d vs OMDEM5mkII - oly wypada zdecydowanie lepiej (wg mnie). W trudniejszych warunkach baaaardzo rzadko próbuję robić korektę w puszce, ale nie mam do tego specjalnych tablic do kalibracji, dekielków itd , wystarczy kartka papieru- raczej się sprawdza. Wszystko i tak pstrykam w RAW+JPG, więc jeżeli coś nie wyjdzie to wtedy koryguję na PC. Można punktowo pipetą w LR sobie zaznaczyć jakiś element zdjęcia, który wiemy, że był szary/ biały, zobaczyć co nam program podpowie i ewentualnie skorygować wg uznania