No to żeby zniechęcić: - luma na tarczy jest wyraźnie ciemniejsza niż na wskazówkach i bezelu, - przynitowane blaszki na pierwszych ogniwach rysują endlink, a źle odłożony zegarek powoduje, że na środkowej części endlinku (z brązu) pojawia się rysa - bransoleta zwęża się okrutnie - nie mierzyłem, ale tak na oko to do 14mm (z 20) - wewnętrzna strona bransolety zielenieje od potu, co za tym idzie nadgarstek wygląda jak ręka topielca (zmywa się normalnie) - dla fanatyków brązu: patyna łatwo się zmywa - woda z mydłem i bransoleta od zewnątrz i bezel są jak nowe, wewnątrz pozostaje taki nalot ale w kolorze różowego złota (przynajmniej na tym etapie) Aby zachęcić: - tarcza jest wg mnie obłędna - atrament czy nawet szafir (posiada strukturę jak lakier metalik, ale w odbiorze jest jak polerowana), myślę że inna od tych które jako niebieskie widniały w ofercie orisa w modelach sixty five (ale ponoć oris zawsze coś miesza w odcieniach, nie daje 2 razy tego samego) - nie poznaję siebie ale to "różowe złoto" super współgra z tarczą, - ta wąska bransoletka jest mega wygodna + daje klimat vintage - dla tych co nie lubią patyny - łatwo się zmywa ja akurat planuje patynę zostawiać - kilka razy robiłem fotki i po prostu zauważyłem, że zeszła po zwykłym myciu - wcześniej myślałem że potrzebne moczenie + szorowanie w cytrynie Na ten moment jestem bardzo zadowolony z zegarka. W zasadzie noszę go na zmianę z zielonym ballem (widać przywykłem do zielonego na tarczy i na nadgarstku), moony i bb58 leżą w pudle