W którym miejscu Cię skrytykowałem, albo obraziłem? Wybacz, ale mam taki zwyczaj, że mówię treścią i krytykę na bieżąco uzasadniam. Chyba nie o klepanie się po plecach chodzi. Nie mówimy tu o szerokich zasobach wiedzy, tylko sprawach banalnych i podstawowych. Może się Tobie i innym nie podobać, że krytykuję malowanki, które przepychacie jako "renowacje". Trudno, czasem nie da się zaczarować rzeczywistości.