Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. Przemysław, bardzo fajny wywiad. Przy okazji to świetna działalność popularyzatorska. Proszę, pokażesz kiedyś zdjęcie tego Kirowa dla niewidomych?
  2. O właśnie, punce złotnicze, zupełnie o nich nie pomyślałem. Tak, to jest nawet drugi, pierwszego złożyłem sobie sam, napatrzyłem się na Przemka i Wilka, tego z wczoraj kupiłem od znajomego na Podlasiu. Tak czy inaczej - bardzo ładne. Jednak dopiero kiedy zobaczę papier i pudełko to uwierzę.
  3. Złote Kirowy dają dużo dobrych tropów - często są sprzedawane razem z dokumentacją fabryczną. Mimo to, nie wiem, według jakiego klucza klasyfikować tarcze Kirowskich ze względu na nadruk. Katalog nie nadąża za tym co było wypuszczane z linii produkcyjnej w 1960, nie obejmował też początku produkcji. W tym samym zbiorze jest murzynek Kirovskije w chromowanej kopercie. Na zdjęciu pokazany jest bez sygnatury fabryki na tarczy - nie mogłem takiego znaleźć przez kilka lat, za każdym razem był z podpisem. Ten bardzo rzadki wariant był produkowany na samym początku (bardzo niskie numery na mostku). Biorąc pod uwagę występowanie u kilku niezależnych sprzedawców, adres jest ten sam - dolny Kaukaz. Moim zdaniem duży, albo jedyny transport murzynków z czystą tarczą poszedł do Armeńskiej SSR. Takie śledztwa to przyjemna rzecz, z tym, że trudno traktować je serio bez dokumentacji. Na przykład czerwono-czarne Kirovskije "rekiny". - Kris dopuszczał, że są oryginalne, ze względu na to, że widział ich wiele, skoncentrowanych w Czechach i na Słowacji. Uważam to za piękną herezję (w końcu kraj potomków husytów ). Można jednak dopuścić, że z Moskwy wyjechała paleta Kirovskich krabów czerwono-czarnych. W Fabryce Kirowa robiono już wtedy super zegarki, ale niespecjalnie przejmowano się wtedy zachowaniem spójnej konfiguracji, katalogami (znalazłem fenomenalną książkę z lat 30, opisującą w formie opowiadania pracę w 1GCzZ). Choćby dla umilenia sobie pracy, jednego dnia zegarmistrzowie z 1MCzZ mogli złożyć sobie taki dziwny wariant.
  4. Fajna jest ta tarcza z pikselami. Wolę w tą stronę, niż "gilosze" zrobione laserem cnc. Piękna. Nawet Stanford nie ma tak ładnej.
  5. Cześć i czołem. Cieszę się, że tu jestem. Dużo wołali? Bo mnie się nie zdarzyło spotkać, a w sumie kto wie, może złotko warto kupić. Zaraz ponoć finansowy kryzys ma być. Uważasz, że dokładnie 58? Pytam z ciekawości, próbuję poukładać historię Kirowskich.
  6. W Muzeum Początków Państwa Polskiego, robiliśmy wystawę grupową "Pozdrowienia ze Stolicy". Teraz już jedzie do kolejnych stolic. Wcześniej byliśmy z plenerem w Gnieźnie, podczas rekonstrukcji koronacji królewskiej. Super miasto. Tutaj o wystawie: https://magazynszum.pl/pozdrowienia-ze-stolicy-w-muzeum-poczatkow-panstwa-polskiego-w-gnieznie/ Hehe. Teraz zbudujemy już poważny mechanizm, z rezerwą chodu większą niż dwie minuty i z mosiężnym odważnikiem, a nie bochenkiem chleba.
  7. Siemanko chłopaki. Dużo by opowiadać, robiłem ostatnio między innymi zegar ścienny na wystawę w Gnieźnie. W sumie bardzo prymitywny, takie zegar Flintstonów-prasłowian, ale chodzi. Wrzucę Wam link z wideo na ytb. Za wszystkie dobre słowa o zegarkach dziękuję. Biało-czerwony w końcu taki jak marzyłem. Teraz wyzwaniem jest odnaleźć czerwono-niebieski.
  8. Fajnie, nie widziałem takiej tarczy bez sygnatur fabryki Kirowa. Werk rzeczywiście wczesny, nie ma obowiązku, żeby były jakieś inne punce. Sądzę, że najstarsze, czyli z początku produkcji 1956, to te ze srebrnym kołem balansu. Dalej, opierając się na historii fabryki do 1957-8 te z kołem naciągu GCz. Wczesne 2408 i 2415A były chyba wolną amerykanką, jeśli chodzi oznaczenia.
  9. Hej, co słychać chłopaki? Jest teraz trochę czasu i energii, wracam do forumowej braci. Ostatnio wpadło kilka Kirowskich, w tym jeden w stanie idealnym. Reszta ferajny, po zabiegach kosmetycznych, podmianie niektórych części - jest w doskonałych stanach. Bardzo ciekawe są szczególnie dwa młodzieżowe Kirowy. Zwróćcie uwagę na tego z prawej - nigdy dotąd nie widziałem takiego. Dziękuję za zegarki kolegom Pawłowi i Krzyśkowi. PS: Zdaję sobie sprawę, że ten z prawej ma niepoprawną wskazówkę godzinową i sekundową. Temu na razie nic nie wymieniałem.
  10. Trudno uwierzyć, że są jeszcze gdzieś takie stany uchowane od ludzi, słońca i czasu. Fajny komandir!
  11. Koledzy, mam takie małe pytanie dotyczące VC - postanowiłem stopniowo wdrażać się w nową kategorię zegarków. Vacheron Constantin generalnie urzekł mnie już dawno, ale przez wzgląd, że do niedawna byłem jeszcze studentem - marka była nie osiągalna. Z racji wykonywanej profesji, zwracam uwagę na wzornictwo na co dzień i w sumie nie jestem w stanie przekonać się do znacznej większości zegarków - pośród nowych wyrobów, nawet prestiżowych manufaktur jest mi tym trudniej znaleźć coś dla siebie. Wiekowe zegarki VC, w swojej minimalistycznej i modernistycznej formie są zwyczajnie urzekające - nie chcę iść na kompromis z samym sobą i postanowiłem przekopać wątek Vacherona i za jakiś rok kupić sobie pierwszy, upatrzony egzemplarz. Mam tu więc pytanie o Wasze doświadczenia, w pozyskiwaniu zegarków już wiekowych (interesują mnie linie z lat 50-60, wyłącznie w złotych kopertach typu krab). Czy warto w ogóle brać pod uwagę zakupy na ebay, przez internet używanego zegarka, o znacznej wartości? Odpowiedź z racjonalnego punktu widzenia, jest oczywista, jednak nie znam wielu miejsc, w których można byłoby choćby pooglądać na żywo jakieś Vacherony. Warto dodać, że przez ostatnie siedem lat zbierałem określony "brand" zegarków radzieckich. Zbliżam się do skompletowania wszystkiego, co tylko zostało wyprodukowane pod nazwą "Kirowskije" i ten rozdział zostanie zamknięty. Przyjmijmy, że była to rozgrzewka. Łukasz
  12. W sumie z rzadkich zegarków, można wymienić Kirowa x Tutima Uhrenfabrik. Zegarek zrobiony w Moskiwe, z części zagrabionych w niemieckich fabrykach Glashutte. To chyba najbardziej pożądany zegarek z tamtego okresu, a na pewno czołówka.
  13. To, że poskładany to chyba świadczą o tym też wskazówki. Ale tarczę, mam wrażenie, że widziałem.
  14. Franken totalny. Tak na marginesie - nie rozumiem po co chwalić się oblazłym w piach i wydzieliny zegarkiem, jeszcze zachęcać kolegów z forum, by poświęcili czas i przebijali się wzrokiem przez brud. Tyczy się to zarówno tematu znalezisk, jak i nowych nabytków.
  15. Lewan, sugeruję Ci właśnie, że sam musisz linków do tematu poszukać. O Rakietach na forum masz materiału tyle co na dwie książki, a o fabrykach żyrandoli to tu raczej wiedzy wiele nie uświadczysz. Jak dziwadło odkopane w torfie na bazarze, to chociaż mu szybkę wyjmij do zdjęcia z samej troski o nas. Bo od tych nieczystości, to oczy bolą.
  16. Nic nie wiedziałem, inaczej bym Ci zostawił. Kilka dni temu sprzedawałem dubla. Dzięki za zaproszenie - napiszę zaraz na prywatnym i się dogadamy.
  17. Masz wystarczająco dużo tropów na zegarku, by zacząć śledztwo. Jeśli oceniać zegarki radzieckie tylko miarą mechanizmu, to większość jest "zwykła", co naturalnie byłoby błędem. Nie widziałem takiej tarczy Rakiety. Produkcja zegarka przypada raczej na drugą połowę lat 80. Jak zauważyłeś, to sikor okolicznościowy, a raczej dedykowany - zrobiony na zlecenie "komercyjne" (to zawiłe, ale nie ma co omawiać sytuacji po perestroice). Było wiele takich customowych projektów w tym czasie. Wszystkie są bardzo ciekawe, choć estetycznie pozostawiają wiele do życzenia. Myślę, że w Petrodworcu były robione przeróżne zegarki tego typu. Choćby na bazie Rakiet Kopernik, stworzono mnóstwo dziwnych zegarków - np. wersję dedykowaną tureckiej grupie terrorystycznej Szare Wilki (organizatorzy zamachu na Jana Pawła II), zegarek pamiątkowy floty czarnomorskiej, reklamę ruskich oranżad i dla odmiany - Rakietę po hebrajsku, z jakąś dziwną symboliką. Ktoś chwalił się, że ma folder ze zdjęciami takich dziwactw. Twój zegarek był pewnie zrobiony na zlecenie wytwórcy lamp i oświetlenia. Jeśli chcesz posklejać tą historię - pomogą Ci tu wyszukiwarki internetowe.
  18. Biały Sputnik w złoconej kopercie wygląda świetnie. Myślę, że nawet jeśli nie potwierdzi się jeszcze długo, czy jest oryginalny, czy nie - warto go mieć. Czarny Sputnik, w złoconej kopercie i z żółtymi wskazówkami, dla odmiany prezentuje się przaśnie.
  19. Tak, choć właśnie z Grześkiem rozmawiamy o wyjeździe do Odessy na zegarki.
  20. To tylko nauka, że po alkoholu robię się bardziej oszczędny. Skończyło się na gratulacjach kol. Pawłowi, nie podjęliśmy negocjacji. Na Podlasiu czeka już na mnie Sputnik - zobaczę go pewnie na majówkę, więc foto z aukcji.
  21. Kosmosa na Poljocie gdzieś już widziałem. Superancki - choć w te koperty nie są takie fajne, jak zwykłe kraby.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.