Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Krokodyl Tik-Tak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krokodyl Tik-Tak

  1. A chronograf 3133 nie robi żadnego wrażenia na współczesnej młodzieży. Ani to wypasiony zegar z licznikami, ani wyraźnie sowiecki zegar. No nie wiem. Jeśli chodzi o vintage, to owszem, były szwajcary budżetowe i kosztują po kilkadziesiąt złotych. Niższa-średnia półka popularnych Swiss Made z lat 50-60 (np. Titus, Delbana, Enicar) nie ma wielu odpowiedników wśród radzieckich. EDIT Offtop, sorry.
  2. Za tym stoi mnóstwo zależności. Znaczne grono kolekcjonerów zaczyna zawsze od zegarków efektownych, lub kultowych. Typu - "Wow, zegarek Gagarina", "Wow, zegarek Gorbaczowa", Big Zero, Deluxe, Sputniki, Szturmańce. Społeczeństwo się bogaci i coraz częściej zdarzają się tacy, co nawet nie załapią, że zapłacili trochę za dużo.
  3. Grand jest po prostu sprzedawcą, który sprzedaje co popadnie i się nie patyczkuje, czy coś jest oryginalne czy nie. Laik się nadzieje na składaka, a kolekcjoner niejednego frankena uszanuje, bo będzie miał rzadkie części. Takich zegarków u typa nie brakuje i regularnie sprawdzam co tam ma. Big zero jest popularnym zegarkiem, podoba się większości początkujących i niedoświadczonych zbieraczy, to i ceny są adekwatne.
  4. Srebrna Zvezda za 120zł https://www.olx.pl/oferta/zwiezda-w-srebrze-CID87-IDsLm0Z.html
  5. KUPIĘ Mój kumpel szuka takiej Ruhli w cenie ok. 150zł. Macie chłopaki?
  6. Łucz medyczny ideolo za 250zł https://allegro.pl/rzadki-idealny-lucz-medyczny-kwarc-i7491361529.html#thumb/1
  7. Cześć Michał. Fajnie Cię tu widzieć, Poljot budzik, to wdzięczny zegarek na start, niestety ma nieoryginalne koronki i jeśli chcesz zgodności z oryginałem - będzie trudno, ale da się takie znaleźć. O ile są takie jak w Stolicznych (ktoś się może wypowie?), to mam taką jedną w bardzo fajnym stanie, napisz pw, jeśli chcesz. Inne Poljoty też są fajne, choć to popularna produkcja lat 80 - trzeba lubić ten design. Ten u góry wygląda jakby miał nakładane indeksy. Warto pomyśleć, co chcesz zbierać. Wszystkiego się chyba nie da. Ile bym kiedyś dał za tego Poljota. Super, jeden z najlepszych z serii olimpijskiej.
  8. Wczoraj trafił do mnie kalendarz Kirowa "Chwała Radzieckim Astronautom". Szczególnego uroku dodaje mu miniaturowa skala - porównać można z odciskami psich łap. Dziękuję Paweł, sprawiłeś mi wielką radość.
  9. Kirow jest okej. Koperta, jest oryginalna (późniejsze Poljoty miały dekle o mniejszej średnicy i inaczej się je otwierało), tarcza - też mam mocniejszy nadruk na swoim. A żłobienia indeksów były przeróżne. Jeśli są produkowane współcześnie repliki i to jedna z nich, to szanuję za dbałość o szczegóły.
  10. Cenowo jest to tragedia, ale Kirow z aukcji, jest w tak doskonałym stanie, nie widziałem nigdy wcześniej. https://www.ebay.com/itm/MINT-VINTAGE-1960s-1MChZ-KIROVSKIE-RUSSIAN-SOVIET-MENS-WRISTWATCH-16-JEWELS/183352373056?hash=item2ab0a72f40%3Ag%3A-AYAAOSwUv5bX5Z4&_sop=10&_sacat=0&_nkw=kirovskie&_from=R40&rt=nc
  11. Ostatnio był do kupienia taki Poljot, nie tylko dekielek, ale i werk bardzo rzadki.
  12. Tych pytań się nie rozwieje, może M. będzie chciał się wypowiedzieć. Mogę tylko papugować wnioski, które wyszły z innych ust. Na pewno argumentem było to, że prawdziwe właściwości, nie tylko szczelności zegarka, ale wytrzymałości poszczególnych komponentów, może ujawnić tylko głębina wodna, albo komora ciśnieniowa z wypełnieniem olejowym.
  13. Nie wiem, w sumie nasz kolega ma dostęp do takich dziwnych zegarków, że nie zdziwię się jak starego wyhaczył.
  14. Nie, "ponoć" jest dlatego, że sam tego nie widziałem. Kolega jest fizykiem i renomowanym majstrem i przy okazji - stałym odbiorcą forum. Temu nie wywołuję go do tablicy, jeśli czyta i zechce, to sam się wypowie. Z całym poważaniem, ale tortury Casio i dostępne narzędzia na youtube, to co innego jak komora ciśnieniowa z polibudy. Reszta o gshoki, bo to off top. Co do nurka - z tego co wiem szkło puściło i po sposobie pęknięcia wynikało, że nie było mineralne, tylko hartowane. Nie wiem jakiego próbowali. Zapytam.
  15. Ja bym chuchał, dmuchał, przemywał wodą demineralizowaną, oliwił i chronił folią UV.
  16. Nie jestem prywatnie fanem nurków Złotousta, nawet tych starych. Po prostu nieczęsto zdarzają się recenzje ruskich zegarków, w tym wypadku prawie sowieckich. O zegarku - moim zdaniem - ot, taki brutalny design.-Są na świecie fani traktorów Ursus, więc i są pewnie entuzjaści takich sikorów. Że ktoś ich serio używa do nurkowania - z całym szacunkiem, nie wierzę. Myślałem, że diver, jest niezniszczalny. Zweryfikował to znajomy inżynier-zegarmistrz, z zacięciem konstruktora mechanizmów - więc eksperymenty na mechanizmach traktuje serio. Z kumplami ponoć bawili się komorą ciśnieniową i robił próby na swoich zegarkach. Ponoć głuchy szczęk był jeszcze przed połową limitu i zegarek diabli wzięli. Szybciej padł tylko G-shock. Jedyny zegarek, który przetrwał to używany kilka lat Seiko. Wostok amfibia 200m też odpadła w zawodach.
  17. Fajna recenzja nurka Złotoustowskiego. https://kingowatch.livejournal.com/89308.html
  18. Bardzo rzadka tarcza, ale była. Próbuję znaleźć teraz referencje, ale może ktoś jeszcze się wypowie.
  19. Dodam, że tej książeczki próżno szukać również na rosyjskich forach w literaturze, tak więc to prawdziwy smakołyk!
  20. Koledzy, zapomniałem podzielić się z Wami odkryciem. Znalazłem relację reporterską z 1931, o realiach życia robotników 1 Moskiewskiej Fabryki Zegarków, na stronie muzeum miejskiego w Czelabińsku. Niestety jest po rosyjsku, ale można puścić sobie google translate. http://www.oldserdobsk.ru/1000/071/1071013.html Gdyby ktoś chciał - znalazłem PDF z kolorowymi ilustracjami, na stronie jednego z antykwariatów. Mogę wysłać mejlem.
  21. Nigdy tam nie byłem, dopiero odkrywam Śląsk. W ubiegłym roku był Cieszyn, jeszcze pewnie zjadę do Radzionkowa, bo tam jest mój serdeczny kolega i Muzeum Chleba (a ja mam fioła na punkcie chleba na Zakwasie). W tym roku jeszcze może rzeczywiście trochę dalej zjadę, ogarnę Kłodzko i chociaż część szlaku o którym piszesz. Btw. nie szukałeś przypadkiem ładnej, białej tarczy do Kirowskiego? Bo trochę mi się zebrało w różnych stanach.
  22. Z rozpędu o tym też dzisiaj rano przeczytałem. Fajnie, że masz takie miejsca obok siebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.