Właśnie miałem sprawdzić odchyłkę u siebie, ale 10 minut wcześniej się zatrzymał. Muszę się przyzwyczaić, że to nie automat. Do tej pory zaobserwowałem, że nienakręcony na full "leżąc na plecach" spieszył jakieś 6s/d, po nakręceniu "do oporu", "dial up", spieszył ok. 9s, Przerwy między odczytami nie były zbyt długie, więc mógł wkraść się znaczny błąd, ale zaskoczyło mnie, że noszony przez kilka godzin miał 0,5s/d na plusie. BTW, to mój pierwszy mechanik, więc wybaczcie pytanie. Czy nakręcając, bezwzględnie trzeba również "odkręcać" koronkę w przeciwną stronę, tak jak należało to robić w starszych zegarkach mechanicznych, czy wystarczy jedynie kręcić w stronę naciągająca sprężynę?