Pod warunkiem, że są znaki "strefa ruchu". Co do włączania kierunkowskazu na rondzie, kiedyś też sądziłem, że to, jak ktoś wcześniej określił, "januszowanie", ale od jakiegoś czasu zweryfikowałem swoje zdanie na ten temat. Wszystko przez "januszy", którzy nie włączają kierunkowskazu podczas zjazdu z ronda, a takich jest naprawdę mnóstwo. Jadąc z włączonym lewym kierunkiem przynajmniej widać, że ktoś będzie kontynuował jazdę po rondzie i nie każe mi bezsensownie czekać, aby w ostatniej chwili skręcić w prawo Przy okazji rond: w Polsce przed prawie każdym rondem jest znak "ustąp pierwszeństwa" (chyba jeszcze osobiście nie widziałem ronda bez takiego znaku). Ludzie z automatu więc zazwyczaj traktują znak "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jak znak "ustąp pierwszeństwa". Jeżdżąc w Grecji przeżyłem chwilę grozy, kiedy z prawej na rondo tuż przed moją maską wjechał samochód. Rzuciłem trochę "faków", by przy kolejnym rondzie zdać sobie sprawę, że tam z reguły znaków "ustąp..." nie ma przed rondami