W przypadku G, „custom” to w zasadzie „składak”, a składaki zawsze były tańsze od wersji montowanych w fabryce. No chyba, że Twój custom jest wysadzany brylantami, albo powlekany stopem platyny, cynku, ołowiu i amelinium Niestety to, co dla Ciebie podnosi wartość zegarka, bo jest „ulepszony” pod Twój gust, dla innych będzie zbędną ingerencją w zegarkowe wnętrzności. Nawet, gdyby sami po kupnie nowego zegarka, mieli identyczną zmianę wprowadzić. Dlaczego w ogłoszeniach króluje tekst „nigdy nie otwierany”? Bo ludzie wolą kupić dziesięcioletni zegarek, nigdy nie serwisowany, niż taki, w którym co kilka lat robisz konserwację. Sam wolę kupić nowego G i go pod siebie pozmieniać, niż kupić gotowca - a nuż ktoś bezel piętnaście razy zmieniał i gwinty poprzekręcał