Z tą uczciwością, to bym nie przesadzał. Ten sam gość od tego DCJ-a miał wystawionego CMJ. Na pytanie o zdjęcia odpisał, że nie ma go w domu i może jedynie dosłać zdjęcie z włączonym podświetleniem. Poprosiłem i... nie doczekałem się do tej pory W ogłoszeniu pisał, że zegarek pochodzi z zagranicy i że nie jest pewien, czy to oryginał, czy nie, dlatego prosi o rozważne kupowanie, bo zwrotów nie przyjmuje Teraz ewidentnie widać, że koleś handluje podróbami. Po tamtym było bardziej widać, że to nie oryginał, ale po tym to już niespecjalnie, chociaż oba MZ są naprawdę dobrze "zrobione".