Może nie powinienem w tym wątku poruszać tego tematu, ale dotyczy on w sumie głównie Casio-dżi-szokowego zbieractwa Mianowicie dojrzałem, aby swoim japońskim nabytkom zrobić jakiś "domek", coś więcej niż miejsce w kartoniku po perfumach mojej "prawie żony" (tak, do tej pory tak je niewoliłem). Jako, że większość klasycznych pudełek/skrzynek na zegarki jest na duże G za mała (co drugie miejsce musiałoby być wolne), z uwagi, że G się już w pudełku po perfumach zadomowiły oraz faktu, że perfumy jakieś lepsze były, to i pudełka całkiem solidne, postanowiłem dorobić im chociaż jakieś wygodne legowisko. Zakupiłem w tym celu 1 m2 gąbki o grubości 30mm i jąłem się wycinać na wymiar i drążyć jakieś "miejsca parkingowe". O ile wycięcie kwadratu 200x200mm (wymiar pudełka) nie było zbytnim wyzwaniem, o tyle niestety przy cięciu podłużnych "slotów" gąbka wygrała. Krawędzie cięcia bardzo nierówne, postrzępione (do cięcia używałem skalpela chirurgicznego). I tutaj pytanie. Ma ktoś jakiś sprawdzony sposób na równe wycięcie miejsc na zegarki w tej gąbce? W necie pod hasłem cięcie gąbki znalazłem kilka świetnych sposobów, szkoda tylko, że musiałbym w tym celu zakupić ploter do cięcia, albo frezarkę stołową CNC