Patrzymy na to z punktu widzenia osoby, która ma kilka/kilkanaście G i która chciałaby, aby jej zegarki wytrzymały dziesięciolecia. Wiadomo, że jak ktoś wyda kasę na dziesięć sikorów na raz, to nie chce musieć za kilka lat znowu kupować ich od nowa. Niech chociaż sumarycznie wytrzymają tyle, ile wytrzyma dziesięć zegarków z kolei, kupowanych osobno. Niestety zegarki bez solara, które mocno drenują baterie nie będą tu dobrym wyborem, bo będą wymagały częstszych zmian baterii, a tym samym będą się szybciej zużywały. I to równocześnie. Dlatego nasz punkt widzenia jest nieco stronniczy. Dla zwykłego użytkownika taki zegar ma wytrzymać ze trzy/cztery wymiany baterii, z dwie wymiany bezela i paska i na koniec ląduje w śmietniku, a na nadgarstek trafia nowy zegarek