SebaZ74 40 #3526 Napisano 27 Lutego 2020 Moim zdaniem przydał by się promujący materiał na Youtube, na temat firmy Vratislavia Conceptum, historii powstania itp. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
sanik 85146 #3527 Napisano 27 Lutego 2020 Mogę wziąć udział w przedpłatach na divera. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TylerVega 2235 #3528 Napisano 27 Lutego 2020 Piękny pomysł, dzięki któremu QV będzie miał tylko więcej problemów Rozwiniesz mysl? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Szyszkops 8043 #3529 Napisano 27 Lutego 2020 Tia, branie dużej kasy na piękne oczy źle się kończy dla biorących 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TylerVega 2235 #3530 Napisano 27 Lutego 2020 Wybacz ale chyba nie rozumiem. To o czym myśle to zakup zegarka z dostawa w późniejszym terminie. Dość rozpowszechniony sposób dokonywania transakcji. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Brzoza2 5827 #3531 Napisano 27 Lutego 2020 Wspominałem już wcześniej że przedpłaty to dobry pomysł 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Szyszkops 8043 #3532 Napisano 27 Lutego 2020 A w jakim konkretnie terminie? Jeśli projekt klęknie, to co wtedy? Jeśli VC klęknie, to co wtedy? Wydaje mi się, że QV przestał się bawić w przedpłaty też z konkretnego powodu, a nie dlatego, że nie ma gdzie już trzymać siana... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4221 #3533 Napisano 27 Lutego 2020 (edytowane) Nie chcę pieniędzy to na pewno. Jesli organizujesz przedpłaty to organizujesz je zwykle w większym zakresie niż forum i wtedy do projektu przystępują ludzie którzy nie koniecznie rozumieją jak cały proces wygląda i co chwila bombardują Cię mailami. Zdarzyły się już dwa przypadki straszenia sądem, chodź oczywiście bez powodu bo klient nie poprosił o zwrot zaliczki tylko od razu zaczął straszyć. Oczywiście od razu dostał zwrot jak każdy kto chce. Z resztą wiecie jak jest, wielu z forumowiczów tez musiało o zwrot poprosić ( bo sytuacja finansowa klękła ) i otrzymywali go w trybie ekspresowym. Mimo wszystko to całe zbieranie jest upierdliwe chociaż zapewnia stabilność finansową to prawda. Ale wtedy ja pracuję pod stałą presją ( w sume sam sobie ją narzucam, taki już mam charakter ) i to się odkłada na moim zdrowiu. Lepszą formą byłyby wiążące deklaracje, tylko, że no właśnie deklaracje bez wpłaty też są ryzykowne. Ludzie są różni.Ludzie oczekują, że będę meldował o postępach co tydzień, dwa ale czasem po prostu nie ma co pisać a opisywanie każdego problemu na fb też obniża reputację marki ( oczywiście wśród klientów którzy nie siedzą w tym tak głęboko jak my albo nie pracowali nigdy przy produkcji - Ci zwykle są wyrozumiali ) Edytowane 27 Lutego 2020 przez QuadrifoglioVerde 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Marcin Pawlak 4944 #3534 Napisano 27 Lutego 2020 Przedpłaty na pewno byłyby mniej stresujące gdyby projekty były realizowane w wyznaczonym terminie, co jak wiadomo nigdy się nie zdarza. Za dużo rzeczy może się wykrzaczyć po drodze. Taki urok realizowania projektu, jakiegokolwiek. Ten kto pracował przy wdrożeniach wie o czym mówię. Albo obsuwa się termin albo ponosisz spore koszty by dopiąć terminy (nie mając gwarancji, że się uda). Często jest jedno i drugie. Oznacza to w praktyce, że albo QV będzie zbierał przedpłaty i w przypadku każdego ale to absolutnie każdego poślizgu będzie się tłumaczył niemałej rzeszy ludzi dlaczego zegarek nie gotowy... albo będzie puszczał projekt na rynek jak już będzie miał całość wyprodukowaną ryzykując jednocześnie czasową utratą płynności finansowej. I żeby nie było. Sam nie raz i nie dwa dopytywałem o czas realizacji projektu gdy kolejny termin mijał a ja dalej nie miałem zamówionego i częściowo opłaconego zegarka. Dla obu stron tej transakcji nie jest to nic miłego. Ani dla QV gdy musi setny raz odpowiadać na to samo pytanie ani dla mnie gdy po raz kolejny mija wyznaczony termin a zegarka ani widu, ani słychu. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Grigoris1 452 #3535 Napisano 27 Lutego 2020 Wszystko rozumiem, współczuję... ale jednocześnie strasznie zależy mi na tak ciekawym projekcie, który elektryzuje całą rzeszę zegarkomaniaków.Z wszystkich projektów ten mknął jak błyskawica i rozwijał się pięknie do pomysłów na dekiel czyli praktycznie prawie do końca. Jeśli ankieta wykazałaby, że jest 100-150 chętnych to może warto jeszcze rozważyć zmianę decyzji? Oczywiście szanując zdrowie Marcina, i jego finanse, samopoczucie, wkład pracy etc. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Brzoza2 5827 #3536 Napisano 27 Lutego 2020 To jest kwestia napisania odpowiedniego regulaminu przedpłaty . Można w nim zawrzeć zapis że żądanie zwrotu przedpłaty może nastąpić po 60 dniowym przekroczeniu terminu. W przedpłacie mogą brać udział osoby które przynamniej są 30dni zarejestrowane na forum. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Grigoris1 452 #3537 Napisano 27 Lutego 2020 Brawo, to daje pewne gwarancje. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cordi7 8058 #3538 Napisano 27 Lutego 2020 (edytowane) Przedpłaty na pewno byłyby mniej stresujące gdyby projekty były realizowane w wyznaczonym terminie, co jak wiadomo nigdy się nie zdarza. Za dużo rzeczy może się wykrzaczyć po drodze. Taki urok realizowania projektu, jakiegokolwiek. Ten kto pracował przy wdrożeniach wie o czym mówię. Albo obsuwa się termin albo ponosisz spore koszty by dopiąć terminy (nie mając gwarancji, że się uda). Często jest jedno i drugie. Oznacza to w praktyce, że albo QV będzie zbierał przedpłaty i w przypadku każdego ale to absolutnie każdego poślizgu będzie się tłumaczył niemałej rzeszy ludzi dlaczego zegarek nie gotowy... albo będzie puszczał projekt na rynek jak już będzie miał całość wyprodukowaną ryzykując jednocześnie czasową utratą płynności finansowej. I żeby nie było. Sam nie raz i nie dwa dopytywałem o czas realizacji projektu gdy kolejny termin mijał a ja dalej nie miałem zamówionego i częściowo opłaconego zegarka. Dla obu stron tej transakcji nie jest to nic miłego. Ani dla QV gdy musi setny raz odpowiadać na to samo pytanie ani dla mnie gdy po raz kolejny mija wyznaczony termin a zegarka ani widu, ani słychu. +1 ode mnie. Nawet na platformach crowdfundingowych, gdzie teoretycznie wiadomo o co chodzi, bywaly wtopy jak chocby MV Nereide GMT czy Hamtun H2 Kraken.Rozne rzeczy sie dzieja, rozwoj i wdrozenie zawsze moze wpasc na rafe i albo koszty rosna i trzeba ciac marze albo obnizac poprzeczke albo termin sie przesuwa i gownoburza gotowa.Tym niemniej mysle, ze w dluzszym horyzoncie czasowym praca na swoich fundunszach moze byc ciezka i ryzykowna, nie wiem co powiedziec. Lista chetnych bez przedplaty to jak imperza czy wyjazd ze znajomymi, zaczynasz od 30 chetnych a ostatecznie spotykacie sie w pubie w czworke - piatke Mysle, ze QV potrzebuje chwili przerwy i zlapania dystansu, to co jest niech sie sprzedaje - my mozemy pomoc reklamujac na swoich profilach FB i piszac recenzje na WUS itp.A poki co proponuje dac mu odetchnac, czekac na Klingerta, kupowac co nam sie podoba i jak wroci ze swieza glowa mozna wrocic do projektow i dyskusji, co od VC nam by sie przydalo Edytowane 27 Lutego 2020 przez cordi7 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
sanik 85146 #3539 Napisano 27 Lutego 2020 Wszedłem na stronę VC i z kostek zostało kilkanaście sztuk sporta, reszty nie ma, więc chyba sprzedane.Więc ten projekt wcale nie jest taki nieudany, w sensie sprzedaży. Chyba, że oczekiwaniem było, że zejdą szybciej. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cordi7 8058 #3540 Napisano 27 Lutego 2020 Mysle, ze bardziej chodzi o to, jaki byl koszt wyprodukowania - pieniadze, nerwy, wysilek i jak to sie ma do zarobku na nich. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
sanik 85146 #3541 Napisano 27 Lutego 2020 Mysle, ze bardziej chodzi o to, jaki byl koszt wyprodukowania - pieniadze, nerwy, wysilek i jak to sie ma do zarobku na nich. No, ale jak się to ma do rynku, cenę ustala producent. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cordi7 8058 #3542 Napisano 27 Lutego 2020 Renault przez pewien czas doplacalo do kazdej wyprodukowanej Laguny, odbijajac to sobie czesciowo na cenach serwisu i czesci zamiennych.Bugatti Veyron - auta sie sprzedaly na pniu, VW doplacil sporo do kazdego sprzedanego egzemplarza, firma od strony finansowej byla w plecy. Cene ustala producent, to fakt. Bierzesz przedplaty, ludzie czekaja na zegarki. Pojawiaja sie problemy, rozwiazanie ich kosztuje, terminy sie opozniaja.Masz do wyboru podniesc cene - czesc ludzi sie wycofa, brnac dalej - redukujac swoj zarobek z ryzykiem, ze moga pojawic sie kolejne komplikacje. Nie wiem i nie wnikam jak bylo w tym projekcie, wiem ze byl technicznie ambitny - tarcza kanapka, koperta ze zlobieniami itp. co podnosi jego ryzyko.Zarabiasz na tym, co sie sprzedaje i na czym masz dobra marze, chyba ze jestes ogromny i mozesz pozwolic sobie na model maly zysk razy duzy obrot. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość norbie #3543 Napisano 27 Lutego 2020 I musieli wymieniać je potem na emaliowane. Tanio raczej nie było.Cena wyjściowa porcelanowego Deja Vu Chronosartu wynosiła ok. 6000 zł. Wyprodukowano ich niewiele. To były zegarki dla odważnych koneserów którzy nie bali się wspierać polskiego zegarmistrzostwa Nic mi nie wiadomo, żeby tarcze pękały.Ale Marcin nie powinien iść drogą Chronosartu. Ma fajne projekty w dobrej cenie, których nie musi się wstydzić. Brakuje tylko limitowanego chrono w automacie/manualu.... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
sanik 85146 #3544 Napisano 27 Lutego 2020 Cena wyjściowa porcelanowego Deja Vu Chronosartu wynosiła ok. 6000 zł. Wyprodukowano ich niewiele. To były zegarki dla odważnych koneserów którzy nie bali się wspierać polskiego zegarmistrzostwa Nic mi nie wiadomo, żeby tarcze pękały.Była o tym informacja, któraś sztuka z forumowca pękła. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4221 #3545 Napisano 27 Lutego 2020 (edytowane) porcelana jest krucha, prócz samej tarczy trzeba jeszcze opracować skuteczne mocowanie tejże w kopercie aby uderzenei zegarkiem nie kończyło się pęknięciem tarczy. To naprawdę nie są łatwe tematy tym bardziej jak nie ma się doświadczenia w produkcji takich zegarków. Edytowane 27 Lutego 2020 przez QuadrifoglioVerde 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Triptical 7669 #3546 Napisano 27 Lutego 2020 Coś tak się uparł na tą porcelanę?Dżizas. 0 Time matters Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4221 #3547 Napisano 27 Lutego 2020 Coś tak się uparł na tą porcelanę?Dżizas. Ja nie. Odnoszę się tylko do dyskusji o Chronos-Art :-) taki offtop 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Triptical 7669 #3548 Napisano 27 Lutego 2020 Ja nie. Odnoszę się tylko do dyskusji o Chronos-Art :-) taki offtopNie Marcin, to nie do ciebie było. Tylko do tego kolegi który tam męczył temat. 0 Time matters Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość norbie #3549 Napisano 28 Lutego 2020 (edytowane) Zamiast porcelany lepiej poszaleć z kopertą.Widzieliście kopertę Giorgio Galli S1 automatic Timexa? Edytowane 28 Lutego 2020 przez norbie 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4221 #3550 Napisano 28 Lutego 2020 Zamiast porcelany lepiej poszaleć z kopertą.Widzieliście kopertę Giorgio Galli S1 automatic Timexa? widzieli widzieli, taki wyfrez z boku to nic nowego w świecie zegarków. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach