Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
albiNOS 01

Broń palna, strzelanie i nie tylko.

Recommended Posts

@dariusz chlastawa:

 

Moim zdaniem spłycasz. Model "1911", jak i wszystkie jego klony, ma "status kultowego", ze względu na rozwiązania konstrukcyjne, które się sprawdziły w warunkach bojowych, a nie za walory estetyczne. Do dziś jest używany, nie jako obiekt kultu, ale zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem, czyli w ogromniej większości do strzelania. Różnimy się gustami. Nikogo o mordercze zamiary z góry nie podejrzewam, ale różnie z tym w życiu bywa ... . [Dzisiejsza prasa donosi, że pewien pan z Lublina "postanowił" rozstać się z życiem przy pomocy broni myśliwskiej, wcześniej zabijając najbliższą rodzinę. Myślę, że też nie zamierzał nikogo zabijać, broń miał legalną.]

 

W poglądach przedstawionych w trzecim akapicie też się różnimy. Ja mechaniczny zegarek kupuję z tych samych powodów, co elektroniczny. Naturalnie wybieram ten, który mi się bardziej podoba, o ile spełnia swoje podstawowe zadania. Mechaniczne zegarki mają nad elektronicznymi, według mnie, jedną niezaprzeczalną zaletę: potrafią działać po wiekach. Tego o elektronicznych nie da się jeszcze powiedzieć. Na temat smartfonów wypowiedziałem się już wcześniej. Podsumowując: od mechanicznego zegarka oczekuję dokładności, niezawodności, odporności na warunki zewnętrzne; świetnie, gdy jest rzemieślniczym dziełem sztuki (w moich oczach) i mogę sobie na niego pozwolić. W stosunku do przedmiotów zdarza mi się odczuwać pewien rodzaj sentymentu, niektóre wzbudzają we mnie doznania estetyczne i chęć ich posiadania, ale nie otaczam ich żadnym kultem.

 

Ostatni akapit, jest z mojego punktu widzenia absurdalny. Czy mam rozumieć, że większość sprzedawanej na świecie broni kupują kolekcjonerzy dla ich walorów estetycznych? Czy biliony (1012) dolarów wydawane corocznie na projektowanie, konstruowanie,doskonalenie  i produkowanie wszelkiej maści broni, wydawane są po to, by zadowolić gusta pokojowo nastawionych estetów?

 

@ptaku:

 

Wiem, że tak jest. Czy zastanawiałeś się kiedyś głębiej dlaczego tak się dzieje? Porównanie do dziecka i zabawek uważam za nietrafione. Mnie takie wytłumaczenie kojarzy się z brakiem dojrzałości( dorosłości), czy wręcz z infantylizmem.

Nie uważam też, by jakakolwiek broń (uzbrojenie) mogła być zaliczana do kategorii zwykłych przedmiotów (z nielicznymi wyjątkami) - jej zasadniczym zadaniem jest zabijanie, w dzisiejszych czasach przede wszystkim innych ludzi.

Zgodzę się z twierdzeniem, że niektóre egzemplarze tej kategorii przedmiotów, są w moim odczuciu prawdziwymi dziełami sztuki  inżynierskiej, projektanckiej (design), rzemieślniczej.

 

 

Na marginesie: istnieją firmy wyspecjalizowane w produkcji replik broni w skali 1:1, których potencjał militarny jest bliski zeru; też je można kolekcjonować; niektóre z nich potrafią kosztować naprawdę niemałe pieniądze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie,ja już się pogubiłem w tej dyskusji.Ja mam dwie szafy( Darek pewnie dużo więcej z racji kolekcjonerstwa) pełne broni krótkiej i długiej - tak po prostu dżast for fan :rolleyes: .Od czasu do czasu pojadę na strzelnicę, postrzelam, pogadam  z chłopakami, pomacam ich karabiny lub pistolety i po prostu miło spędzam wolny czas. Można by zapytać na "wuj" mi Tikka T3x Tac ? To odpowiem- tak po prostu "dla mania". Bo chcę, bo lubię,bo stać mnie, bo podoba mnie się to :D.Pozdrawiam.

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Bo chcę, bo lubię,bo stać mnie, bo podoba mnie się to :D

 

Z takim podejściem do sprawy nie da się polemizować  :lol:  No nie, bo nie! B)

Co sobie pomyślę, zachowam dla siebie. :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z takim podejściem do sprawy nie da się polemizować  :lol:  No nie, bo nie! B)

Co sobie pomyślę, zachowam dla siebie. :ph34r:

A dlaczego ? Póki nie robi innym krzywdy to czemu nie ? Inni hodują jadowite pająki czy inne węże, równie groźne jak strzelby i nikt nie robi problemu, a sam fakt nie powoduje negatywnych konotacji.

Zresztą nie tylko bronią można zabić, popatrz co wydarzyło się w Munster. :wacko:

Nie trzeba broni żeby skrzywdzić. :huh:

Motto na dziś: nic tak nie cieszy, jak seria z Pepeszy

Edited by Jędrula.wawa

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w tym nie widzę nic złego, jesteśmy legalnymi posiadaczami, lubimy pójść na strzelnicę, ja ponadto lubię strzelanie bojowo-dynamiczne bo uczy pokory, odpowiedzialności oraz kontroli i myslenia i działania zespołowego 

oprócz tego zbieram również ciekawostki historyczne jak np Steyr Hahn czy PSM.

Co w tym złego? nikomu krzywdy nie robimy a przy okazji się uczymy i mamy fajne hobby ..

To że kolega jasz ( z całym szacunkiem i współczuciem ) miał przykre przejścia z bronią nie może i nie ma prawa rzutować na nasze hobby , tak jak ataki terrorystyczne z udziałem samochodów ( coraz bardziej nasilające się jak pokazuje dzień dzisiejszy ) nie mogą rzutować na radość z kupienia sobie nowego auta 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego ? Póki nie robi innym krzywdy to czemu nie ? Inni hodują jadowite pająki czy inne węże, równie groźne jak strzelby i nikt nie robi problemu, a sam fakt nie powoduje negatywnych konotacji.

Zresztą nie tylko bronią można zabić, popatrz co wydarzyło się w Munster. :wacko:

Nie trzeba broni żeby skrzywdzić. :huh:

Motto na dziś: nic tak nie cieszy, jak seria z Pepeszy

A propos, miałem pepeszę niedawno w rękach... to strzelało, mój Boże... :blink: jakby wystrugane pilnikiem...


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jędrul.wawa:

 

Bo jak tu dyskutować nad argumentem: że się chce, lubi, podoba się i stać kogoś. No, jak? :unsure:

O hodowaniu zwierząt dla przyjemności w tym miejscu nie będę dyskutować - nie ten wątek, nie to forum.

Oczywiście, że zabić można nie tylko bronią, ale broń z założenia służy do ZABIJANIA (pomijam non-lethal weapon).

Broń chemiczną lub biologiczną też by można kolekcjonować. A granaty ręczne, miny, bomby, rakiety? B)

Hasło dnia: nic cię tak dobrze nie rozerwie, jak F1, albo RG42. :P

 

@dariusz chlastawa:

 

Legalność nie ma tu nic do rzeczy. Ten stan może się w każdej chwili zmienić.

Wyraziłem już swój stosunek do umiejętności posługiwania się bronią. Nie będę się powtarzać.

Moje doświadczenia z bronią wynikają z używania jej do celów, do jakich została skonstruowana.

Nikomu, nigdzie, niczego nie narzucam. Nie oczekuję żadnego współczucia. Ba w tym towarzystwie mam się czym pochwalić! Ja wiem, co to znaczy bojowo i dynamicznie. :P  

Nie zechciałby się Kolega sprawdzić w warunkach bojowych? Albo przynajmniej w realistycznej symulacji, z użyciem nie tylko środków pozoracji pola walki? Zapewniam, że istnieją takie możliwości. Dodam, że jedno i drugie legalne z punktu widzenia polskiego prawa. B) Trochę kasy, jedno pozwolenie i ... voila. Przeżycia niezapomniane. Gwarancja 100%. :D


A propos, miałem pepeszę niedawno w rękach... to strzelało, mój Boże... :blink: jakby wystrugane pilnikiem...

 

I dokładnie taki ma być ten pistolet. :D

Tańsza i prostsza wersja Suomi. :lol:

Edited by jasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Loco50 w czym się pogubiłeś :) ? Tak jest dobrze, sprawdzone od ponad 100 lat równanie Kamraci + możliwie różnorodna broń + później piwo = zacna rozrywka. Samo się nie zrobi, ktoś to musi kultywować.

Strzelałeś amunicją .338 Lapua Magnum? Jak tak to z czym to porównasz, pierwsze skojarzenie? Tylko nie pisz .338  :) .

@Kiniol zamek swobodny Pepeszy robi swoje. Duża sztaba metalu luźno blokująca nabój w komorze w czasie wystrzału. W sam raz na rehabilitację chorych stawów łokciowych :) . Strzelanie z Pepeszy z pozycji z oparciem kolby jest dla mięczaków. Luz, z biodra jak robili to Krasnoarmiejcy :) .

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem pod wrażeniem tego sprzętu zwłaszcza, że akcja rozgrywała się we właściwej scenerii... w okolicach Lwowa  ;) ... 


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem pod wrażeniem tego sprzętu zwłaszcza, że akcja rozgrywała się we właściwej scenerii... w okolicach Lwowa  ;) ...

 

Będę "strzelał" ... pojechałeś po zegary a załapałeś się na małą zadymę :ph34r:

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jędrul.wawa:

 

Bo jak tu dyskutować nad argumentem: że się chce, lubi, podoba się i stać kogoś. No, jak? :unsure:

O hodowaniu zwierząt dla przyjemności w tym miejscu nie będę dyskutować - nie ten wątek, nie to forum.

Oczywiście, że zabić można nie tylko bronią, ale broń z założenia służy do ZABIJANIA (pomijam non-lethal weapon).

Broń chemiczną lub biologiczną też by można kolekcjonować. A granaty ręczne, miny, bomby, rakiety? B)

Hasło dnia: nic cię tak dobrze nie rozerwie, jak F1, albo RG42. :P

 

@dariusz chlastawa:

 

Legalność nie ma tu nic do rzeczy. Ten stan może się w każdej chwili zmienić.

Wyraziłem już swój stosunek do umiejętności posługiwania się bronią. Nie będę się powtarzać.

Moje doświadczenia z bronią wynikają z używania jej do celów, do jakich została skonstruowana.

Nikomu, nigdzie, niczego nie narzucam. Nie oczekuję żadnego współczucia. Ba w tym towarzystwie mam się czym pochwalić! Ja wiem, co to znaczy bojowo i dynamicznie. :P  

Nie zechciałby się Kolega sprawdzić w warunkach bojowych? Albo przynajmniej w realistycznej symulacji, z użyciem nie tylko środków pozoracji pola walki? Zapewniam, że istnieją takie możliwości. Dodam, że jedno i drugie legalne z punktu widzenia polskiego prawa. B) Trochę kasy, jedno pozwolenie i ... voila. Przeżycia niezapomniane. Gwarancja 100%. :D

 

I dokładnie taki ma być ten pistolet. :D

Tańsza i prostsza wersja Suomi. :lol:

Napisz o tym sprawdzeniu się na PW , jestem mocno ciekaw

Suomi też wyciągało wnioski z konstrukcji Szpagina poprawiając magazynki bębnowe 

 

Aha z tonu Twojej wypowiedzi przebija ,że np cywilni instruktorzy ( znam np kilku baaaardzo dobrych szkolących służby ) nie mają żadnego sensu bo nie przeżyli odbijania zakładników czy walki z terrorystami? ciekawe ..

 

A propos, miałem pepeszę niedawno w rękach... to strzelało, mój Boże... :blink: jakby wystrugane pilnikiem...

 

Kiedyś udało mi się zakupić wersję produkowaną w Radomiu w stanie fabrycznym ( za wyjątkiej odstrzału dla tych 3 łusek dla WPA ) surowa ale naprawdę lepiej wykonana vs wersje radzieckie 

Edited by dariusz chlastawa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś udało mi się zakupić wersję produkowaną w Radomiu w stanie fabrycznym ( za wyjątkiej odstrzału dla tych 3 łusek dla WPA ) surowa ale naprawdę lepiej wykonana vs wersje radzieckie 

 

Z tego co mi wiadomo (ale ekspertem nie jestem, zaznaczam) osoby fizyczne nie mogą posiadać broni strzelającej ogniem ciągłym. Jak ten problem rozwiązałeś, jeżeli oczywiście kupowałeś na osobę fizyczną :o


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Broń jest odpowiednio dostosowana. Pozbawiona jest możliwości oddawania strzału w postaci ognia ciągłego, czy seriami. A kolekcjonersko to nawet i bez tego można po zdaniu egzaminu.

Edited by Adi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Broń jest odpowiednio dostosowana. Pozbawiona jest możliwości oddawania strzału w postaci ognia ciągłego, czy seriami. A kolekcjonersko to nawet i bez tego można po zdaniu egzaminu.

 

Tak trochę przekornie zapytałem, mając świadomość że przerobienie Pepeszy na ogień pojedynczy nie jest łatwe.

Jak na przykład czytałem, że w jakimś kraju istnieje ograniczenie w pojemności magazynków. Dystrybutorzy broni rozwiązali problem montując w ścianie magazynka nit zrywalny. W przypadku Pepeszy taki numer by nie wyszedł :lol:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę "strzelał" ... pojechałeś po zegary a załapałeś się na małą zadymę :ph34r:

Zabaw i harców wszelakich było co nie miara... :P


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kompletnie nie mam nawet zielonego pojęcia o pepeszy. Poza zakresem moich zainteresowań jest ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Dariusz chlastawa:

 

 

Napisz o tym sprawdzeniu się na PW , jestem mocno ciekaw

Suomi też wyciągało wnioski z konstrukcji Szpagina poprawiając magazynki bębnowe 

 

Aha z tonu Twojej wypowiedzi przebija ,że np cywilni instruktorzy ( znam np kilku baaaardzo dobrych szkolących służby ) nie mają żadnego sensu bo nie przeżyli odbijania zakładników czy walki z terrorystami? ciekawe ..

 

Kiedyś udało mi się zakupić wersję produkowaną w Radomiu w stanie fabrycznym ( za wyjątkiej odstrzału dla tych 3 łusek dla WPA ) surowa ale naprawdę lepiej wykonana vs wersje radzieckie

 

To żadna tajemnica: pozwolenie Ministra ON, albo MSWiA, a potem  kontakt z którąś z PMCs; podpisujesz krótkoterminowy kontrakt na jakąś konkretną robotę i już; jeśli chcesz mniej hardcore'owo, to zamiast PMCs proponuję jakieś PSCs/PDAs -często przy okazji można poznać bardzo znanych celebrytów.

Na marginesie: nie masz statusu żołnierza, jesteś cywilem. ;)

Osobiście współdziałałem z pracownikami Academi (dawniej Blackwater) i Erinys.

 

A propos cywilnych instruktorów: czy mam rozumieć że służby (jakie?) są szkolone przez teoretyków niemających doświadczenia w walce?  :o  Oj, to biedne te nasze "służby". :(

 

Radomskie wyroby wśród użytkowników broni zawsze miały dobre notowania. "11" w owalu przez większość strzelców jest uważana za swoisty znak jakości (takie "Q" w trójkąciku". Poza tym, to już egzemplarz powojenny, więc siłą rzeczy nie było pośpiechu przy ich produkcji, a i materiały były lepsze.

 

@ptaku:

MO w rombie, wg mojej wiedzy oznacza, ze była ona przeznaczona dla ówczesnej Policji B)

Z tego, co mi wiadomo, PPSz wz.41 w wojsku bardzo szybko zaczęto zastępować konstrukcją Sudajewa, zaś "szpaginy" szły w większości na eksport, by szerzyły i utrwalały demokrację ludową, albo dla "innych służb mundurowych". Szybko się to zmieniło, po upowszechnieniu się wyrobu "56-A-212". :lol: (przypatrz się chronologii)  ;)

Edited by jasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

na dniach kroś psa zastrzelił, który podobno atakował. Policmajstry  bedą analizować czy nie powinien pozycji żółwika przyjąć..........

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Dariusz chlastawa:

 

 

To żadna tajemnica: pozwolenie Ministra ON, albo MSWiA, a potem  kontakt z którąś z PMCs; podpisujesz krótkoterminowy kontrakt na jakąś konkretną robotę i już; jeśli chcesz mniej hardcore'owo, to zamiast PMCs proponuję jakieś PSCs/PDAs -często przy okazji można poznać bardzo znanych celebrytów.

Na marginesie: nie masz statusu żołnierza, jesteś cywilem. ;)

Osobiście współdziałałem z pracownikami Academi (dawniej Blackwater) i Erinys.

 

A propos cywilnych instruktorów: czy mam rozumieć że służby (jakie?) są szkolone przez teoretyków niemających doświadczenia w walce?  :o  Oj, to biedne te nasze "służby". :(

 

Radomskie wyroby wśród użytkowników broni zawsze miały dobre notowania. "11" w owalu przez większość strzelców jest uważana za swoisty znak jakości (takie "Q" w trójkąciku". Poza tym, to już egzemplarz powojenny, więc siłą rzeczy nie było pośpiechu przy ich produkcji, a i materiały były lepsze.

 

@ptaku:

MO w rombie, wg mojej wiedzy oznacza, ze była ona przeznaczona dla ówczesnej Policji B)

Z tego, co mi wiadomo, PPSz wz.41 w wojsku bardzo szybko zaczęto zastępować konstrukcją Sudajewa, zaś "szpaginy" szły w większości na eksport, by szerzyły i utrwalały demokrację ludową, albo dla "innych służb mundurowych". Szybko się to zmieniło, po upowszechnieniu się wyrobu "56-A-212". :lol: (przypatrz się chronologii)  ;)

 

Drogi Kolego praktyku ... to nie jest żadne tajemnicze MO dla policji ( która wtedy zwała się milicja obywatelska ) tylko OW ( należy ów romb o 190 stopni przekręcić ) co oznacza nic innego jak Odbiór Wojskowy 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam , co bym zrobił , gdyby mi ktoś psa zastrzelił , a byłbym z bronią ?

Edited by LMed

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

A propos cywilnych instruktorów: czy mam rozumieć że służby (jakie?) są szkolone przez teoretyków niemających doświadczenia w walce?  :o  Oj, to biedne te nasze "służby". :(

 

 

Czyli należy rozumieć, że prawdziwym instruktorem może być człowiek który ma duże praktyczne doświadczenie w zabijaniu innych ludzi. 

Czyli można również w uproszczeniu przyjąć, że im więcej zabił ludzi tym lepszy instruktor. 

Jako zdeklarowany pacyfista nie jestem w stanie zrozumieć toku myślenia mordercy i ludzi zabijających wyłącznie dla przyjemności i zaspakajania własnej

próżności. 

 

post-28411-0-58983000-1523183762.jpg

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ dariusz chlastawa:

 

Drogi Kolego praktyku ... to nie jest żadne tajemnicze MO dla policji ( która wtedy zwała się milicja obywatelska ) tylko OW ( należy ów romb o 190 stopni przekręcić ) co oznacza nic innego jak Odbiór Wojskowy

Dziękuję za wyprowadzenie mnie z błędnego przekonania, co do znaczenia rombu z literkami w środku.

To, że musiałem używać broni, nie czyni ze mnie praktyka w sensie profesjonalisty, choć wiem co to znaczy być na muszce i celować do innych - nie czuję z tego powodu dumy. To zmienia człowieka, nawet nie wiesz, jak bardzo.

Urodziłem się ponad pół wieku temu, więc pamiętam co oznacza MO (użyłem sformułowania: ówczesnej Policji = Milicji Obywatelskiej - to nazwy własne instytucji państwowych). Zastanawia mnie dlaczego akurat o 190 stopni trzeba ów romb przekręcić? B)

Moje zainteresowania historią oręża jest niejako przy okazji fachu, którym się zajmowałem.


Tak się zastanawiam , co bym zrobił , gdyby mi ktoś psa zastrzelił , a byłbym z bronią ?

Ja wiem! Gdyby to był MÓJ PIES, poszedłbym siedzieć (chociaż niekoniecznie - działanie w afekcie?).


Czyli należy rozumieć, że prawdziwym instruktorem może być człowiek który ma duże praktyczne doświadczenie w zabijaniu innych ludzi. 

Czyli można również w uproszczeniu przyjąć, że im więcej zabił ludzi tym lepszy instruktor. 

Jako zdeklarowany pacyfista nie jestem w stanie zrozumieć toku myślenia mordercy i ludzi zabijających wyłącznie dla przyjemności i zaspakajania własnej

próżności. 

 

attachicon.gif1371075386_nr9igr_600.jpg

 

To trochę tak, jak z chirurgiem jest. Można być świetnym teoretykiem ... chciałbyś, by ktoś taki Cię leczył?

Dziś niekoniecznie trzeba od razu zabijać. Wprost przeciwnie. Zabrzmi to okrutnie, ale dąży się do wyeliminowania z walki jak największej ilości siły żywej przeciwnika, nie przez jej eksterminację, ale poprzez zaangażowanie jak największych sił i środków logistycznych dla ratowania życia i zdrowia tychże żołnierzy.  Policja nie ma zabijać, ale unieszkodliwiać z jak najmniejszym uszczerbkiem dla zdrowia (swoje mają narażać).

Edited by jasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

To trochę tak, jak z chirurgiem jest. Można być świetnym teoretykiem ... chciałbyś, by ktoś taki Cię leczył?

Dziś niekoniecznie trzeba od razu zabijać. Wprost przeciwnie. Zabrzmi to okrutnie, ale dąży się do wyeliminowania z walki jak największej ilości siły żywej przeciwnika, nie przez jej eksterminację, ale poprzez zaangażowanie jak największych sił i środków logistycznych dla ratowania życia i zdrowia tychże żołnierzy.  Policja nie ma zabijać, ale unieszkodliwiać z jak najmniejszym uszczerbkiem dla zdrowia (swoje mają narażać).

Tak, tak,  niewidzialna przez radary przeciwnika najnowsza technologia i najnowsze samoloty spuszczające potężne bomby na biedne miasta i wsie przeciwnika, to rzeczywiście zapobiega eksterminacji ludności poprzez zaangażowanie najnowszych i jak największych środków logistycznych dla ratowania zdrowia i życia ale tylko i wyłącznie tchórzliwych żołnierzy i dowódców agresora.  :)

 

IMO. Porównanie z chirurgiem nie do końca zasadne. Oczywiście w konsekwencji też musi unicestwić wiele istnień ludzkich żeby się nauczyć, ale robi to tylko po to, żeby póżniej uratować o wiele więcej, w przeciwieństwie do świetnie wyszkolonego żołnierza na polu walki.  

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By dariusz chlastawa
      Szanowni Państwo,
      Uprzejmie proszę o przesyłanie na adres mojego poselskiego biura:
      biuro@jaroslawstawiarski.pl
      petycji oraz stanowisk.
      W szczególności zależy mi na podpisanych i zeskanowanych pismach klubów i organizacji strzelectwa sportowego, a także kół, związków i stowarzyszeń łowieckich, myśliwskich, kolekcjonerskich, czarno-prochowych, rekonstrukcyjnych, pro-obronnych. Liczę także na podpisane stanowiska związków strzeleckich, centrali i oddziałów PZSS, organizacji promujących Obronę Terytorialną, miłośników asg itp.
      Materiały te przedstawię Ministrowi Sportu i Turystyki Witoldowi Bańce, a następnie wspólnie przedstawimy Państwa stanowisko Ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi.
      Rzeczywiście mam przekonanie, że zmiany w tej dyrektywie są niepotrzebne i niekorzystne. W żaden sposób nie przyczynią się one
      do podniesienia naszego bezpieczeństwa. A wręcz przeciwnie! Oprócz tego dyrektywa godzi w sporty strzeleckie, które tak dynamicznie rozwijają się w ostatnim czasie.
      Proszę jednak wysyłać tylko maile z oficjalnymi stanowiskami w formie zeskanowanych i podpisanych uprzednio dokumentów.
      Serdecznie pozdrawiam,
      Jarosław Stawiarski,
      poseł na Sejm RP
      sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.