Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Master Yoda

Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)

Recommended Posts

Chodzi takie powiedzonko, że teraz tylko Panów stać na chłopskie żarcie.

Jeden problem to interes producentów żywności, leków itp. i bezpośredni wpływ na zjadaczy, a drugi - jaki burdel robią syntetyczne dodatki/farmaceutyki w środowisku. Duża część nowopowstałych mutacji bakterii (wysokoopornych) to efekt wżerania i oddawania do otoczenia antybiotyków, także z żywności, które niszczą słabsze egzemplarze, a zostawiają te, które w koktajlu współczesnych antybiotyków przetrwały i mają dużą niszę = chorujemy jeszcze więcej, więc jemy więcej leków i tak ad mortem defecandum :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś ,kiedyś czytałem :D ze młodzi ludzie w Japonii[przyzwyczajeni przez wieki do innej diety] przyjmujac kulture zachodu wraz z jedzeniem[patrz FF]masowo zaczeli chorowac na choroby układu krazenia,pokarmowego......etc

Czy i u nas takie symptomy sie nie pojawiają?-dzieciaki zaczynają wygladac jak balony 1majowe,a rodzice "pchają "w nich zarcie jak leci.....

A jak który nie ma zwolnienia z Wf od rodziców to i tak gra na "kompie" :D -bo przez kozła to chyba i mało ktory nauczyciel przeskoczy..... :D

Ale zawsze mozna pojsc na "siłke"jak sie dorosnie.....a tam podpowiedza-"Jak zbić mase i rzezbe zrobić',popijajac przy tym redbulla :D :D


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Ja tam się jedzeniem nie przejmuję. Jem to, co mi smakuje i gdzieś mam te wszystkie diety. Jak jestem głodny i akurat przejeżdżam obok KFC to sobie nie odmawiam. Wcinam pizzę lubię frytki, a wieczorem lubię walnąć szklankę Danielsa. Nie czytam też co wchodzi w skład produktów. To pewnie dlatego kiedyś udało mi się kupić ketchup, w którym nie było śladu pomidorów :). Sama chemia... regulatory smarku, barwy, jakaś guma i cholera wie co jeszcze. Stwierdziłem, że skoro i tak jest wszystko strute, to nie ma sensu się przejmować jedzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie na darmo człowiek jest zaklasyfikowany do zwierząt wszystkożernych, a młody i zdrowy organizm potrafi poradzić sobie ze wszystkim. Ale potem jest już tylko gorzej i gorzej...

To "potem" zaczyna się, zależnie od osobnika, tak między 40-tką a 50-tką.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam się jedzeniem nie przejmuję. Jem to, co mi smakuje i gdzieś mam te wszystkie diety. Jak jestem głodny i akurat przejeżdżam obok KFC to sobie nie odmawiam. Wcinam pizzę lubię frytki, a wieczorem lubię walnąć szklankę Danielsa. Nie czytam też co wchodzi w skład produktów. To pewnie dlatego kiedyś udało mi się kupić ketchup, w którym nie było śladu pomidorów :). Sama chemia... regulatory smarku, barwy, jakaś guma i cholera wie co jeszcze. Stwierdziłem, że skoro i tak jest wszystko strute, to nie ma sensu się przejmować jedzeniem.

No i do takiej diety wymyślono męski" suplement"-VIAGRA sie nazywa :D

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Polsce, dzieci jedzą coraz więcej słodyczy, chipsów i śmieciowego żarcia.

Do tego powszechne zwolnienia z wf-u, i brak ruchu.

Otyłość, cukrzyca typu drugiego to efekty.

 

Tanie wędliny i szynki- zapotrzebowanie rynku.

Aby kupić normalne produkty trzeba zapłacić z dwa razy więcej.

Czyli szynka nie za 20zł z której leje się nie wiadomo co, tylko za 40zł z jakiejś małej masarni.

 

W Polsce to drobnostka przy tym co dzieje się w USA:

 

-Kongres USA uznał pizzę za warzywo aby mogli podwać je w szkołach na obiad dzieciom.

Im więcej otyłych tym więcej klientów dla firm farmaceutycznych. Dbają już o najmłodszych klientów ...

-GMO to trucie ludzi.

Rośliny "podlewane" są Rundup-em, a potem to wszystko zjadają ludzie i konsument.

 

http://kurczabredlich.natemat.pl/41053,prawda-o-gmo-czyli-horror-z-miliardami-w-tle

http://faktydlazdrowia.pl/krotka-historia-gmo/

 

Można poczytać o wszystkich produktach firmy Monsanto:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Monsanto

 

Oczywiście w USA bogaci tego nie jedzą lub korzystają z jedzenia koszernego.

 

Zwykły obywatel, niewykształcony (bo go nie stać) karmi takie pijawki własnymi pieniędzmi i zdrowiem.

 

W Polsce temat GMO przeszedł bez większego echa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

No i do takiej diety wymyślono męski" suplement"-VIAGRA sie nazywa :D

 

Póki co radzę sobie bez tego :D. Tak czytam o tym jak się powinno odżywiać, co jeść żeby było zdrowo... tylko kiedy na przygotowanie takiego jedzenia znaleźć czas ?. W trakcie dnia graniczy to z cudem, a wieczorem to już się nie chce bawić z przegotowaniem nie wiadomo jakich potraw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czytam o tym jak się powinno odżywiać, co jeść żeby było zdrowo... tylko kiedy na przygotowanie takiego jedzenia znaleźć czas ?. W trakcie dnia graniczy to z cudem, a wieczorem to już się nie chce bawić z przegotowaniem nie wiadomo jakich potraw.

Przyczyną ok. 90% chorób to kiepskie jedzenie, reszta to z powodu braku czasu... :)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

McIntosh, podejście wygodne ale zgubne. Dookoła pełno schorownych ludzi właśnie przez dietę jem co chcę i w dużych ilościach. Teraz jest ok a potem będziesz żałował, że tak podchodziłeś do jedzenia. Nadwaga, zapchane żyły itd-wszystko przyjdzie z czasem..... Widzę po moim ojcu, który przez "dobre jedzenie" jest schorowanym dziadkiem w wieku 58 lat. Tak naprawdę, to mało brakowało kiedy miał 40........

Share this post


Link to post
Share on other sites

McIntosh z tym czasem to lekkie przegiecie chyba? Gotuje co dzien i nie wydaje mie sie zebym tracil az tyle czasu. Poza tym wiem co jem, czego uzywam i sam moge komponowac to co chce jesc....wiadomo w fasftoodach zamiawiasz zjadasz wychodzisz i masz z glowy ale czy faktycznie az tyle czasu na tym oszczedzasz? Gotujac zawsze mozna robic cos innego - jak np czytanie ksiazki, chyba ze jest sie kucharzem w restauracji:P.

 

Dla mnie zdrowie jest wazne, wiem ze to co jem wplywa na to jak sie czuje i na moje wyniki, nie mowie, ze nie zjem sobie czasem MC-a czy cos, bo uwielbiam burgery etc, ale nie jadam takich rzeczy co dzien + uprawiam b duzo sportu, wiec to co jem i tak spalam, wiec nie ma wiekszego problemu. Jednym slowem wszystko dla ludzi ale wszystko powinno miec tez umiar:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Ja raczej nie jem zbyt dużo. W sumie tylko podstawowe posiłki tylko może niezbyt zdrowe. Z czasem jest ogólnie lipa, bo pracuję w Banku, a oprócz tego prowadzę własną działalność. Staram się też wygospodarować trochę czasu na życie prywatne, pasję.

 

Tak naprawdę, to mało brakowało kiedy miał 40........

 

Przykra sprawa. Mnie jeszcze trochę lat życia do 40-stki zostało. To czy w ogóle dożyję, to już odrębny temat :). Co ma być, to będzie niezależnie od wszystkiego. Wszyscy mówią - nie palić papierosów, bo nikotyna szkodzi zdrowiu. Młodzi ludzie umierają na raka chociaż nigdy nie palili, a mojej koleżanki dziadek kopcił jak parowóz i żył 90 lat.

Edited by McIntosh

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszyscy mówią - nie palić papierosów, bo nikotyna szkodzi zdrowiu. Młodzi ludzie umierają na raka chociaż nigdy nie palili, a mojej koleżanki dziadek kopcił jak parowóz i żył 90 lat.

Niedaleko mnie egzystuje w suterynie "element", starszy ode mnie, jak tylko pamiętam żłopie denaturat i pali pety pozbierane na ulicy, forma zdrowotna jak na taki tryb życia rewelacyjna, a niedawno zmarł kolega syna, w jego wieku, pił tylko dobre alkohole, palił "lepsze" papierosy. Czy to powód żeby się przerzucić na rzeczony denaturat i pety?


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedaleko mnie egzystuje w suterynie "element", starszy ode mnie, jak tylko pamiętam żłopie denaturat i pali pety pozbierane na ulicy, forma zdrowotna jak na taki tryb życia rewelacyjna, a niedawno zmarł kolega syna, w jego wieku, pił tylko dobre alkohole, palił "lepsze" papierosy. Czy to powód żeby się przerzucić na rzeczony denaturat i pety?

No własnie :D ,co to za tłumaczenie ze ktoś dba o siebie i zyje krotko a inny pije i pali ....i zyje.....długo?

Znane są przypadki przeplyniecia kanału La Manche wpław,znane są tez utopienia w łyżce wody..... :)

Piotr-świetny przyklad.

Edited by cook

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak czytam te posty powyzej, to potwierdzaja sie tylko slowa mojego wykladowcy od zywienia czlowieka,

ze przetworstwo spozywcze rozwija sie duzo szybciej niz czlowiek jest wstanie w wyniku ewolucji przystosowac sie do tego co serwuja nam koncerny spozywcze :)

Bo niestety nie jestesmy jeszcze genetycznie gotowi do spozywania wszelkiego rodzaju E, tak duzych ilosci tluszczow (nosnik smaku), wysoko przetworzonych cukrow

(sacharoza), drobno mielonego ziarna, soli zamiast ziol itd. Wszystko to prowadzi do chorob cywilizacyjnych typu miazdzyca, cukrzyca itp.

Kazdy czlowiek jest indywidualnie w mniejszym lub wiekszym stopniu na to odporny. Tu regul nie ma. Co nie znaczy, ze nie nalezy dbac o siebie i nie zwracac uwagi na to co sie ma na talerzu.

Bo niestety zycie jest tylko jedne i replay'a nie bedzie ;)

Mozna by gdybac, ze moze wodka i fajki nie sa tak szkodliwe jak probuja nam to wmowic jajoglowi, a moze ten "element" zyje bo ma uboga diete i sie nie przejada itd...


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szynka "sklepowa"to juz nie synonim luksusu a tablica Mendelejewa z dodatkiem białka zwierzecego <_<


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

OOO q..wa. Myslalem ze takie rzeczy juz sie nie zdazaja. jest kontrola weterynaryjna, HACCP, kolczykowanie, rozliczanie paszportow zwierzecych .... i nic sie nie zmienia.

Rozne rzeczy w tej branzy widzialem i slyszalem ale padlina ??????? Nie pozostaje nic innego jak hodowac prosiaka na balkonie, a do sklepu tylko po buleczki ;)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mozna jeszcze wedliny i miesa kupic ,zamiast w sklepie,u "chłopa"produkujacego "dla siebie"-raz ze lepiej zjemy,dwa wesprzemy rodzimych producentów :D


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i przynajmniej nie bede placil za najtanszy dodatek do zywnosci, czyli wode ;)

W Polsce nadal tzw. *uboj na wlasny uzytek" jest dozwolony ?

Edited by 70'

Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie-to jak by amerykanom odebrac prawo do broni :D ,niemiec nie upilnował to unia upilnuje? :D


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i dobrze, Bo to kiedys przedswiateczna tradycja byla, a tradycje trzeba kultywowac :)

Najwyrazniej czas, zeby zapryjazbic sie z jakims rolnikiem i miszczem od kielbasy ;)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, są tu jacyś smakosze mięsa surowego?

Taki tatar albo carpaccnio z polędwicy. Nie ma to jak jedzenie nie przetworzone.

Edited by jakubos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.