Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest JUSUP

Perfumy

Recommended Posts

MHAEM - zgadzam się w pełni z Twoją opinią. Ja uwielbiam protoplastę z 1966 roku.
Uważam poza tym, że Sauvage nie dorasta do pięt Bleu De Chanel, z którym jest często porównywany.


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co nos, to opinia

Ostatnio wygrzebałam z czeluści torebki próbkę Bottega Veneta Eau Sensuelle. Dwa psiknięcia i po 10 minutach ból głowy. Tak mnie drażnił ten zapach, że ciężko było wytrzymać samej ze sobą Dziś zrobiłam drugie podejście. Bólu głowy wprawdzie nie ma, ale jest w nich coś drażniącego, może gardenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bleu musi mieć coś w sobie, podoba się wszystkim kobietom wokół ;-)


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

Testował ktoś nowe Jean Paul Gaultier Le Beau ? Na mnie wywarł niesamowite wrażenie ten zapach.Bardzo trwała kompozycja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę jeszcze raz spróbować Bleu de Chanel bo w pierwszej odlewce 10 ml się nie zakochałem. Dzisiaj za to użyłem Creed Bois du Portugal i jest to sztos!

 

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bleu musi mieć coś w sobie, podoba się wszystkim kobietom wokół ;-)

Wcale się nie dziwię, jest w nim coś pociągającego

Z racji tego, że LEN nie ma nigdzie w stacjonarnych drogeriach (nie wiem czemu jakoś się uparałam na ten zapach), zdecydowałam się zamówić prawie w ciemno. Myślę, że będzie ok Do tego próbka Amouage Beach Hut, które latem były tak chwalone, 2 zapachy Rasasi, i Sel de Vetiver The Different Company. Może coś z tego przypadnie do gustu

I odkryłam dziś kolejny, całkiem przyjemny zapach męski, a mianowicie Versace Eros Flame.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hohooo Sel de Vetiver to nie jest - moim zdaniem - łatwy zapach, choć na pewno mocno oryginalny. Na Beach Hut jest teraz raczej za zimno, ale i tak warto go poznać. Trzeba było mówić, że chcesz jakieś odlewki czy próbki. Pewnie byśmy coś tu uradzili. ;)

 

A do mnie pani Mikołajowa zajrzała z lekkim wyprzedzeniem. Taki grzeczny byłem! :lol:

 

dUYueHs.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chanel Bleu lepszy edt czy edp?


"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hohooo Sel de Vetiver to nie jest - moim zdaniem - łatwy zapach, choć na pewno mocno oryginalny. Na Beach Hut jest teraz raczej za zimno, ale i tak warto go poznać. Trzeba było mówić, że chcesz jakieś odlewki czy próbki. Pewnie byśmy coś tu uradzili. ;)

 

A do mnie pani Mikołajowa zajrzała z lekkim wyprzedzeniem. Taki grzeczny byłem!

 

 

Taki też miałam zamysł, żeby spróbować czegoś trudniejszego. Fahrenheit też łatwym zapachem nie jest Beach Hut od razu muszę powąchać, nie wiem czy coś zostanie na cieplejsze dni... Edited by Carrot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok Panowie, doradzcie cos... 

Uzywam dziennie Higher Energy Diora i przyszedl czas na zmiane, szukam czegos podobnego, swiezego, letniego.

Ktos, cos?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie EDT.

Rozwiniesz dlaczego?

"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szefie, John Varvatos Artisan Acqua, Bentley Momentum Intense, Caron Yuzu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozwiniesz dlaczego?

 

Jest lżejszy, żywszy i bardziej wyrazisty. Dla mnie po prostu przyjemniejszy. W dodatku dłużej się na mnie utrzymuje. Dziwne, ale EDP musiałem dopsikiwać, bo po prostu przestawałem go czuć.


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skuszony zjechaniem tego zapachu na perfuforum :D  nabyłem w ciemno.Bardzo fajny letni świeżak

 

fddceb833135.jpg

 

aa11b3f142cc.jpg

 

A że w Rossmanie był afroamerykański piątek :D to skusiłem się na

 

2821254c7aa1.jpg

 

7a46a8fcced0.jpg

 

Ciekawy męski zapach- na początku jakiś ogór kiszony, potem zioła, drzewo  a na koniec wodno- wodorostowo, taka Aqua od Bulgari w wersji light.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skuszony zjechaniem tego zapachu na perfuforum :D  nabyłem w ciemno.

Kolega pod prąd. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Loco, Ty to musisz mieć chyba oddzielny budynek na swoje perfumy

A ja mam klops. Encre noire okazał się nie tym, czego chciałam. Nie wiem jak to się stało, ale zupełnie inaczej zapamiętałam ten zapach. Mąż twierdzi, że będzie używał, ale widzę że ewidentnie mu nie leży. Jakby ktoś chciał zanabyć, to zapraszam 100 ml, tylko jedno psiknięcie zrobione.

Za to Rasasi La Yukawam i Attar Al Borruzz Lamaat Musk mogą się okazać hitem. Na razie powąchane tylko z korka, ale już się zapowiadają świetnie Sel de Vetiver, tak jak pisał @brz, wydają się trudne, ale na spokojnie mogę się z nimi spróbować. Jutro będą testy całościowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mówiłem na temat LEN <_< . Z La Yuqawam radzę też być ostrożny i zdystansowany :D. To jest zapach na pierwszy rzut nosa ciekawy i intrygujący, ale na dłuższą metę może być męczący, zwłaszcza dla otoczenia. U mnie rodzina podniosła bunt, oczywiście bezwzględnie i brutalnie stłumiony w zarodku :D , jednak rzeczywiście przyznałem im rację.Niby to Tuscan Leather od Forda, ale jednak specyficzny dusiciel.Radzę dłużej poobcować z próbką i zobaczyć jak się w tym czujemy. Ja niestety po pierwszym WOW na dłuższą metę nie dałem rady. Podobnie było z Ombre Leather Forda. Wracając do Rasasi to proponuję Al Haramain Leather Oudh, lżejsza, przystępniejsza i bardziej "naszalna" wersja w tym klimacie.

A co do wetywerii to król jest jeden.No dobra -królów dwóch :D : Tom Ford Grey Vetiver i Guerlain Vetiver.

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówiłeś, mówiłeś, a i tak sama musiałam się przekonać

Rasasi La Yukawam zapachniał mi dość niewinnie, ale tak jak pisałam, na razie tylko z korka. Jutro będziemy aplikować, może nikt nie padnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat La Yuqawam podobno w tym roku zauważalnie osłabł, więc może nie będzie taki uciążliwy (zależy od źródła próbki).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.