Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Burns

Ale to już było i nie wróci więcej ...

Rekomendowane odpowiedzi

Burns nie jesteśmy aż takim zaściankiem jak w latach 80-90,ale nie oszukujmy się sporą wiedzę czerpiemy z for zagranicznych ,czemu wcale się nie dziwię.Niby skąd mielibyśmy czerpać wiedzę o zegarkach ,które jeszcze 20 lat temu istniały dla wielu w sferze marzeń? Żyjemy w kraju,który od II wojny światowej przez 50 lat królowały radzieckie,proste zegarki ,uważam,że i tak w szybkim tępie ilość pasjonatów rośnie ,nie wspomnę o wartości zegarków jakie posiadają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co Ty wypisujesz Burns- jaka większość?

Czy nie jest tak, że wybory użytkowników były przez cześć innych traktowane jako bycie jeleniem bo kupili co im się podoba, często kosztem wyrzeczeń. Że byli obśmiewani, że kupowali Penaraja na gołym unitasie za kilkanaście tysięcy i nazywano ich frajerami bo marina militare był za 80 dolców - nie pamiętasz tego? Jak nie to nie piej o obrażaniu bo NIKOGO nie obraziłem. Tworzysz swoja rzeczywistość.

To samo dotyczy wypowiedzi kilku osób, nie będących fachowcami a "domorosłymi zegarmistrzami" - czyli podłubali coś w domowych trupkach -  o jakości np tanich ETA także w kontekście, że ktoś wydaje na zegarek taki kilka tysięcy i jest jeleniem - tak działano - i wielu się wycofało dlatego z forum - to jedna z odpoiwiedzi na Twoje pytanie z tematu - co w tym jest obraźliwego? 

A właśnie  po to nie podaje  nicków bo po co pisać prersonalnie o konkretnych ludziach, a po drugie wielu z nich tez tu już nie ma więc po co także personalnie odnosić się do nieobecnych. 

 Co Ty opowiadasz o obrażaniu większości użytkowników? O obrażaniu kogokolwiek przeze mnie. Ci się poprzestawiało - widzisz co chcesz widzieć - ale nie manipuluj. Skasowałem post bo uznałem, że nie ma sensu wdawać się z Tobą w dyskusje bo TY atakujesz personalnie - a nie na tym dyskusja polega. 

 

EDIT - LITERÓWKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Adi - nie będę z tobą ciągnął tej rozmowy i to nie w myśl zasady NIE bo NIE, ale po pierwsze powyższy wpis nabiera teraz innego (lepszego) wydźwięku a przez to, że jedni śmieją się z drugich a ci drudzy z tych pierwszych - ja nie wiem gdzie leży prawda, a nawet jak wiem to w tym temacie nie chcę o tym wiedzieć bo to nie temat o tym!

 

no chyba, że przełożymy to na to, kto przez kogo został stłamszony do tego poziomu, że musiał zamknąć forum i może obrzydziły mu się również zegarki - a jest to oczywiście możliwe, niczym niebezpieczne zabawy w gimnazjum spoza granicy moralności.

(bo jak widać w tym temacie i na tym forum wielu próbuje zdeptać innych za wszelką cenę - tak dla zasady - tak dla niezdrowej rywalizacji - a w imię czego ? niby zabawne (bycia lepszym ...?)

 

jak widać dzięki min. koledze @akism można zacząć rozmawiać rzeczowo - mam nadzieję, że teraz wątek pójdzie już w dobrym kierunku i stanie się naprawdę świątecznie.

Czasem warto wspomnieć o ludziach, którzy stanęli na jakimś etapie naszej drogi życiowej i te spotkania warte są odnotowania co również uczynił @McIntosh...

 

PozdrawiaM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale oryginalny był taki sam - może nie zrozumiałeś? Cały czas chodzi mi o to, że wielu którzy odeszli, czy się nie udziela się miało dość udowadniania im, że tylko jeleń przepłaca za szwajcarski zegarek. Wiele osób sprawiało sobie jakąś radość - by potem na forum usłyszeć, że są frajerami. Druga sprawa to udowadnianie, że kopie są cacy, a oryginały to śmiecie 15 razy drożej, na podstawi opinii osób, które nie są autorytetami w dziedzinie zegarmistrzostwa. I cały czas o to mi chodziło - dlatego nie mogę pojąć kogo wg Ciebie obraziłem. Wyśmiewanych, czy tych co wyśmiewali? 

Bo mnie wydaje się, że forum jest po to by dzielić się pasją i wiedzą a nie udowadniać, że ktoś jest durny bo wydał 8000 na zegarek spod alp, skoro taki parnis jest tak samo dobry  - a wielu tak robiło - po co wymienić ich nicki? I gdzie ich obrażam czy obraziłem w skasowanym poście. 

Jedną z przyczyn straty zainteresowania było także debatowaie nad wspaniałością zegarków nic nie wnoszących, będących kopia designu, mechanizmu, kolorystyki nawet - i stąd porównanie do debatowania na forum audio o dźwięku z rdiobudzików. Kogo obrażam? Debatować wolno, koledzy debatowali, był czas, ze forum było zalewane i wielu, którzy nie mieli na to ochoty przestało się udzielać - to tez jedna z przyczyn "dezaktywacji"  - to też odpowiedź na Twoje pytanie. 

Czyli są dwie przyczynu - z bardzo wielu, które wymienili inni, lub nikt nie wymienił. Ale liczą się tylko te, które Ty sobie założyłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Adi - ostatni raz

jeżeli zegarkomaniak z zegarkiem za kwotę XX wyśmiewa tego zegarkomaniaka z zegarkiem za kwotę XXXXX i ten drugi odchodzi bo jest mu przykro - rozumiem i uznaję za wystarczający powód.

ale:

jeżeli zegarkomaniak z zegarkiem za kwotę XXXXX wyśmiewa tego zegarkomaniaka z zegarkiem za kwotę XX i ten drugi odchodzi bo jest mu przykro - rozumiem i uznaję za wystarczający powód.

 

słowem klucz w powyższych założeniach dla tego TEMATU jest PRZYKRO a nie kwota (jakość, racja - jak to możesz mieć w domyśle)

 

Coś jeszcze ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PRZYKRO - "ZPE" 

zespół przykrych emocji :) 

wszystko się kręci wokół tego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak "forumowy dziadek" ... no to i ja coś napiszę.

Podobnie jak Mariusz towarzyszę forum niemal od jego początku.

Miałem przyjemnoć poznać tu wielu wspaniałych ludzi, zapalonych pasjonatów i znakomitych specialistów,  - wielu również osobicie.

 

Forum w jego wczesnej fazie było doskonałym źródłem wiedzy i miejscem wymiany dowiadczeń dla ludzi których łączyła wspólna pasja, ale co najważniejsze, było ze względu na swą wielkosć, możliwe do ogarnięcia.

czytałem wtedy wszystkie posty - bez wyjątku. Dzis nie jest to już fizycznie możliwe.

 

Nie odszedłem, ale znacznie ograniczyłem aktywnoć na forum.

Zawsze wracam tu z przyjemnocią, choć czasem ubolewam nad stopniem jego "globalizacji". ... no ale to pewnie naturalna kolej rzeczy.

Zegarkami pasjonuję się nadal, choć sam kierunek rozwoju branży spowodował spadek mojego zainteresowania.

Poza tym musze mój czas, jak wielu tutaj, sprawiadliwie dzielić z pozostałymi zainteresowaniami. ... a kilka ich jeszcze mam. - strzelectwo, pióra, design, sztuka ... a ostatnio offroad.

... a czasu mniej, bo i życie coraz szybsze.

 

 

piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny temat. Ja jestem na forum od 2009 roku, ale często znikam na wiele miesięcy. Te przerwy są spowodowane moją drugą pasją, a mianowicie fotografią. Mam takie przemyślenie, że niezwykle trudno poświęcać się dwóm pasjom jednocześnie. Pasja ma to do siebie, że pochłania człowieka bardzo intensywnie. Tak jak nie można kochać jednocześnie dwóch kobiet, tak nie można w moim odczuciu w tym samym czasie poświęcać się więcej niż jednej pasji.

Do zegarków mechanicznych wracam zawsze z wielką przyjemnością.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby forum było tylko miejscem spotkań zegarkomaniaków myślę, że byłoby bardziej kameralne i nie byłoby tutaj wypisywane tyle nie związanych i nie przydatnych tekstów, jednak forum w takiej formie otwartości jak jest, nie będzie kameralne nigdy. Ja zapisałem się do forum w czasie gdy zegarkomaniactwo polegające na fizycznym gromadzeniu zegarków już mi dawno minęło, ale wiedza na temat zegarków nadal mnie pasjonowała. Na poczatku było tu sporo dyskusji, z których mogłem tej wiedzy co nieco uzyskać, ale szybko się okazało, że zamiast zbierać wiedzę, to raczej będę ją tutaj rozdawać. Nawet mi się to spodobało, ale z czasem robiło się tu coraz gorzej, tematy coraz bardziej banalne, pytania coraz bardziej płytkie i powtarzające się, coraz mniej merytorycznie i fachowo. Innymi słowy mam coraz mniejszą ochotę tutaj zaglądać, tym bardziej, że rozdawanie swojej wiedzy  komuś kto ją potrzebuje jedynie do zrobienia opisu na allegro przestało mnie już bawić.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr Ratyński

 

"Człowiek wolny idzie do nieba taką drogą, jaka mu się podoba."

 

"do nieba" -zamienić - "przez życie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotr Ratyński

 

"Człowiek wolny idzie do nieba taką drogą, jaka mu się podoba."

 

"do nieba" -zamienić - "przez życie"

A gdzie niby według Ciebie idzie się przez życie?


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie niby według Ciebie idzie się przez życie?

Ja do piachu.

A zmianę tą zasugerowałem ze względu na temat który Burns poruszył. A zdanie można by wtedy przypisać forumowiczom o których jest temat.

Z wypowiedziami w temacie tematu się zgadzam mimo że niektóre są przeciw takim jak ja. Ale je rozumiem.

 

 

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja do piachu.

A zmianę tą zasugerowałem ze względu na temat który Burns poruszył. A zdanie można by wtedy przypisać forumowiczom o których jest temat.

Z wypowiedziami w temacie tematu się zgadzam mimo że niektóre są przeciw takim jak ja. Ale je rozumiem.

 

 

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

A ten piach to niebo dla mnie: idealna ciemność i cisza, spokój, kłopotów brak, wszyściutkie pierdoły ziemskie nie maja żadnego znaczenia... ;)

 

Co do tematu to owszem, po zmianie bardziej by to pasowało. Ale moją wypowiedź proszę nie brać jako przeciwko komukolwiek, opisuję tylko subiektywnie jak forum wygląda w moich oczach, nie narzekam tez w zasadzie, bo forum jest takie jak jest  i tyle. Myślę, że niewiele by można tu zrobić, żeby to wyglądało inaczej, bez jakiś drastycznych ograniczeń, które w końcu doprowadziłyby forum do roli potakującego sobie kółka wzajemnej adoracji, a to moim zdaniem byłoby jeszcze gorzej.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ten piach to niebo dla mnie: idealna ciemność i cisza, spokój, kłopotów brak, wszyściutkie pierdoły ziemskie nie maja żadnego znaczenia... ;)

 

Bo święty spokój jest najcenniejszy! W tym i przyszłym życiu

 

 

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Temat moim zdaniem bardzo fajny. Ci, co odeszli z forum raczej niewiele napiszą (bo odeszli?), ale dyskusja zgodna z tematem (!) pozwoli zrozumieć pewne mechanizmy, którym podlegamy. Z mojej obserwacji wynika, że jest grono odchodzących, które odchodzi, bo zatraca się w aktywności forumowej kosztem życia zawodowego lub prywatnego, a gdy to zauważają, podejmują radykalną decyzję. Oczywiście jest to jeden z wielu możliwych i faktycznych powodów odejść, ale chyba nikt tu o tym jeszcze nie wspomniał,.. albo wspomniał, ale poszła korekta. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy bylem moderatorem miałem kilka, kilkanaścię próśb o usunięcie konta, powod-zbyt duzo czasu poświęcanego na forum kosztem rodziny, pracy-wręcz 'uzalężnienie"

 

Proponowałem czasowego bana na miesiąc, kwartał by odpoczać.

W kilku przypadkach koledzy wrócili na forum, w kilkunastu podtrzymali swoje decyzje.

 

Moim skromnym zdaniem, wrócą, lub wracać bedą od czasu do czasu, nawet anonimowo by zobaczyć 'co słychać" :)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powodem odejść z forum fajnych ludzi jest często atak ze strony "kolegów " z forum - czasem się tak zdarza że z byle czego rozkręci się burza na jakiś temat ...... jeden coś napisze, drugi coś doda trzeci się odważy i wygarnie co mu leży na sercu a powody docinek są różne a to ktoś bogatszy i częściej ma fajne zegarki a to jest na forum popularniejszy wiec choć tak mu dokopię - jest też grono ludzi robiących to dla plusów, śledzą forum i zabierają głos w tematach piszą to co spodoba się innym wszystko dla tego małego plusa przy okazji krzywdząc innych czasem słusznie czasem nie - wtedy to te pokrzywdzone osoby zdradzone przez jak dotychczas uważali kolegów rozstaja się z forum no bo po co i z kim pisać? czasem nie chcą ale jest to forma protestu na sposób w jaki zostali potraktowani.

Czasem nie warto jest pisać czy mówić co naprawdę myślimy, lepiej odpuścić, ochłonąć, dać sobie chwilę 

Na forum zegarków radzieckich było sporo osób z którymi spędziłem nie jeden fajny wieczór na forumowych dyskusjach, osób znających temat ze sporą wiedzą i takimi samymi kolekcjami ale po kilku spięciach zamilkły, nie zamknęły kont ale już ich nie widać, udzielają się czasem ale to już nie jest to co było gdy się zarejestrowałem - bywało i ze 40-50 postów jednego wieczoru, postów na temat nie tylko gratuluję czy + 500 ale na temat. Dzisiaj takie dyskusje pojawiają się rzadko i tego oraz tej starej brygady mi brakuje - czasem jest poruszenie ale to zrywy na chwilę 

Wiem sam po sobie że na początku ma się najwięcej do powiedzenia i na wiele tematów potem to słabnie i się zwalnia, nie chce sie pisać kolejny raz tego samego, czasem widzę pytanie o coś na co znam odpowiedź ale pisałem już o tym wczoraj, tydzień temu i jeszcze kilka razy w ciągu roku i po prostu wychodzę licząc że napisze ktoś inny.

Czasem ludzie odchodzą bo po prostu im się już znudziło a że internet jest przepastny to szukają miejsc gdzie znowu będą nowymi i tak kółko się zatoczy 

Jak napisał Marek zamiast od razu zamykać konta warto dać sobie odpocząć przecież nie ma musu wchodzenia i pisania można zalogować się anonimowo i tylko czytać lub nie czytać nawet i zrobić sobie urlop - złe chwile miną i wtedy wrócić z nowymi siłami.

Spokoju życzę i więcej szacunku do siebie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie doszedłem do wniosku, że jestem tu z przyzwyczajenia... Może już na mnie czas?


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam tak sobie Panowie wasze wypowiedzi i dochodzę do wniosku że niektórzy przeżywają syndrom tzw.wypalenia lub "kryzys wieku średniego"...na forum...

A prawda jest chyba taka że tradycyjnie - jedni odchodzą - inni przychodzą , także i w tym miejscu.

Ja w sumie już od dość dawna przeglądałem to forum - by w końcu też " poczuć "chęć uczestnictwa , ile tu będę , w jakiej częstotliwości?...nie wiem jeszcze , ale uważam na chwilę obecną że jest dobrze realizować swoją pasję , również i w tej formie...

Uszy do góry -takie bywa życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

A jaki tam był powód do wstydu? Po prostu odpowiedzi założyciela tematu na mój post gdzie nikt nie został wymieniony skończyły się osobistymi wycieczkami. Wolę się nie babrać. 

Oczywiście możesz rozważać sobie co chcesz

Rozważenie pomysłu to już raczej zadanie dla administracji i moderatorów forum, nie dla mnie.

 

jak "forumowy dziadek" ... no to i ja coś napiszę.

Podobnie jak Mariusz towarzyszę forum niemal od jego początku.

Miałem przyjemnoć poznać tu wielu wspaniałych ludzi, zapalonych pasjonatów i znakomitych specialistów,  - wielu również osobicie.

 

Forum w jego wczesnej fazie było doskonałym źródłem wiedzy i miejscem wymiany dowiadczeń dla ludzi których łączyła wspólna pasja, ale co najważniejsze, było ze względu na swą wielkosć, możliwe do ogarnięcia.

czytałem wtedy wszystkie posty - bez wyjątku. Dzis nie jest to już fizycznie możliwe.

 

Nie odszedłem, ale znacznie ograniczyłem aktywnoć na forum.

Zawsze wracam tu z przyjemnocią, choć czasem ubolewam nad stopniem jego "globalizacji". ... no ale to pewnie naturalna kolej rzeczy.

Zegarkami pasjonuję się nadal, choć sam kierunek rozwoju branży spowodował spadek mojego zainteresowania.

Poza tym musze mój czas, jak wielu tutaj, sprawiadliwie dzielić z pozostałymi zainteresowaniami. ... a kilka ich jeszcze mam. - strzelectwo, pióra, design, sztuka ... a ostatnio offroad.

... a czasu mniej, bo i życie coraz szybsze.

 

 

piotrek

Kopę lat Piotrek  :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z zaskoczeniem obserwuję u siebie wypalenie w pasji futbolowej. Pomijając to, że gram już coraz mniej i coraz gorzej, to właściwie oglądam już tylko Urugwaj, MŚ, Euro i czasem coś archiwalnego. Od kilku lat nie kupuję już "Piłki Nożnej". Ale to wina tego, dokąd zmierza dziś światowa piłka. W każdym razie, coraz mniej mnie to obchodzi i nie jest mi z tym wcale źle.

 

Co do naszego forum - pamiętam, że dużo ładnych zdjęć świetnych zegarków zamieszczali tu @carlito1 i @chrono-craze, a dawno ich tu już nie widziałem. @solve założył jeden z najfajniejszych tematów w "Po godzinach" - ulubione sceny filmowe :) i też chyba mniej aktywny jest. Ale chyba większość ma też dziś mniej czasu na hobby, taka specyfika naszych... czasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat, dobrze sie czyta. Tez miałem etap wypalenia... Egzystowalem kiedyś na tym forum pod innym nickiem , musiałem zrobić sobie spora przerwę i wróciłem jako nowy użytkownik pełen zapału do kolekcjonowania :)


"....uczymy sie cale zycie , a i tak umieramy jako glupcy ..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Mnie zegarki cieszą tak samo jak kilkanaście lat temu. Lubię o nich pisać i czytać choć oczywiście dostrzegam jak forum zmieniło się w odniesieniu do lat ubiegłych. Ja też się zmieniłem. Musiałem kilka razy zrezygnować z udziału w forum żeby się wyciszyć i nauczyć nie wdawania się w forumowej wojenki. Panta rhei.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście nie jest to wielkie przestępstwo, ale przypomnę, że temat bardziej dotyczy rezygnacji z pasji czyli zegarów i zegarków niż stricte forum, które nie jest tu materią a jedynie formą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Oczywiście nie jest to wielkie przestępstwo, ale przypomnę, że temat bardziej dotyczy rezygnacji z pasji czyli zegarów i zegarków niż stricte forum, które nie jest tu materią a jedynie formą...

 

Rezygnacja z zegarków to nie mój przypadek więc dla mnie temat zakończony  :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.