Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Lincoln Six Echo

Longines vs. GMT vs. anglosaskie Szwajcary

Rekomendowane odpowiedzi

Bążur und łelkam! ;)

 

Ponieważ człowiek coraz bardziej głupieje na stare lata, i ja poddaję się temu nieuniknionemu procesowi. Jak mawiają adwokaci z TV, W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM :D;), zaczęły mój pustostan nachodzić pewne prawiemyśli i śmiesznodylematy.

 

Posiadam wprawdzie również kilka innych fajnych (chyba) zegarków - np. marki Seiko, Citizen, Orient, czy Bulova, itp. - ale kiedy ostatnio nabyłem Longinesa GMT, natrętnie zaczęła mi po łepetynie krążyć "idea" :D, żeby jakoś tak w sposób, powiedzmy, logiczny, spróbować w końcu zacząć budować choćby i mikrokolekcję. 

 

No i wykombinowałem trzy opcje, które przedstawiam poniżej. Prosiłbym Szanownych Forumowiczów - oczywiście, takich, którym się w ogóle zechce zabrać głos - o wyrażenie swojej opinii na ich temat. Szczególnie interesują mnie opinie fanów/miłośników i posiadaczy zegarków marek takich, jak Longines, Hamilton, Christopher Ward, Marloe i ewentualnie inne, nie wymienione tutaj przeze mnie "angloszwajcary", jak również GTM (Swiss made). 

 

Za wszystkie opinie z góry bardzo dziękuję. :)

 

Oto moje "dylematy":

 

1. Opcja pierwsza to po prostu rozwijanie powolutku zbioru zegarków marki Longines - i TYLKO tej jednej marki;

 

2. Opcja druga to zegarki GMT różnych marek - niektóre są bardziej sportowe, niektóre bardziej eleganckie, niektóre całkiem uniwersalne - generalnie, podobają mi się z wyglądu i mógłby to być dla mnie fajny kierunek;

 

3. Opcja trzecia to kierunek "anglosasko-szwajcarski". Lubię sobie czasem "powymyślać" i wymyśliłem, że skoro a - mam już jednego ukochanego Longinesa, to b - będąc z zawodu i wykształcenia anglistą, mógłbym (fajnie) skleić to z moimi zegarkowymi ciągotkami i pójść w kierunku amerykańskich i brytyjskich zegarków Swiss made - zwłaszcza, że kilka marek bardzo mi się podoba, np. Hamilton, Christopher Ward, czy Marloe.

 

I co mi doradzicie? Dżumę, cholerę, czy trąd? Szubienicę, kulę, czy sztylet...? :D;)

 

wm_Conquest_Classic_Column-Wheel_Chronog

229c70785bfe5c4a0f7df1f5addd2e62.jpg

Christopher-Ward-C3-Malvern-Chronograph-


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie każda z tych koncepcji nie głupia jeśli się chwilę zastanowić :)

Do mnie najbardziej przemawia kierunek "anglosasko-śfajcarski" , uzasadniony i pojemny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje plany:

 

pudło nr 1

 

Frederique Constant Clear Vision Index

Glycine Combat 6

Fortis B-42 Diver

Squale 50 Atmos

Oris Divers

Maurice Lacroix Pontos Chronograph

Christopher Ward Trident GMT

Longines Heritage 1954

Longines Heritage 1935

 

w przyszłości dodatkowo:

 

Longines Legend Diver

Alpina?

Tudor BB?

Breitling Colt44?

Omega?

Rolex?

Tag Heuer?

 

pudło nr 2:

 

Seiko Brightz SDGM001

Seiko Brightz SDGM003

Seiko Brightz Pheonix Chronograph SAGK005

 

w przyszłości:

 

Seiko Ananta SAEK017

Seiko MM300

Seiko Ananta?

Grand Seiko?

 

Jak widać, daleko jestem od zrealizowania celów i raczej potrwa to jeszcze ileś lat. Oczywiście, plany to jedno, a życie - drugie, ale myślę, że mam już drogę, którą podążę. Na pewno stawiam na różnorodność, więc dominować będzie średni segment plus kilka droższych zegarków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Spatz

Jezu, na cholere Ci to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje plany:

 

pudło nr 1

 

Frederique Constant Clear Vision Index

Glycine Combat 6

Fortis B-42 Diver

Squale 50 Atmos

Oris Divers

Maurice Lacroix Pontos Chronograph

Christopher Ward Trident GMT

Longines Heritage 1954

Longines Heritage 1935

 

w przyszłości dodatkowo:

 

Longines Legend Diver

Alpina?

Tudor BB?

Breitling Colt44?

Omega?

Rolex?

Tag Heuer?

 

pudło nr 2:

 

Seiko Brightz SDGM001

Seiko Brightz SDGM003

Seiko Brightz Pheonix Chronograph SAGK005

 

w przyszłości:

 

Seiko Ananta SAEK017

Seiko MM300

Seiko Ananta?

Grand Seiko?

 

Jak widać, daleko jestem od zrealizowania celów i raczej potrwa to jeszcze ileś lat. Oczywiście, plany to jedno, a życie - drugie, ale myślę, że mam już drogę, którą podążę. Na pewno stawiam na różnorodność, więc dominować będzie średni segment plus kilka droższych zegarków.

Masz fajną kolekcję i fajne plany, ale...yyy...ja raczej prosiłem o jakąś opinię o moich "rozterkach" - może podpowiesz, co o nich sądzisz..? :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nudzi Ci sie Jarku....

Kupuj to co Tobie sie podoba i jest w zasiegu.

Inaczej to mordęga nie przyjemnosci...


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Mój osobisty głos na opcję jak wyżej  :P

 

No i oczywiście polecam ciężką pracę fizyczną, żeby dziwne myśli po głowie nie chodziły  :P Ja od wczoraj walczę z 30 tonami ziemi na mojej działce i bardzo pomaga  ;)


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nudzi Ci sie Jarku....

Kupuj to co Tobie sie podoba i jest w zasiegu.

Inaczej to mordęga nie przyjemnosci...

Bez przesady. Przecież ja nigdzie nie piszę, że zamierzam kupować cokolwiek poza moim zasięgiem. Gdzie to wyczytałeś? ;)

 

A dla mnie takie rozważania to czysta przyjemność - idąc takim, jak wyżej, tokiem rozumowania, musielibyśmy założyć, że wszyscy na tym forum są pier...nięci ;), bo raczej nikt chyba tutaj nie traktuje zegarków w kategoriach wyłącznie "praktyczno-koniecznościowych". :)

 

I jeszcze raz: dziękuję wszystkim serdecznie za rozważania "o życiu" - mnie bardziej chodzi o głosy takie, jak kolegi Mechesa - czyli: która opcja i, ewentualnie, dlaczego wydaje się sensowniejsza niż pozostałe. :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, to opcja pierwsza, mnogość modeli przeogromna....

Jest co wybierać,

 

( zasięgu - mialem na mysli ze są modele nieomal nie do zdobycia )


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także lubię takie rozważania. Uważam, że są często równie fajne, co same zegarki.

 

Napisałem Ci o swoim podejściu do budowania kolekcji. Jak widać, stawiam na różnorodność, ponieważ tylko ona może uchronić człowieka przed nudą. A jak wiadomo, nie ma nic gorszego, gdy zegarek się opatrzy. Wiem, że nie nadaję się na "jednozegarkowca". W zeszłe lato, miałem ten sam czasomierz przez dziesięć dni, i chociaż bardzo go lubię, pod koniec wyjazdu, umierałem z nudów. Oczywiście szanuję tych, którzy są w stanie wyżyć o jednym, droższym zegarku, ale to nie dla mnie. Pytanie wobec tego - ile chciałbyś mieć docelowo sztuk? Jestem zdania, iż każda pasja musi mieć jakieś granice. Granice rozsądku, bo to drogie hobby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także lubię takie rozważania. Uważam, że są często równie fajne, co same zegarki.

 

Napisałem Ci o swoim podejściu do budowania kolekcji. Jak widać, stawiam na różnorodność, ponieważ tylko ona może uchronić człowieka przed nudą. A jak wiadomo, nie ma nic gorszego, gdy zegarek się opatrzy. Wiem, że nie nadaję się na "jednozegarkowca". W zeszłe lato, miałem ten sam czasomierz przez dziesięć dni, i chociaż bardzo go lubię, pod koniec wyjazdu, umierałem z nudów. Oczywiście szanuję tych, którzy są w stanie wyżyć o jednym, droższym zegarku, ale to nie dla mnie. Pytanie wobec tego - ile chciałbyś mieć docelowo sztuk? Jestem zdania, iż każda pasja musi mieć jakieś granice. Granice rozsądku, bo to drogie hobby.

Tak trochę czułem, że o to Ci chodziło - pomimo braku dosłownego odniesienia się do moich "opcji". :) Coś jest w tym, co piszesz o różnorodności. Ja, niestety, także nie nadaję się na jednozegarkowca.

 

Swego czasu nabyłem, z tego głównie powodu, kilka tańszych zegarków, które czymś tam mnie zainteresowały zamiast, powiedzmy, dwóch nieco droższych w tej samej kwocie. Ale w tzw. międzyczasie, jak to czasem/często bywa, zacząłem nieco inaczej patrzeć na niektóre zegarki i zaszło też parę "okoliczności obiektywnych", które sprawiły, że teraz (może za chwilę będą zupełnie inne, hihi) pojawiły się u mnie takie "radosne rozważania", jak te z pierwszego wpisu.

 

A co do Twojego pytania o docelową liczbę sztuk - nie wiem, nie zastanawiałem się nad kwestią pod tym kątem. Zgadzam się całkowicie, że trzeba zachować rozsądek - i dlatego, poniekąd, zająłem się trochę obrotem zegarkami na moją skromną mikroskalę. Krótko mówiąc - raczej nie kupię zegarka za pieniądze inne niż te... zarobione na zegarkach. ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, kwestia liczby posiadanych zegarków jest istotna i warto o tym myśleć. Powinieneś sobie zadać pytanie - ile zegarków by mnie satysfakcjonowało? Pięć, a może piętnaście? Jeśli ma to być liczba przekraczająca dziesięć, wtedy można połączyć wszystkie trzy punkty, o których napisałeś na początku. Nawet jeśli zbudujesz ciekawą kolekcję Longines, zawsze będziesz z utęsknieniem patrzył na GMT oraz Ch.W., więc czemu nie spróbować wszystkiego? Ja tak właśnie zrobiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
 

( zasięgu - mialem na mysli ze są modele nieomal nie do zdobycia )

No nie - taki poziom mi raczej nie grozi - to byłby poziom poważnego kolekcjonowania, a u mnie chodzi raczej o skromniutkie jaranie się tym, co po prostu mi się podoba i mieści się w ramach pewnej mojej na prywatne potrzeby wydumanej "koncepcji". :)

 

 

Cóż, kwestia liczby posiadanych zegarków jest istotna i warto o tym myśleć. Powinieneś sobie zadać pytanie - ile zegarków by mnie satysfakcjonowało? Pięć, a może piętnaście? Jeśli ma to być liczba przekraczająca dziesięć, wtedy można połączyć wszystkie trzy punkty, o których napisałeś na początku. Nawet jeśli zbudujesz ciekawą kolekcję Longines, zawsze będziesz z utęsknieniem patrzył na GMT oraz Ch.W., więc czemu nie spróbować wszystkiego? Ja tak właśnie zrobiłem.

Cóż, chociaż - jak wspomniałem wyżej - nie przemyślałem tej kwestii jakoś bardzo konkretnie - to raczej chyba zmierzałbym w stronę zmniejszenia niż zwiększenia liczby zegarków, które posiadam. W tej chwili (chociaż u mnie to nieco płynna sprawa - jak u wielu z nas chyba) takich własnych mam ok. 20. Chciałbym część z nich upłynnić i właśnie trochę to wszystko "przeorganizować" i nadać temu jakiś "kierunek" - stąd mój wątek. :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem najciekawsza jest pierwsza opcja czyli postawienie na jedną markę. Teraz bym szukał do kolekcji divera, chrono, Flagshipa, może jakiś fajny wintydż? I w tym przypadku masz możliwość stworzenia jakiejś fajnej, prawdziwej kolekcji. W pozostałych wymienionych przez Ciebie przypadkach już nie byłoby tak łatwo: GMT ma praktycznie w ofercie każda z firm, ,,angloszwajcarskich" firm też jest sporo, ze sporą gamą modelową, a nie wykluczone że będzie ich jeszcze przybywać.

Postaw na jakość kolekcji, nie jej ilość (i nie mam tu na myśli konkretnej marki, można to porównać do kolekcji Poljotów vs wszystkie radzieckie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

postawił bym na budowanie relacji kolekcjonerskich z jedną marką

na szczęście wybrałeś zacną markę która ma wiele ciekawych modeli na każdą okazję i każdą kieszeń

no i przede wszystkim bogatą historię. Sam właśnie zastanawiam się nad kupnem jeszcze co najmniej 3 zegarków - z tym ze ja pewnie przy zakupie będę się kierował

zasadą -  "wybieram dany zegarek w zależności od okazji "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli Longines jest Twoją ulubioną marką to wybrałbym opcje pierwszą. Sam chętnie bym widział u siebie takie osobne pudełko z samymi reedycjami Longinesa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, wszystkim, którzy się dotychczas wypowiedzieli, najserdeczniej dziękuję. Fajnie jest wiedzieć, że nie będę siedział sam na oddziale zamkniętym. :D;)

 

A serio: naprawdę wielkie dzięki - mam nadzieję, że to nie koniec tej dyskusji, która, być może, przybierze jakiś nowy, nieoczekiwany kierunek... :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bążur und łelkam! ;)

 

Ponieważ człowiek coraz bardziej głupieje na stare lata, i ja poddaję się temu nieuniknionemu procesowi. Jak mawiają adwokaci z TV, W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM :D;), zaczęły mój pustostan nachodzić pewne prawiemyśli i śmiesznodylematy.

 

Posiadam wprawdzie również kilka innych fajnych (chyba) zegarków - np. marki Seiko, Citizen, Orient, czy Bulova, itp. - ale kiedy ostatnio nabyłem Longinesa GMT, natrętnie zaczęła mi po łepetynie krążyć "idea" :D, żeby jakoś tak w sposób, powiedzmy, logiczny, spróbować w końcu zacząć budować choćby i mikrokolekcję. 

 

No i wykombinowałem trzy opcje, które przedstawiam poniżej. Prosiłbym Szanownych Forumowiczów - oczywiście, takich, którym się w ogóle zechce zabrać głos - o wyrażenie swojej opinii na ich temat. Szczególnie interesują mnie opinie fanów/miłośników i posiadaczy zegarków marek takich, jak Longines, Hamilton, Christopher Ward, Marloe i ewentualnie inne, nie wymienione tutaj przeze mnie "angloszwajcary", jak również GTM (Swiss made). 

 

Za wszystkie opinie z góry bardzo dziękuję. :)

 

Oto moje "dylematy":

 

1. Opcja pierwsza to po prostu rozwijanie powolutku zbioru zegarków marki Longines - i TYLKO tej jednej marki;

 

2. Opcja druga to zegarki GMT różnych marek - niektóre są bardziej sportowe, niektóre bardziej eleganckie, niektóre całkiem uniwersalne - generalnie, podobają mi się z wyglądu i mógłby to być dla mnie fajny kierunek;

 

3. Opcja trzecia to kierunek "anglosasko-szwajcarski". Lubię sobie czasem "powymyślać" i wymyśliłem, że skoro a - mam już jednego ukochanego Longinesa, to b - będąc z zawodu i wykształcenia anglistą, mógłbym (fajnie) skleić to z moimi zegarkowymi ciągotkami i pójść w kierunku amerykańskich i brytyjskich zegarków Swiss made - zwłaszcza, że kilka marek bardzo mi się podoba, np. Hamilton, Christopher Ward, czy Marloe.

 

I co mi doradzicie? Dżumę, cholerę, czy trąd? Szubienicę, kulę, czy sztylet...? :D;)

 

 

 

 

 

Zdecydowanie opcja 3. Nie wyklucza ona skrętu w kierunku 1. i 2. Po co się ograniczać? Fajnie jest mieć w kolekcji Flagshipa, podobnie jak jakiegoś Khaki czy któregoś z Tridentów. Może jeszcze jakiegoś klasycznego Airmana? No i tak dalej... Z drugiej strony to nie wyklucza posiadania całego pudła reedycji Longinesów vintage... Ja bym po prostu wybrał tworzenie kolekcji z takich zegarków, które "do mnie gadają". :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, fajnie, że pojawił się kolejny głos w dyskusji. :) Dzięki! :) Mój "dylemat" na pewno nie zostanie rozwiązany w ciągu najbliższych dni, czy nawet tygodni, więc chętnie poczytam dalsze opinie - dla mnie to czysta przyjemność :)

 

Co do kolekcjonowania zegarków, które po prostu "do mnie gadają" - nie wiem, czy ja tak potrafię. Cholera, może jestem replikantem, bo albo muszę mieć, albo, ewentualnie, muszę sobie sam wykombinować jakiś "schemat" - stąd te trzy opcje powyżej. 

 

Tylko w pierwszej fazie było tak, jak piszesz powyżej. Cóż, mając 4 zegarki przez ponad 40 lat, kiedy nagle w ogóle zacząłem na nie bardziej zwracać uwagę, brałem to, co dawało szybką przyjemność. :D 

 

Ale teraz, kiedy jestem już po "lekkich dragach", zwykła i czysta "radocha" chyba mi nie wystarczy, hehe... ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do kolekcjonowania zegarków, które po prostu "do mnie gadają" - nie wiem, czy ja tak potrafię. Cholera, może jestem replikantem, bo albo muszę mieć, albo, ewentualnie, muszę sobie sam wykombinować jakiś "schemat" - stąd te trzy opcje powyżej.

 

Moim zdaniem trzeba zrezygnować z takiego podejścia, ponieważ ogranicza i nie da przyjemności. Sam kiedyś szukałem zegarków według klucza, np. zegarki tylko 42 mm średnicy. Obecnie posiadam czasomierze od 40 do 44 mm. Próbuję się także przekonać do mniejszych kopert, 38-39 mm, ponieważ jest mnóstwo pięknych rzeczy w tym rozmiarze. Zasadniczo Cię rozumiem, ale jak jak napisał tts, postaw na różnorodność. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieć jedno urozmaicone pudło, w drugim zaś same Longines.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Postawiłeś ciekawe pytanie. Myślę, że wcześniej czy później każdy kolekcjoner zastanawia się nad konstrukcją swojego hobby i co robić dalej? Odpowiedź nie jest łatwa wobec olbrzymiej różnorodności marek, komplikacji, mechanizmów, wieku itp. Jest ona bezpośrednio i indywidualnie uzależniona od Twoich zainteresowań.

 

Pamiętaj, że kolekcjonowanie zegarków jest mniej więcej tak samo sensowne i racjonalne jak zbieranie znaczków. Tak to kiedyś porównał śp. profesor Mrugalski.

 

Spróbuj zastanowić się jakbyś się czuł mając "mikrokolekcję marki Longines" lub "wiele różnych GMT" lub prawdziwie "anglosaskie-szwajcarskie" pudło czasomierzy. Co byłoby wtedy i następnie?

 

Do końca nie wiem co chciałbyś zrobić ze swoim aktualnym zbiorem. Piszesz o redukcji, jednakże odradzałbym pozbywanie się "do zera" wszystkich zegarków i rzucenie na którąś z wymienionych opcji. Być może z niektórymi jesteś związany emocjonalnie i mogłoby Ci później być ich szkoda.

 

Nie opowiem się za żadną z 3. opcji, ponieważ każda ma swoje ograniczenia. Rezygnujesz dla niej z czegoś innego.  Zakładam, że nie jesteś Carringtonem i masz ograniczony budżet. Proponuję zbierać to, co Cię interesuje, co Ci się podoba, chłodno kalkulując zakupy, aby za 3 dni nie sprzedawać i myślę, że będziesz zadowolony. Wówczas Twoja kolekcja odzwierciedlać będzie Twoją pasję i zainteresowania.

 

Powodzenia, pozdrowienia i daj znać - "co dalej?" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem trzeba zrezygnować z takiego podejścia, ponieważ ogranicza i nie da przyjemności. 

Może już sam nie wiem, czego chcę, bo miotam się ostatnio właśnie między wspomnianą przez Ciebie swobodą/brakiem ograniczania się, a jednak przyjemnością posiadania "własnego, sprecyzowanego stylu". ;)

 

 

Postawiłeś ciekawe pytanie. Myślę, że wcześniej czy później każdy kolekcjoner zastanawia się nad konstrukcją swojego hobby i co robić dalej? Odpowiedź nie jest łatwa wobec olbrzymiej różnorodności marek, komplikacji, mechanizmów, wieku itp. Jest ona bezpośrednio i indywidualnie uzależniona od Twoich zainteresowań.

 

Pamiętaj, że kolekcjonowanie zegarków jest mniej więcej tak samo sensowne i racjonalne jak zbieranie znaczków. Tak to kiedyś porównał śp. profesor Mrugalski.

 

Spróbuj zastanowić się jakbyś się czuł mając "mikrokolekcję marki Longines" lub "wiele różnych GMT" lub prawdziwie "anglosaskie-szwajcarskie" pudło czasomierzy. Co byłoby wtedy i następnie?

 

Do końca nie wiem co chciałbyś zrobić ze swoim aktualnym zbiorem. Piszesz o redukcji, jednakże odradzałbym pozbywanie się "do zera" wszystkich zegarków i rzucenie na którąś z wymienionych opcji. Być może z niektórymi jesteś związany emocjonalnie i mogłoby Ci później być ich szkoda.

 

Nie opowiem się za żadną z 3. opcji, ponieważ każda ma swoje ograniczenia. Rezygnujesz dla niej z czegoś innego.  Zakładam, że nie jesteś Carringtonem i masz ograniczony budżet. Proponuję zbierać to, co Cię interesuje, co Ci się podoba, chłodno kalkulując zakupy, aby za 3 dni nie sprzedawać i myślę, że będziesz zadowolony. Wówczas Twoja kolekcja odzwierciedlać będzie Twoją pasję i zainteresowania.

 

Powodzenia, pozdrowienia i daj znać - "co dalej?" :)

Dzięki przede wszystkim za tak długi i poważnie traktujący moje pytania wpis. :)

Pozostałym Kolegom kolejny raz również dziękuję. 

 

Zgadza się, nie jestem Carringtonem ;) - dlatego już w pierwszym wpisie wspomniałem, że myślę o "mikrokolekcji" - albo może po prostu zbiorze kilku zegarków - jak zwał, tak zwał - w każdym razie, raczej nie celuję w rozbudowanie stanu posiadania do momentu, kiedy będę mógł sobie pozwolić na pudło pełne Longinesów i jeszcze 1-2 inne fajne pudła. ;)

 

W ogóle to... kupiłem w piątek Christophera Warda i... wczoraj dałem się namówić na sprzedaż! :D A już myślałem, że coś się wyklaruje powoli... ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedynym kryterium powinien być twój gust a jest on niebylejaki patrząc na tego Longinesa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie za bardzo rozumiem... W zasadzie piszesz o swoim hobby, i jednocześnie pytasz czy uważamy czy lepiej żeby Twoim hobby była jazda na rolkach czy jazda na rowerze... Po prostu Ty masz mieć z tego satysfakcję i nikomu nic do tego. Powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez PistolPete
      ————-——-   REALIZACJA   ————-——-
       
      HAMILTON KHAKI AVIATION PIONEER MECHANICAL CHRONOGRAPH
                  
      Do sprzedania oferuję prawie nowy zegarek HAMILTON KHAKI AVIATION PIONEER MECHANICAL CHRONOGRAPH (długa nazwa ) Ref. H76409140. Do zestawu z oryginalną bransoletą Hamilton typu mesh, zakupione zostały 2 paski. Oryginalny, produkowany do tego modelu, pasek skórzany Hamiltona z charakterystyczną sprzączką w kształcie litery „H”  oraz jeansowy, idealnie komponujący się z niebieską tarczą, marki Fluco. 
       
      Hamilton Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical Chronograph H76409140 to inspirowany stylem vintage, ręcznie nakręcany zegarek, który nawiązuje do chronografów pilotów brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF) z lat 70. XX wieku, tzw modelu FAB4Referencja ta łączy historyczny design z nowoczesną technologią zegarmistrzowską. Jak przystoi na zegarek w klimacie wojskowym (lotniczym) koperta jest w całości szczotkowana. „Smaczkiem” zegarka jest również jego asymetryczna koperta oraz stosunkowo krótkie ucha, dzięki czemu zegarek dobrze się prezentuje nawet na średnich nadgarstkach.
       
       
       
      Dane techniczne:
      Referencja:                               H76409140
      Średnica:                                  Ø 40mm
      Grubość:                                  14,35mm
      L2L:                                          47mm
      Waga:                                      100g (pasek)
      Koperta:                                   Stal
      Bezel:                                       Stal
      Szkiełko:                                   Szkło szafirowe z powłoką AR. Nie wiem, czy jest obustronnie ale powłoka jest bardzo dobra.
      Dekiel:                                      Stal
      Napęd:                                     Manualny, Hamilton H51-Si
      Rezerwa chodu:                      60h
      Data:                                        Nie
      Wodoszczelność:                   10 ATM
      Rozmiar paska/ bransolety:        22mm
       
      https://www.hamiltonwatch.com/de-at/h76409140-khaki-aviation-pioneer-mechanical-chrono.html
       
       
       
      Stan techniczny:
      Sprawny i na należytym chodzie. Zegarek zakupiony 17/09/2025 u oficjalnego sprzedawcy Hamiltona w Austrii. Od tego czasu biegnie 2 letnia międzynarodowa gwarancja producenta. Jestem pierwszym właścicielem zegarka.
       
       
      Stan wizualny:
      9-9,5/10            Jak nowy. Osobiście nie zauważyłem żadnych znaczących śladów użytkowania.
       
      Koperta:           Bez skaz.
      Bransoleta:       Bez skaz
      Szkiełko:           Bez skaz.
      Dekiel:              Bez skaz.
      Pasek:              Oba paski są jak nowe, posiadają jedynie zagięcie od zapinania na poduszce.
       
      Cena:
      5950PLN  z przesyłką z Austrii (koszt ok.40EUR). Do negocjacji.*
      Chętnie rozliczę się w EUR.
      Oficjalna cena: 2365EUR+ pasek Hamilton ze sprzączką ok. 100EUR+ pasek Fluco ok. 50UR
      Istnieje ograniczona możliwość odbioru zegarka z Polski, do ewentualnego ustalenia.
       
      *Z zachowaniem zdrowego rozsądku i wzajemnego poszanowania.













       
       
       
       
       
       
    • Przez PistolPete
      OBNIŻKA                                           
       
       
      HAMILTON KHAKI AVIATION PIONEER MECHANICAL CHRONOGRAPH
                  
      Do sprzedania oferuję prawie nowy zegarek HAMILTON KHAKI AVIATION PIONEER MECHANICAL CHRONOGRAPH (długa nazwa ) Ref. H76409140. Do zestawu z oryginalną bransoletą Hamilton typu mesh, zakupione zostały 2 paski. Oryginalny, produkowany do tego modelu, pasek skórzany Hamiltona z charakterystyczną sprzączką w kształcie litery „H”  oraz jeansowy, idealnie komponujący się z niebieską tarczą, marki Fluco. 
       
      Hamilton Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical Chronograph H76409140 to inspirowany stylem vintage, ręcznie nakręcany zegarek, który nawiązuje do chronografów pilotów brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych (RAF) z lat 70. XX wieku, tzw modelu FAB4Referencja ta łączy historyczny design z nowoczesną technologią zegarmistrzowską. Jak przystoi na zegarek w klimacie wojskowym (lotniczym) koperta jest w całości szczotkowana. „Smaczkiem” zegarka jest również jego asymetryczna koperta oraz stosunkowo krótkie ucha, dzięki czemu zegarek dobrze się prezentuje nawet na średnich nadgarstkach.
       
       
       
      Dane techniczne:
      Referencja:                               H76409140
      Średnica:                                  Ø 40mm
      Grubość:                                  14,35mm
      L2L:                                          47mm
      Waga:                                      100g (pasek)
      Koperta:                                   Stal
      Bezel:                                       Stal
      Szkiełko:                                   Szkło szafirowe z powłoką AR. Nie wiem, czy jest obustronnie ale powłoka jest bardzo dobra.
      Dekiel:                                      Stal
      Napęd:                                     Manualny, Hamilton H51-Si
      Rezerwa chodu:                      60h
      Data:                                        Nie
      Wodoszczelność:                   10 ATM
      Rozmiar paska/ bransolety:        22mm
       
      https://www.hamiltonwatch.com/de-at/h76409140-khaki-aviation-pioneer-mechanical-chrono.html
       
       
       
      Stan techniczny:
      Sprawny i na należytym chodzie. Zegarek zakupiony 17/09/2025 u oficjalnego sprzedawcy Hamiltona w Austrii. Od tego czasu biegnie 2 letnia międzynarodowa gwarancja producenta. Jestem pierwszym właścicielem zegarka.
       
       
      Stan wizualny:
      9-9,5/10            Jak nowy. Osobiście nie zauważyłem żadnych znaczących śladów użytkowania.
       
      Koperta:           Bez skaz.
      Bransoleta:       Bez skaz
      Szkiełko:           Bez skaz.
      Dekiel:              Bez skaz.
      Pasek:              Oba paski są jak nowe, posiadają jedynie zagięcie od zapinania na poduszce.
       
      Cena:
      5900PLN  z przesyłką z Austrii (koszt ok.40EUR).
      Chętnie rozliczę się w EUR.
      Oficjalna cena: 2365EUR+ pasek Hamilton ze sprzączką ok. 100EUR+ pasek Fluco ok. 50UR
      Istnieje ograniczona możliwość odbioru zegarka z Polski, do ewentualnego ustalenia.
       
      *Z zachowaniem zdrowego rozsądku i wzajemnego poszanowania.
       











       


    • Przez SPS
      Sprzedam
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
       
      Opis:
       
           - z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciach - dwa pudełka, dokumenty, książka, przywieszki, dwa paski,
       
           - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
       
           - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
       
           - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
       
           - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jak nowy, bez rys
       
      Cena – 11280 zł (cena katalogowa 19000 zł)
       
      Sposób i koszt wysyłki
      - Sugeruję odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej;
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
    • Przez osjd
      Na sprzedaż:
       
      Hamilton Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical Chronograph ref. H76409530

      Zegarek zakupiony przeze mnie pod koniec czerwca w 2022 roku (miesiac po premierze modelu) u wloskiego AD w sklepie internetowym.
       
      Stan 10/10 – zegarek założony kilka razy, potem był przechowywany w pudełku.
       
      Średnica koperty 40mm, manualny cal. H-51-Si (baza to werk H-51 z krzemowym włosem balansu) ok. 60 godzin rezerwy chodu – pełna specyfikacja na stronie Hamilton tutaj: https://www.hamiltonwatch.com/en-int/h76409530-khaki-aviation-pioneer-mechanical-chrono.html
       
      Full set (pudełko, karta gwarancyjna) + dorzucam gratis gruby pasek skorzany hand-made zakupiony w Atelier_KW (produkcja polska), pasek oryginalny z “H” klamra jest beznadziejny. 
       
      Cena 5400zł 
       

       

       

       

       

       
       
       
      Na sprzedaż:
       
      Zelos Spearfish

      Zegarek zamowiony przeze mnie w styczniu 2023 roku (data zakupu 31.01.2023) u AD marki Zelos, TimeZone.
       
      Stan 9.5/10 – noszony sporadycznie na samym poczatku, potem był przechowywany w pudełku.
       
      Średnica koperty 40mm, cal. LJP G100 Soigné (pierwszy model Zelos na tym wierku) ok. 68 godzin rezerwy chodu – pełna specyfikacja na stronie Zelos tu: https://zeloswatches.com/products/spearfish-40mm-12hr-frost-launch-special

      Full set (box na 3 zegarki, karta gwarancyjna Zelos i TimeZone).
       
      Cena 1800zł 
       

       

       

       

       

       

       
      PREFEROWANY ODBIOR OSOBISTY W WARSZAWIE.
    • Przez SPS
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
      Opis:
      - Z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciu; pudełka, książeczki, przywieszki, dwa paski.
      - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
      - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
      - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
      - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jest praktycznie nowy.
      Cena –  10780  zł (cena regularna 19000 zł) 
      Sposób i koszt wysyłki:
      - Odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej - na Śląsku mogę podjechać lub
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.