Skocz do zawartości

Perret&Fils z imperium carów


pmwas

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kupiłem w sobotę w Bytomiu (za ciężkie piniążki, ale w sumie niezła gratka dla kolekcjonera...).

 

post-2232-0-42735100-1517768355_thumb.jpg

 

Zegarek Perret&Fils z Rosji Carskiej. Celowo pokazuję najpierw mechanizm - brudny, ale kompletny i (niespodzianka!) bez poważnych uszkodzeń, przynajmniej patrząc z zewnątrz.

 

Rozebrałem...

 

post-2232-0-28930300-1517768438_thumb.jpg

 

...i z przyjemnością informuję, że kolejnego thrillera nie będzie - wszystko "cacy".

Musiałem tylko (mniej więcej, bo więcej nie umiem) wyprostować osłonę gniazda na kluczyk (jak toto się fachowo nazywa???) i umyć brudaska.

Zwróciliście już pewnie uwagę na tarczę - piękna, z ozdobnymi kółeczkami pod oznaczenia godzin i... z własnymi nóżkami (!).

 

post-2232-0-85079700-1517768590_thumb.jpg

 

Za to wykończenie płyt - koszmarynka. Owszem - płyty maja pasy genewskie i fazowane krawędzie, ale to, co po bokach to istny dramat. Cięcie kosztów w najczystszej postaci :)

 

post-2232-0-42619600-1517768667_thumb.jpg

 

Zakładając nawet, że metalowa nakrywka w dolnym łożysku to robota któregoś z zegarmistrzów naprawiających niegdyś ten zegarek, do deklarowanej na deklu ilości 15 kamieni wciąż brakuje dwóch. Standardowa dezinformacja - typowa dla zegarków na Rosję.

Kamieni w osi 3-go i 4-go koła przekładni po stronie tarczy nie ma i nigdy nie było...

 

post-2232-0-96915900-1517768795_thumb.jpg

 

Mechanizm ma szwajcarski wychwyt kotwicowy z podwójnym przerzutnikiem.

Sądząc po pewnych cechach wykończeni mechanizmu (przerzutnik, sruby mocujące tarcze po bokach) datowałbym go na okolice 1900 roku, ale to luźne szacunki.

Balans jest monometaliczny z wkrętami, wychwyt zrobiono ze stali, za to wykończono... w zasadzie nie wykończono.

 

post-2232-0-82018600-1517768930_thumb.jpg 

 

Koperta jest wykonana ze srebra (ruska próba 84) i jest duża (~5cm) i piękna.

 

post-2232-0-87969500-1517768972_thumb.jpg

 

Zachowana w fajnym stanie.

 

post-2232-0-54402600-1517769017_thumb.jpg

 

Medali od cholery, a mechanizm - jak widać ;) OK, trzeba przyznać, że najgorszy nie jest, chodzi też całkiem ładnie.

 

post-2232-0-48324800-1517769072_thumb.jpg

 

Po myciu znacznie ładniej też wygląda.

 

post-2232-0-80287700-1517769100_thumb.jpg

 

Przecudowna tarcza...

 

post-2232-0-67357200-1517769118_thumb.jpg

 

...byłaby jeszcze ładniejsza z oryginalnymi wskazówkami.

 

post-2232-0-85445900-1517769145_thumb.jpg

 

Godzinowa jest śliczna (ale nieoryginalna - przecięta, żeby pasowała), za to minutowa jest już całkiem okropna. 

 

Ogólnie - piękna rzecz. Rzadko spotyka się imperialny zegarek, którego nikt do tej pory nie zdemolował. A tu proszę - jest!

Bardzo się cieszę z zakupu - cudo :)

Miłego dnia!

Opublikowano

Też lubię Perretki :D :D Ten młodszy, na "ichni" rynek.

Twoje relacje są rewelacyjne :) Gratuluję zdolności

post-88672-0-10329100-1517770727_thumb.jpg

TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Opublikowano

Oprócz rosyjskiej próby "84" są jeszcze jakieś inne punce na kopercie ?

Odpowiem jak go wyjmę z pudełka...

Nie sfotografowałem dekli - zapomniałem...

Miłego dnia!

Opublikowano

Ciekawe, może uda się ustalić kto zrobił kopertę ? Może koperta to imperialny rosyjski wyrób ? Chociaż bito 84 chyba nawet na srebrach wwozowych nie było odmiennej sygnatury dla takich rzeczy

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Przepraszam - zapomniałem o tej sygnaturze :)

 

Zaraz błąd naprawię, bo tak się składa, że trafił mi się niemal bliźniaczy, choć zupełnie inaczej sygnowany zegarek...

Tym razem jest to czasomierz znanej carskiej marki 'Pietrowskie' - sygnowany na deklach:

 

post-2232-0-95612300-1520798404_thumb.jpg

 

Przy okazji widać puncę rosyjska i szwajcarską.

 

post-2232-0-42669100-1520798445_thumb.jpg

 

post-2232-0-41137300-1520798461_thumb.jpg

 

Koperta ma nieco inny wzór, ale identyczny rozmiar i pochodzi zapewne z tego samego źródła. Prawie klon...

 

post-2232-0-78529000-1520798953_thumb.jpg

 

Że niby pół-chronometr... Na 23 kamienie raczej nie ma co liczyć, jak zwykle.

Zegarek trafił do mnie w marnym stanie - najbardziej niepokoiło mnie wgniecenie dobrze widoczne na zdjęciu poniżej (godz. 10-11)

 

post-2232-0-63995100-1520799024_thumb.jpg

 

Takie wgniecenie powstało w wyniku bardzo silnego uderzenia i musiało narobić ogromnych szkód w mechanizmie...

 

post-2232-0-79083700-1520799072_thumb.jpg

 

A oto i sam mechanizm (sorry - fotka już po czyszczeniu - był o wiele bardziej zasyfiony).

Mamy tu liczne kamienie nakrywkowe z oprawkami ze stali. 

Typowe dla tego typu szwajcarów z przełomu XIX i XX wieku.

Mechanizm pasuje idealnie, jednakże ma inny niż koperta numer seryjny, więc najpewniej został wymieniony. Jak pisałem - mało prawdopodobne, żeby mechanizm przeżył upadek zegarka i pewnie łatwiej było wymienić niż naprawić...

Wiec z mojego 1/2 chronometru "nici", jednakże nie sądzę, by był wiele lepszy.

 

post-2232-0-70819400-1520799201_thumb.jpg

 

Pracę nad mechanizmem zacząłem od ciężkiej wpadki - koło zapadkowe tak "zrosło" się z wałkiem bębna, że byłem pewny, że to skręcany wałek i spróbowałem go rozkręcić, poważnie go zarysowując. Sądząc po starych śladach, nie byłem też pierwszy. Szczęście w tym nieszczęściu - walcząc z wałkiem przypadkiem nabiłem koło zapadkowe głebiej i zauważyłem, że należało je po prostu zdjąć.

Co też nie było łatwe...

Potem musiałem nieco przeszlifować uszkodzony wałek bębna i część nadaje się - mimo wszystko - do użytku, choć przyznaję, ze zmaściłem to straszliwie...

 

Z innych atrakcji mamy jeszcze "szlam z pleśnią" w łożyskach:

 

post-2232-0-94424600-1520799410_thumb.jpg

 

I pora na montaż. Nie ma tu w zasadzie nic ciekawego, ale chciałem więcej uwagi poświęcić kamieniom nakrywkowym:

 

post-2232-0-97235300-1520799476_thumb.jpg

 

Już to pisałem przy okazji jednej z poprzednich prezentacji - nie są one przymocowane do oprawek i trzeba uważać, żeby ich nie pogubić.

 

post-2232-0-04887100-1520799522_thumb.jpg

 

Procedura montażu jest prosta i zaraz mamy gotowy półmostek. Oliwię w trakcie montażu, oczywiście:

 

post-2232-0-91088900-1520799572_thumb.jpg

 

Pewną trudnośc może stanowić fakt, że mostki nie były w żaden sposób przygotowywane (tzn frezowane) pod oprawki kamieni - po prostu "na pałę" nawiercano otwór na śrubkę. Dlatego też oprawka będzie się kręcić podczas montażu i trzeba ją trzymać...

 

post-2232-0-20689500-1520799651_thumb.jpg

 

W sumie nic wielkiego - poniżej mam już wszystkie mostki przygotowane do montażu...

 

post-2232-0-86719700-1520799694_thumb.jpg

 

Uprzedzając pytania - nie pytajcie o mój beznadziejny imak do mechanizmu - taki mam i już ;)

 

post-2232-0-70461200-1520799733_thumb.jpg

 

post-2232-0-89406400-1520799747_thumb.jpg

 

Mostki są zmęczone życiem i nikiel częściowo z nich już zszedł...

Koło zapadkowe jest bardzo ciasno pasowane i wymagało użycia nabijarki.

Można by nieco opiłować wałek bębna, żeby pasowało luźniej, ale jakoś nie miałem ochoty kolejny raz go ruszać. 

 

post-2232-0-47595500-1520799853_thumb.jpg

 

Ciekawe, czy za ileś lat ktoś znów będzie próbował to rozkręcić :D ???

 

post-2232-0-82887300-1520799891_thumb.jpg

 

I ćwiertnik. Jak pisałem - numer mechanizmu się nie zgadza...

 

post-2232-0-36466500-1520799920_thumb.jpg

 

Dalej elementy wykończeniowe i koło wychwytu, a potem kotwica:

 

post-2232-0-20927200-1520799973_thumb.jpg

 

Wykonana ze stali, ale marnie wykończona.

Przy montażu półmostka trzeba uważać na cieniutki czop, zwłaszcza, ze akurat ten półmostek jest ciasno pasowany...

 

post-2232-0-69771500-1520800018_thumb.jpg

 

Balans montujemy do półmostka...

 

post-2232-0-64390200-1520800044_thumb.jpg

 

...i ostrożnie przenosimy do mechanizmu.

 

post-2232-0-84494300-1520800066_thumb.jpg

 

Jak widać...

 

post-2232-0-10953300-1520800095_thumb.jpg

 

...maszyna ruszyła z kopyta :D

 

post-2232-0-47483700-1520800133_thumb.jpg

 

Mechanizm znów w kopercie.

Piękna tarcza jest również niemal bliźniaczą kopią tej z Perreta, tylko kóleczka ma zielone.

 

post-2232-0-74474700-1520800215_thumb.jpg

 

Ogólnie...

 

post-2232-0-16721500-1520800232_thumb.jpg

 

...coś pięknego :) !!!

Miłego dnia!

  • 1 rok później...
Opublikowano

Ponieważ lubię nosić stare zegarki, a składaki - jako mniej wartościowe - nadają się do tego idealnie - moj Pietrowski dzisiaj towarzyszył mi dzielnie na wieczornym piwie :)

 

post-2232-0-99107600-1577746805_thumb.jpeg

 

Składak, ale bardzo atrakcyjny :)

Miłego dnia!

Opublikowano

Witam. Ja kiedyś pokazałem na forum zdjęcia mojej kieszonki po pradziadku.W pełni sprawna, po remoncie. Wskazówki, jak mi powiedziano, nie są oryginalne.

post-29645-0-78089400-1577814866_thumb.jpg

post-29645-0-09429000-1577814884_thumb.jpg

post-29645-0-08640700-1577814893_thumb.jpg

Opublikowano

Śliczny :)

Ten ma już tarczę jak należy - sygnowaną.

Mechanizm taki, jak moj, tylko bez dodatkowych kamieni nakrywkowych.

Bardzo natomiast zastanawia mnie napis Levees Visibles na deklu...

 

O ile wiem ‚levees visibles’ oznacza rozwiązanie, w którym w głównej płycie mechanizmu są otworki umożliwiające obserwację palet wychwytu.

W Twoim mechanizmie (jak i w moim) takich otworków nie ma, co więcej - położenie koła 4-go uniemożliwia jego wywiercenie (znalazłby się pod kołem czwartym).

 

Ciekawi mnie, czy numery seryjne mechanizmu i koperty są zgodne, choć sprawdzenie wymagałoby zdjęcia tarczy, do czego - oczywiście - nie namawiam :)

 

Być może w „pietrowskim” oznaczało to tylko tyle, ze kotwicę po prostu widać, a to dawałoby choć cień szansy, ze moj mechanizm jest jednak oryginalny... zdarzali się producenci, u których numery mechanizmu i koperty nie były zgodne...

Miłego dnia!

Opublikowano

Ciekawi mnie, czy numery seryjne mechanizmu i koperty są zgodne, choć sprawdzenie wymagałoby zdjęcia tarczy, do czego - oczywiście - nie namawiam :)

 

 

Witam. Niestety jakoś nie pomyślałem o sprawdzeniu tego kiedy zegarek był w naprawie. Gdybym miał zgadywać, to obstawiam, że są zgodne. Nie znam losów tego zegarka, poza tym, że był własnością pradziadka a kilkadziesiąt lat przeleżał w szufladzie. Ktoś go w pewnym momencie próbował naprawiać i zastąpił jedną z części kawałkiem gwoździa, poważnie.... Oryginalne szkiełko, zakładam, że było szklane, zastąpiono celuloidowym.

Opublikowano

Ja kiedyś dorobiłem nawet ładny wałek naciągowy z kawałka gwoździa :D

Ale rozumiem, że tamta naprawa była mniej skomplikowana :) ?

Miłego dnia!

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.