Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
irekm

Teorie spiskowe

Recommended Posts

W dniu 1.10.2021 o 08:30, Finke napisał(-a):

 

Winne jest  oczywiście  globalne ocieplenie 

I Tusk

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, mirek 1969 napisał(-a):

Kiedys może  30lat temu gdzieś czytałem  że w Polsce nie jest tak źle. Mamy piekną wiosnę,lato,piękna jeśień i zimę.mamy morze,góry ,jeziora, lasy ,mamy węgiel , zabytki ,nie mamy trzęsień ziemi ,wulkanów jakiś tornad czy tajfunów,nie mamy niebezpiecznych i jadowitych zwierząt jak np.w Australii. To o co chodzi że ludzie cały czas narzekają? Ale tak jak pisałem było to lata wstecz.Trochę się pozmieniało.

 

Teraz już prawie nie mamy wiosny. Można więc zacząć narzekać, że trzeba wywalić sporą część garderoby, ponieważ w ogóle się nie przydaje.  ;) Tornada zaczynają się pojawiać. A co do ludzi, to...  :D

 

 

 

 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, dziadek napisał(-a):

Mój bilans z państwem w podatkach bezpośrednich i w składkach na ZUS będzie najprawdopodobniej dodatni, czyli państwo do mnie dołoży, a składka zdrowotna to takie ubezpieczenie na ewentualne darmowe leczenie szczęśliwego emeryta.:)  

To nie Państwo do Ciebie dołoży, tylko ludzie tacy jak ja. Szczerze żałuję, że zagłosowałem na PiS, myślałem, że będą pilnować polskiego interesu, tyle było szumnych zapowiedzi o strategii zrównoważonego rozwoju i co z tego wyszło? Jedynym ich planem na gospodarkę jest zniszczenie resztek polskiej przedsiębiorczości i uczynienie z nas wszystkich pracowników wielkich korporacji, dla mnie to żaden rozwój, tylko całkowite podporządkowanie narodu zachodniemu kapitałowi. Nie tędy droga do dobrobytu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Szpindlakfan to naprawdę nie ma znaczenia, na kogo głosowałeś. Na PiS, SLD czy PO. To jedna sitwa, przed kamerami udająca wrogość i odmienne poglądy, a poza nimi obściskująca sobie dłonie i kombinująca, jak uszczknąć coś dla siebie z tego co Ty i inni wypracują. I niezależnie, czy u władzy będą ci, czy tamci, zawsze będą dążyć do zlikwidowania drobnicy na rzecz dużego kapitału, bo od drobnicy nic dla siebie nie wyciągną, a od wielkich mogą. Za przeforsowanie ułatwień w przepisach, za odstąpienie od kontroli czy egzekucji, za zamówienia publiczne itp.

I nie przejmuj się mówieniem o polskim interesie, polskim kapitale, polskiej tożsamości gospodarczej. To, podobnie jak demokracja, słowa-ściery którymi świetnie się ryj wyciera, jak nie ma się nic do powiedzenia. Media to łykają, prosty naród się tym emocjonuje, a oni grają nadal swoją grę, czy to w szeregach jednej, czy drugiej partii. Tak było, jak była Unia Wolności, KPN i ZChN, tak jest teraz i pewnie tak już będzie do końca, mojego albo ich. Ewentualnie jej, w najczarniejszym scenariuszu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, renqien napisał(-a):

to naprawdę nie ma znaczenia, na kogo głosowałeś. Na PiS, SLD czy PO. To jedna sitwa, przed kamerami udająca wrogość i odmienne poglądy, a poza nimi obściskująca sobie dłonie i kombinująca, jak uszczknąć coś dla siebie z tego co Ty i inni wypracują.

Do niedawna w Sejmowej nie było podziału na opozycja - rządzący. Tak było w czasach gdy pod kotleta zamawiano wódeczkę a teraz to nie wiem bo kotlet to podobno zbrodnia. Od 30. lat leci ta sama mantra "Dbaj o siebie i na pohybel frajerom".

Aby coś z sensem budować należy się tego najpierw nauczyć i w tym oraz genetyce widzę największy problem. Dlatego jakoś mnie nie dziwi w działaniu kolejnych rządów brak pojęcia o tworzeniu struktur poziomych państwa w tym jej gospodarki. Co rząd to kolejna wielka reforma gospodarki gdy tymczasem gospodarce, szczególnie jej części czyli polskim przedsiębiorstwom potrzeba stabilności. Bez niej nie ma inwestycji a jak ich nie ma to przedsiębiorstwa nie rosną. Zdolni ludzie w różnych formach przenoszą swoje umiejętności gdzieś do cywilizowanej gospodarczo rzeczywistości co pogłębia niewydolność. Zachodnimi korporacjami bym się nie przejmował. One i tak działają na zupełnie innych zasadach, które są bardziej lub mniej formalnie gwarantowane przez rządzących.


Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, renqien napisał(-a):

@Szpindlakfan to naprawdę nie ma znaczenia, na kogo głosowałeś. Na PiS, SLD czy PO. To jedna sitwa, przed kamerami udająca wrogość i odmienne poglądy, a poza nimi obściskująca sobie dłonie i kombinująca, jak uszczknąć coś dla siebie z tego co Ty i inni wypracują. I niezależnie, czy u władzy będą ci, czy tamci, zawsze będą dążyć do zlikwidowania drobnicy na rzecz dużego kapitału, bo od drobnicy nic dla siebie nie wyciągną, a od wielkich mogą. Za przeforsowanie ułatwień w przepisach, za odstąpienie od kontroli czy egzekucji, za zamówienia publiczne itp.

I nie przejmuj się mówieniem o polskim interesie, polskim kapitale, polskiej tożsamości gospodarczej. To, podobnie jak demokracja, słowa-ściery którymi świetnie się ryj wyciera, jak nie ma się nic do powiedzenia. Media to łykają, prosty naród się tym emocjonuje, a oni grają nadal swoją grę, czy to w szeregach jednej, czy drugiej partii. Tak było, jak była Unia Wolności, KPN i ZChN, tak jest teraz i pewnie tak już będzie do końca, mojego albo ich. Ewentualnie jej, w najczarniejszym scenariuszu.

Kradną to niech się sobą zajmują a nie wpi…..ją się ze swoimi „mądrościami” ludziom w każdą sferę życia… jątrząc, konfliktując, skłócając…

taką widzę odmienność….. która mnie robi różnicę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możliwe, że jesteś za jedną z grup i dlatego tak to widzisz. Ja trzymam się od polityki z daleka, patrzę na nią z dużej perspektywy i odnoszę wrażenie, że innymi metodami, ale każda z opcji "wpi..." się ze swoimi mądrościami w podobnym stopniu. Sporadycznie, ale zdarza mi się przez przypadek obejrzeć jakiś teleexpress czy inne fakty (wiadomości już bym nie przetrzymał :D ) i widzę taką samą propagandę z jednej i drugiej strony. Kwestia tylko, czy ktoś woli być zmanipulowany propagandą w stylu stalinowskim, czy bardziej goebbelsowskim. Jedna i druga metoda prowadzi do konfliktów i polaryzacji społeczeństwa. 

 

A propos, zauważam ostatnio coraz więcej propagandy proeuropejskiej i to mnie coraz bardziej martwi. Normalnym jest, że każde społeczeństwo musi dać się zmanipulować propagandzie, a ta "unijna" wydaje mi się najniebezpieczniejsza. Jeszcze kilka lat temu bezproblemowo można było znaleźć wiadomości o korzeniach i początkach Unii Europejskiej. Dziś znalezienie chociażby faktów wiążących ją z faszyzmem i III Rzeszą jest conajmniej trudne. Ale to już temat na inne rozważania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, renqien napisał(-a):

A propos, zauważam ostatnio coraz więcej propagandy proeuropejskiej i to mnie coraz bardziej martwi. Normalnym jest, że każde społeczeństwo musi dać się zmanipulować propagandzie, a ta "unijna" wydaje mi się najniebezpieczniejsza. Jeszcze kilka lat temu bezproblemowo można było znaleźć wiadomości o korzeniach i początkach Unii Europejskiej. Dziś znalezienie chociażby faktów wiążących ją z faszyzmem i III Rzeszą jest conajmniej trudne. Ale to już temat na inne rozważania.

 

A moim zdaniem jest za dużo propagandy antyeuropejskiej, a za mało proeuropejskiej. Czy to nam się podoba czy nie na świecie będą rządzić ( albo już rządzą) duże "organizmy" gospodarcze: USA, Chiny, Rosja z państwami które kontroluje nieoficjalnie, może Unia Europejska. Mamy chyba jedyną okazję w historii świadomie wybrać między UE a byciem kontrolowanym przez Rosję. To już wolę Unię. 

 

I jeszcze - UE powstała na bazie EWWiS, gdzie zaczęły współpracować Niemcy i Francja, kończąc ok. 100 lat wojen między tymi Państwami i był to ewenement na skalę światową. Ideowo nie ma NIC wspólnego z faszyzmem ani III Rzeszą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duże organizmy powinny być silne i tą siłę wzmacniać i pokazywać - tak funkcjonują USA, Chiny, Rosja.
W przeciwieństwie do nich Unia sama się osłabia jak tylko może i za jakiś czas bez walki się podda
Jednak już chyba bliżej mi będzie do Rosji niż Unii w której mam przepraszać że jestem biały, nieroba nie mogę nazwać nierobem a bandyty bandytą bo im będzie przykro, firmy samochodowe które na rynek chiński powiększają swoje największe modele tutaj oferują mi pojazdy gabarytów lodówki z przejętym z niej napędem itd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo Unia to projekt polityczny, który nie ma prawa przetrwać. 3 czynniki gwarantują stabilizację wspólny język, wspólna historia, wspólna religia. Unia nie spełnia tych warunków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Bugs napisał(-a):


Jednak już chyba bliżej mi będzie do Rosji niż Unii w której mam przepraszać że jestem biały, nieroba nie mogę nazwać nierobem a bandyty bandytą bo im będzie przykro, 

W Rosji z tym bandytą, to bym uważał, do kogo mówisz, jak źle trafisz,  to gułag na 10 latek gwarantowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, renqien napisał(-a):

Możliwe, że jesteś za jedną z grup i dlatego tak to widzisz. Ja trzymam się od polityki z daleka, patrzę na nią z dużej perspektywy i odnoszę wrażenie, że innymi metodami, ale każda z opcji "wpi..." się ze swoimi mądrościami w podobnym stopniu. Sporadycznie, ale zdarza mi się przez przypadek obejrzeć jakiś teleexpress czy inne fakty (wiadomości już bym nie przetrzymał :D ) i widzę taką samą propagandę z jednej i drugiej strony. Kwestia tylko, czy ktoś woli być zmanipulowany propagandą w stylu stalinowskim, czy bardziej goebbelsowskim. Jedna i druga metoda prowadzi do konfliktów i polaryzacji społeczeństwa. 

 

A propos, zauważam ostatnio coraz więcej propagandy proeuropejskiej i to mnie coraz bardziej martwi. Normalnym jest, że każde społeczeństwo musi dać się zmanipulować propagandzie, a ta "unijna" wydaje mi się najniebezpieczniejsza. Jeszcze kilka lat temu bezproblemowo można było znaleźć wiadomości o korzeniach i początkach Unii Europejskiej. Dziś znalezienie chociażby faktów wiążących ją z faszyzmem i III Rzeszą jest conajmniej trudne. Ale to już temat na inne rozważania.

Tak jak napisałem bliżej mi do ludzi którzy nie wpier…ją się w moje życie , z propagandą sobie radzę. A takiego wpier….ania jak obecnie od upadku komuny jeszcze nie doświadczyłem.A skoro wg Ciebie  i tak nie mam wyboru wolę gdy okrada mnie Arsen Lupin a nie prymitywny i bezczelny typ odreagowujących swoje kompleksy. Europa nie ma wyboru niż występować razem inaczej jej ekonomiczna i polityczna rola będzie coraz bardziej marginalizowana. Niestety dziś silniejsi i pretendujący do bycia silnymi dają się rozgrywać jak dzieci  kombinując na boku, rozbijając jedność EU. A to paliwo dla nacjonalizmu. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Bugs napisał(-a):

Jednak już chyba bliżej mi będzie do Rosji niż Unii w której mam przepraszać że jestem biały, nieroba nie mogę nazwać nierobem a bandyty bandytą bo im będzie przykro

 

Jeśli rozkład instytucji państwowych i mechanizmów demokracji w Polsce będzie tak postępował jak do tej pory, dodatkowo będziemy do siebie zrażać WSZYSTKICH sojuszników zachodnich ( jak obecnie) to za 10 - 20 lat  w Lublinie ludzie głoszący takie poglądy jak Ty w tym wpisie ogłoszą powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego aby powstrzymać "zagładę narodu polskiego z rąk obcych światopoglądowo i rasowo elementów".

Ponieważ na zachodzie nie będzie już nikogo kto wierzyłby w wolną i demokratyczną Polskę zostanie to uznane za wewnętrzną sprawę polską, PKWN zwróci się o pomoc do jedynego w okolicy "imperium" czystego rasowo, a Łukaszenka i Putin niechętnie, ale pomogą. Wówczas okaże się że rozkład i agenturalność wojska polskiego jest tak posunięty, że nie ma kogo wysłać na "zielone ludziki", a do WOT od pięciu lat zgłaszali się sami zwolennicy PKWN i właśnie ruszają do obrony swoich przekonań.

 

Może rozpatrzymy taką teorię spiskową ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już politykujecie🤪...mod zaraz włączy machinę czyszczącą...i dobrze!

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-fabryka-opla-wstrzyma-prace-do-2022-r-przez-brak-czesci,nId,5552989

 

Wychodzi na to, że w realu brakuje mikroprocesorów a nie pluralizmu i demokracji :) .

Chińczycy są skuteczni bo są cierpliwi i konsekwentni. Poczekali jedno pokolenie aby u konkurencji zanikł gen pracowitości i przedsiębiorczości a w to miejsce apatyczni i roszczeniowi poszli drogą rozwoju opartego o coraz głupsze idee.

W to wpisują się obecne chińskie działania, ograniczenie produkcji w wielu zakładach celem zmniejszenia emisji CO2 :D . Apatyczni, głupi i roszczeniowi nie dostaną prezentów na gwiazdkę co pogłębi chaos i paździerz w ich głowach. "Gdy sytuacja ulegnie poprawie" Chińczycy zażyczą sobie za to samo x2, x3, ... .

W 2008r w Chinach było 0km kolei wysokich prędkości, które są wyznacznikiem technologicznych możliwości państw. Dzisiaj Chiny mają dłuższą sieć kolei wysokich prędkości jak pozostałe kraje razem wzięte.

Zjednoczenie owiec przed wilkiem :D ! Nie sądzę by to zadziałało. Przynajmniej tak podpowiada natura, normalna kolej rzeczy, która jest przez owce coraz częściej kwestionowana. Podobno problem z wilkiem rozwiąże się sam gdy przejdą na nową rewolucyjną paszę :) .

 

p.s.

Ani linka ani tego co napisałem nie traktujcie poważnie. Spiskowa teoria taka....

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Się nie chciało czegoś produkować, to się budowało fabryki w Chinach.. bo taniej ???

Chińczycy po opanowaniu technologii, prędziutko wybudowali sobie bliźniacze ale WŁASNE fabryki..

 Teraz  trzba za to zapłacić w " x-nasób"

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza ww. czynnikami, ważną częścią chińskiego sukcesu jest posiadanie setek milionów "nieformalnych niewolników", którzy NAPRAWDĘ zapierdalają za michę ryżu i "ani mru mru", bo i tak na pewno nie przyjedzie żadna telewizja, ani działacz hjumen rajts, a wpiendol to najniższy wymiar kary.  ;)

Kiedyś pewnego rodzaju przewagę takich krajów, jak Francja, Anglia/Wlk. Brytania, Hiszpania, czy Portugalia, stanowił "podobny element".

W związku z powyższym :D, zamieszczam zdjęcie pięknego kontynuatora tradycji Karola Młota, o wymownie bretońsko brzmiącym nazwisku: Lesley Chimuanya Ugochukwu, który to 17-latek - jako spadkobierca taktycznych i strategicznych talentów Napoleona Bonaparte - był współautorem dzisiejszego tryumfu RENNES nad zbieraniną bezideowych i pozbawionych identyfikacji z klubem bazującej na lokalnym patriotyzmie grupy zdemoralizowanych mamoną internacjonałów, czyli PSG.  ;)

 

81329.jpg.c548e4807bc6a6bf861c51e094b3c95b.jpg

 

 

 

 

Edited by Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ritter napisał(-a):

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-fabryka-opla-wstrzyma-prace-do-2022-r-przez-brak-czesci,nId,5552989

 

Wychodzi na to, że w realu brakuje mikroprocesorów a nie pluralizmu i demokracji :) .

Chińczycy są skuteczni bo są cierpliwi i konsekwentni. Poczekali jedno pokolenie aby u konkurencji zanikł gen pracowitości i przedsiębiorczości a w to miejsce apatyczni i roszczeniowi poszli drogą rozwoju opartego o coraz głupsze idee.

W to wpisują się obecne chińskie działania, ograniczenie produkcji w wielu zakładach celem zmniejszenia emisji CO2 :D . Apatyczni, głupi i roszczeniowi nie dostaną prezentów na gwiazdkę co pogłębi chaos i paździerz w ich głowach. "Gdy sytuacja ulegnie poprawie" Chińczycy zażyczą sobie za to samo x2, x3, ... .

W 2008r w Chinach było 0km kolei wysokich prędkości, które są wyznacznikiem technologicznych możliwości państw. Dzisiaj Chiny mają dłuższą sieć kolei wysokich prędkości jak pozostałe kraje razem wzięte.

Zjednoczenie owiec przed wilkiem :D ! Nie sądzę by to zadziałało. Przynajmniej tak podpowiada natura, normalna kolej rzeczy, która jest przez owce coraz częściej kwestionowana. Podobno problem z wilkiem rozwiąże się sam gdy przejdą na nową rewolucyjną paszę :) .

 

p.s.

Ani linka ani tego co napisałem nie traktujcie poważnie. Spiskowa teoria taka....

Bycie razem rozumiem właśnie jako między innymi uniezależnienie się od długich łańcuchów  i niepewnych dostawców , wspólnota idei to tylko dodatek do wspólnoty gospodarek

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Jeśli rozkład instytucji państwowych i mechanizmów demokracji w Polsce będzie tak postępował jak do tej pory, dodatkowo będziemy do siebie zrażać WSZYSTKICH sojuszników zachodnich ( jak obecnie) to za 10 - 20 lat  w Lublinie ludzie głoszący takie poglądy jak Ty w tym wpisie ogłoszą powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego aby powstrzymać "zagładę narodu polskiego z rąk obcych światopoglądowo i rasowo elementów".
Ponieważ na zachodzie nie będzie już nikogo kto wierzyłby w wolną i demokratyczną Polskę zostanie to uznane za wewnętrzną sprawę polską, PKWN zwróci się o pomoc do jedynego w okolicy "imperium" czystego rasowo, a Łukaszenka i Putin niechętnie, ale pomogą. Wówczas okaże się że rozkład i agenturalność wojska polskiego jest tak posunięty, że nie ma kogo wysłać na "zielone ludziki", a do WOT od pięciu lat zgłaszali się sami zwolennicy PKWN i właśnie ruszają do obrony swoich przekonań.
 
Może rozpatrzymy taką teorię spiskową ? 

Nie mylmy dbania o swoje interesy i bezpieczeństwo z nacjonalizmem i rasizmem.
Jak trend się utrzyma to za 10-20lat w Europie nie będzie żadnego zachodu - w dobrym układzie będzie terytorium zależne Chin, w złym jakiś kalifat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, desmo napisał(-a):

Bycie razem rozumiem właśnie jako między innymi uniezależnienie się od długich łańcuchów  i niepewnych dostawców , wspólnota idei to tylko dodatek do wspólnoty gospodarek

Właśnie tak zbiorowość postrzegają owce. Zależność gospodarcza coraz bardziej się pogłębia. W zglobalizowanym świecie długie łańcuchy dostaw to mit! To usprawiedliwiane własnych braków.

O jakich ideach piszesz bo długo zastanawiając się nic mi nie przychodzi do głowy? Powiedziałbym, że to brak wartościowych idei powoduje, że UE przypomina ZSRR i cały Blok Wschodni z czasów późnego Breżniewa. Te, które są forsowane to jeden wielki kibel. Takie samo pustosłowie i komunały.
Samymi ideami jeszcze się nikt nie najadł i dlatego stopa życiowa tak czy inaczej pojedzie w dół. O ile? Trudno powiedzieć ale sporo.

Zabawne, Chińczycy przesiadają się do samochodów a Europejczycy na rowery... Dlatego, że to idee związane z gospodarką a nie rewolucje z hasłami wyciągniętymi wprost, sam wiesz skąd, tworzą stan, który można nazwać progresem.

Trudno mi też zrozumieć ludzi, którzy mówią i piszą, że chcą być "Prawdziwymi Europejczykami" :) . Przy tym opowiadają o cechach "Prawdziwego Europejczyka" jak byłby to Yeti :) . Europejczykiem albo się jest albo nie. W tym drugim przypadku czego by nie zrobili, jak bardzo nie usiłowali tego udowodnić i tak nimi nie będą, max to "Prawdziwy Europejczyk".

 

Współpraca wcale nie oznacza podlizywania się i łaszenia po poklepywanko, bo to jest ale ostro zaburzona relacja pan - pies.

 

Sojusz a tym miała być UE to wnoszenie czegoś wartościowego do drużyny. Tym samym do współpracy konieczna jest umiejętność ustalania interesu własnego oraz rozumienia w zarysach interesu wspólnego. To wszystko! Akurat na tym polu jest w polskiej rzeczywistości kompletny kanał, który płynie dobre 30 lat.
Aby być wartościowym sojusznikiem wręcz należy się co pewien czas ostro postawić racjonalnie określając przyczyny takiego postępowania. Wtedy wiadomo, że sojusznik jest na chodzie tak fizycznym jak i intelektualnym a nie śpiącym w kącie umysłowym pustakiem, którego trzeba zawsze i wszędzie prowadzić za rączkę.
Nie stawianie się albo stawianie się bez sensu oznacza, że nie rozumie się zasad sojuszu a to oznacza, że jest się ale problemem w drużynie.

#

 

To co niżej  jest wymyśloną na poczekaniu teorią spiskową. Postacie są zupełnie przypadkowe i zmyślone a wszelkie podobieństwa nieprawdopodobne. Dlatego nie bierzcie jej poważnie.

 

Szykuje się wielki mecz o wszystko między UE a Chinami. To nie odbędzie się za chwilę ale już niedługo. Jakoś nie trudno to pojąć, że szefem ekipy są Niemcy. Tylko nie zadawajcie pytań dlaczego Niemcy bo mnie palce już bolą. Przyjmijcie, że tak już jest.
Na dodatek z ekipy wypisał się mocny zawodnik czyli WB i to będzie konkurencja z rozgrywce, kolejnym turnieju o wszystko, tym razem z Anglosasami.
Mecz z Chinami to niewiarygodnie dużo szachownic czyli dla każdego coś się znajdzie. Skoro sternikiem drużyny są Niemcy to ich szef kanclerz M. zarządza wewnątrz zespołowe rozgrywki tak by wiedzieć kto gra na jakim poziomie? Na tej podstawie odpowiednio porozsadzać ekipę bo druga strona czyli Chińczycy mają ostrych zawodników ale też, jak to w życiu, na pewnych polach ostre ale pierdoły :) .
Przychodzi dzień sprawdzenia polskiego szefa, wprawdzie nieco sepleni ale to są szachy a nie konkurs oratorski więc spoko :) . Kanclerz, jak to kanclerz gra jak zwykle Gambit Królowej. Na co jej konkurent na szachownicy uśmiecha się szeroko i wykonuje losowy ruch a nie jakiś normalny debiut, po czym zupełnie otwarcie zobowiązuje się w ramach "Europejskiej Współpracy i Stosunków" będzie współpracował i do 16.-18. posunięcia pozbawi się dobrowolnie wszystkich pionków i lekkich figur. Widełki są po to by pokazać, że jest elastyczny :) . Dla mało zorientowanych, to się da zrobić ale nie będzie łatwo. Co wyseplenił to zrobił.

Kanclerz oczywiście wygrała a w głowie jak to w głowie, podsumowanie "Co to było! Na turniej może tak ale nie szachowy a w kopaniu czegoś: gały, kartofli, nieważne...".

 

W czasie gdy sprawdzała poziom innych grających odbyły się wybory w nieszczęsnej krainie i za stołem siedzi nowy CEO  zawodnik. Z zapowiedzi i wypowiedzi wynika, że umie grać w odróżnieniu od poprzednika a na dokładkę to ostry zawodnik.
Kanclerz M. pełna nadziei, że na szachownicy będzie się działa ostra zadyma a nie jak poprzednio spolegliwe świniobicie, przyjechała by to sprawdzić.
Pierwszy ruch poprawny, znośny zgodny z zasadami, nawet zarys debiutu. "No co za ulga!" :) Do odklepania książkowego debiutu jakoś tam się działo i... Tutaj pojawił się zgrzyt pod postacią "Gra Środkowa". Przeciwnik zaczął się migać od ruchów, żadnej spontanicznej i tak wyczekiwanej inicjatywy! O samodzielnym kreowaniu gry nie ma żadnej mowy. Nie ważne, że czas gry jest limitowany bo tak będzie w turnieju z Chińczykami. Ciekawe zjawisko, ten zawodnik nie chce oddać głupio podstawionej pod bicie figury. Nie i już :) !
Aby był wykonany ruch trzeba stosować różne naciski bo inaczej bierki stoją w miejscu jak zabetonowane. Po partii, która okazała się kolejną zwycięską klęską wiadomo kogo kanclerz podsumowuje w myślach "Co za rozpacz! Gdzie tę ekipę usadzić na turnieju?!"  Jeden to głupi przypadek ale dwóch to już prawidłowość.

 

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Bugs napisał(-a):


Nie mylmy dbania o swoje interesy i bezpieczeństwo z nacjonalizmem i rasizmem.
Jak trend się utrzyma to za 10-20lat w Europie nie będzie żadnego zachodu - w dobrym układzie będzie terytorium zależne Chin, w złym jakiś kalifat.

 

10-20 lat to chyba za szybko. Ale za 50...   ;)  Przy okazji:

 

"Pozbawione chrześcijaństwa narody europejskie są tylko ciałami bez duszy, jak zombi. Pytanie tylko, czy chrześcijaństwo może odżyć? Przez kilka lat w to wierzyłem, choć z rosnącymi wątpliwościami: coraz bliższa mi była myśl Toynbeego, według którego cywilizacje nie giną zamordowane, ale umierają śmiercią samobójczą."

 

"Ludzie żyjący w określonym systemie społecznym prawdopodobnie nie potrafią sobie wyobrazić punktu widzenia tych, którzy niczego od systemu nie oczekując, planują jego zniszczenie."

 

"Chodzi o uległość - powiedział cicho Rediger. - Oszałamiająca, a zarazem prosta myśl, nigdy dotychczas niewyrażona z taką mocą, że szczytem ludzkiego szczęścia jest bezwzględna uległość."


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś tu pisał o braku wolności w Polsce. :)

 

A tymczasem pojmowanie wolności w bardzo dojrzałej demokracji.

 

 https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news-areszt-za-nawolywanie-do-jazdy-50-km-h,nId,5557215


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Ritter napisał(-a):

Właśnie tak zbiorowość postrzegają owce. Zależność gospodarcza coraz bardziej się pogłębia. W zglobalizowanym świecie długie łańcuchy dostaw to mit! To usprawiedliwiane własnych braków.

O jakich ideach piszesz bo długo zastanawiając się nic mi nie przychodzi do głowy? Powiedziałbym, że to brak wartościowych idei powoduje, że UE przypomina ZSRR i cały Blok Wschodni z czasów późnego Breżniewa. Te, które są forsowane to jeden wielki kibel. Takie samo pustosłowie i komunały.
Samymi ideami jeszcze się nikt nie najadł i dlatego stopa życiowa tak czy inaczej pojedzie w dół. O ile? Trudno powiedzieć ale sporo.

Zabawne, Chińczycy przesiadają się do samochodów a Europejczycy na rowery... Dlatego, że to idee związane z gospodarką a nie rewolucje z hasłami wyciągniętymi wprost, sam wiesz skąd, tworzą stan, który można nazwać progresem.

Trudno mi też zrozumieć ludzi, którzy mówią i piszą, że chcą być "Prawdziwymi Europejczykami" :) . Przy tym opowiadają o cechach "Prawdziwego Europejczyka" jak byłby to Yeti :) . Europejczykiem albo się jest albo nie. W tym drugim przypadku czego by nie zrobili, jak bardzo nie usiłowali tego udowodnić i tak nimi nie będą, max to "Prawdziwy Europejczyk".

 

Współpraca wcale nie oznacza podlizywania się i łaszenia po poklepywanko, bo to jest ale ostro zaburzona relacja pan - pies.

 

Sojusz a tym miała być UE to wnoszenie czegoś wartościowego do drużyny. Tym samym do współpracy konieczna jest umiejętność ustalania interesu własnego oraz rozumienia w zarysach interesu wspólnego. To wszystko! Akurat na tym polu jest w polskiej rzeczywistości kompletny kanał, który płynie dobre 30 lat.
Aby być wartościowym sojusznikiem wręcz należy się co pewien czas ostro postawić racjonalnie określając przyczyny takiego postępowania. Wtedy wiadomo, że sojusznik jest na chodzie tak fizycznym jak i intelektualnym a nie śpiącym w kącie umysłowym pustakiem, którego trzeba zawsze i wszędzie prowadzić za rączkę.
Nie stawianie się albo stawianie się bez sensu oznacza, że nie rozumie się zasad sojuszu a to oznacza, że jest się ale problemem w drużynie.

#

 

To co niżej  jest wymyśloną na poczekaniu teorią spiskową. Postacie są zupełnie przypadkowe i zmyślone a wszelkie podobieństwa nieprawdopodobne. Dlatego nie bierzcie jej poważnie.

 

Szykuje się wielki mecz o wszystko między UE a Chinami. To nie odbędzie się za chwilę ale już niedługo. Jakoś nie trudno to pojąć, że szefem ekipy są Niemcy. Tylko nie zadawajcie pytań dlaczego Niemcy bo mnie palce już bolą. Przyjmijcie, że tak już jest.
Na dodatek z ekipy wypisał się mocny zawodnik czyli WB i to będzie konkurencja z rozgrywce, kolejnym turnieju o wszystko, tym razem z Anglosasami.
Mecz z Chinami to niewiarygodnie dużo szachownic czyli dla każdego coś się znajdzie. Skoro sternikiem drużyny są Niemcy to ich szef kanclerz M. zarządza wewnątrz zespołowe rozgrywki tak by wiedzieć kto gra na jakim poziomie? Na tej podstawie odpowiednio porozsadzać ekipę bo druga strona czyli Chińczycy mają ostrych zawodników ale też, jak to w życiu, na pewnych polach ostre ale pierdoły :) .
Przychodzi dzień sprawdzenia polskiego szefa, wprawdzie nieco sepleni ale to są szachy a nie konkurs oratorski więc spoko :) . Kanclerz, jak to kanclerz gra jak zwykle Gambit Królowej. Na co jej konkurent na szachownicy uśmiecha się szeroko i wykonuje losowy ruch a nie jakiś normalny debiut, po czym zupełnie otwarcie zobowiązuje się w ramach "Europejskiej Współpracy i Stosunków" będzie współpracował i do 16.-18. posunięcia pozbawi się dobrowolnie wszystkich pionków i lekkich figur. Widełki są po to by pokazać, że jest elastyczny :) . Dla mało zorientowanych, to się da zrobić ale nie będzie łatwo. Co wyseplenił to zrobił.

Kanclerz oczywiście wygrała a w głowie jak to w głowie, podsumowanie "Co to było! Na turniej może tak ale nie szachowy a w kopaniu czegoś: gały, kartofli, nieważne...".

 

W czasie gdy sprawdzała poziom innych grających odbyły się wybory w nieszczęsnej krainie i za stołem siedzi nowy CEO  zawodnik. Z zapowiedzi i wypowiedzi wynika, że umie grać w odróżnieniu od poprzednika a na dokładkę to ostry zawodnik.
Kanclerz M. pełna nadziei, że na szachownicy będzie się działa ostra zadyma a nie jak poprzednio spolegliwe świniobicie, przyjechała by to sprawdzić.
Pierwszy ruch poprawny, znośny zgodny z zasadami, nawet zarys debiutu. "No co za ulga!" :) Do odklepania książkowego debiutu jakoś tam się działo i... Tutaj pojawił się zgrzyt pod postacią "Gra Środkowa". Przeciwnik zaczął się migać od ruchów, żadnej spontanicznej i tak wyczekiwanej inicjatywy! O samodzielnym kreowaniu gry nie ma żadnej mowy. Nie ważne, że czas gry jest limitowany bo tak będzie w turnieju z Chińczykami. Ciekawe zjawisko, ten zawodnik nie chce oddać głupio podstawionej pod bicie figury. Nie i już :) !
Aby był wykonany ruch trzeba stosować różne naciski bo inaczej bierki stoją w miejscu jak zabetonowane. Po partii, która okazała się kolejną zwycięską klęską wiadomo kogo kanclerz podsumowuje w myślach "Co za rozpacz! Gdzie tę ekipę usadzić na turnieju?!"  Jeden to głupi przypadek ale dwóch to już prawidłowość.

 

Właśnie tak świat postrzegają jastrzębie klawiatury. W zakresie większości zasobów krytycznych, podstawowych, nadal Europa może obsłużyć się sama. Od zaopatrzenia, przez produkcję po dystrybucję. Poszczególni członkowie powinni rozumieć swoją rolę opartą na obecnym potencjale i specjalizacji a nie stękać że nie pasuje im rola „ najlepszej montowni świata” bo duma narodowa każe im  „lecieć w kosmos elektrycznym, narodowym autem” . Warunek - beneficjentami jesteśmy na tych samych zasadach bo każda rola jest ważna.  Łańcuch nie musi być tak złożony a zatem bardziej odporny na kryzysy gdy celem stanie się zrównoważony rozwój a nie maksymalizacja zysku kwartał do kwartału. Problemem są nowe technologie bo tu świat nam ( Europejczykom) ucieka i obronność ( tu się zupełnie pogubiliśmy) . Ale na szczęście jedno i drugie to kwestia nadania priorytetu i dobry sojusz na start.  Co do wartości -na początek  wystarczy tolerancja plus ( he, he ) rozumiana jako nie tylko akceptowanie ale wręcz docenianie różnorodności jako siły i solidarność ( po początkowym falstarcie pandemicznym teraz wygląda to nieco lepiej ) . Jeszcze tylko znajdźmy przywódców którzy będą grali zespołowo a nie na siebie i możemy zaczynać. Utopia?  O tym że mogłoby to zadziałać świadczy kolejka chętnych żeby to rozpieprzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Właśnie tak świat postrzegają jastrzębie klawiatury. W zakresie większości zasobów krytycznych, podstawowych, nadal Europa może obsłużyć się sama. Od zaopatrzenia, przez produkcję po dystrybucję.

Właśnie tak świat postrzegają owce klawiatury.

"W zakresie większości zasobów krytycznych..." :) No to jak jest np. z gazem ziemnym albo zasobami paliwa jądrowego? Reszta jest pochodną tych problemów.

https://www.money.pl/gospodarka/duza-niemiecka-elektrownia-stanela-zabraklo-wegla-6689499966245504a.html

https://forsal.pl/gospodarka/artykuly/8253877,kryzys-gazowy-w-europie-trwa-w-najlepsze-gazprom-gromadzi-zapasy.html

 

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Poszczególni członkowie powinni rozumieć swoją rolę opartą na obecnym potencjale i specjalizacji a nie stękać że nie pasuje im rola „ najlepszej montowni świata” bo duma narodowa każe im  „lecieć w kosmos elektrycznym, narodowym autem” .

"Bądź posłuszny, schowaj się w ziemiance. Mała stabilizacja to max na jaki możesz liczyć." To z pewnością nie są przymioty Europejczyków. Co do Prawdziwych Europejczyków mam uzasadnione podstawy, że to idealne dla nich miejsce.

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Warunek - beneficjentami jesteśmy na tych samych zasadach bo każda rola jest ważna. 

Dla przykładu polscy rolnicy są od początku innego zdania, stoczniowcy też.

Są role ważne i ważniejsze. A dokładniej odpowiedzialne i odpowiedzialniejsze.

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Łańcuch nie musi być tak złożony a zatem bardziej odporny na kryzysy gdy celem stanie się zrównoważony rozwój a nie maksymalizacja zysku kwartał do kwartału.

W tym czasie ktoś inny nie odcięty od dostaw półprzewodników sprzeda swoje np. samochody. Tak działa konkurencja.

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Problemem są nowe technologie bo tu świat nam ( Europejczykom) ucieka i obronność ( tu się zupełnie pogubiliśmy) .

Tu akurat , odnośnie nowych technologii, wypowiadasz się za siebie. Mnie do tego nie mieszaj. Albo nie jestem Europejczykiem :) ?

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Ale na szczęście jedno i drugie to kwestia nadania priorytetu i dobry sojusz na start.

Takimi kategoriami myśleli towarzysze z KC KPZR w czasach późnego Breżniewa.

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Co do wartości -na początek  wystarczy tolerancja plus ( he, he ) rozumiana jako nie tylko akceptowanie ale wręcz docenianie różnorodności jako siły i solidarność ( po początkowym falstarcie pandemicznym teraz wygląda to nieco lepiej ) .

Serio :) ?!

22 minuty temu, desmo napisał(-a):

Jeszcze tylko znajdźmy przywódców którzy będą grali zespołowo a nie na siebie i możemy zaczynać. Utopia?  O tym że mogłoby to zadziałać świadczy kolejka chętnych żeby to rozpieprzyć.

Na temat myślenia strategicznego w dobrym tego słowa znaczeniu był akapit o meczu szachowym :) . Coś mi się wydaje, że długo sobie poszukacie owych wymarzonych przywódców.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.