Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Posted (edited)

@evilym, dzięki za odzew. Nie zarzekam się oczywiście, że nigdy-przenigdy, ale raczej nie zamierzam sprzedawać niczego, co kupię. Wychodzę raczej z założenia, że przy kilku czy (w przyszłości) kilkunastu zegarkach jedne będą częściej, inne rzadziej, a jeszcze inne jedynie sporadycznie noszone. Wiedziałem, kupując Glycine, że rozmiar będzie nieoptymalny optycznie, ale szczęśliwie nosi się wygodnie i nadzwyczaj mi się podoba na żywo, a do tego przez dwie trzecie doby nie zgubiła ani nie zyskała ani sekundy (sic!), niemniej, jako drugiego i trzeciego, poszukam w istocie czegoś mniejszego, chociaż już widzę, że łatwo nie będzie. Zapewne dla mnie rozmiar idealny na EDC to 38-39mm i 45-46mm L2L, ale przy wymaganiach WR100, szafir, z bezelem do 2,5, w porywach 3k, drastycznie zawęża się wybór, a jeszcze, żeby się podobało, i to bez zastrzeżeń, to już w ogóle prawie mission-impossible. :) Znam propozycje, które się przewijają w podobnych wątkach (np. Steinheart Ocean 39, CW Trident, Longines Conquest, Yema itd.), ale jakoś żadna do mnie przemawia, a te które przemawiają (np. Oris Aquis) znacznie przekraczają budżet, nawet w stanie 8/10. Mam nadzieję, że nurek 40mm i 50 l2l (Hamilton) albo 42mm i48l2l (Phoibos) nie będzie zbyt duży. Chyba, że Lip, ale jakoś nie znalazłem w pełni zadowalajacej wersji kolorystycznej (czerwień w zegarku - niekoniecznie, boję się, że będzie drażnić, irytować, dlatego też odpadł Orient Kamasu), poza tym on sprawia jakieś bardziej kolekcjonersko-delikatne wrażeni; może to pozór, ale jakoś nie jestem przekonany. Gdyby to był czwarty, piąty, siódmy zegarek, to tak, jak najbardziej, ale jako
drugi, chyba nie.

Szukam EDC, które by dopełniało Glycine, to znaczy: miało WR 100+, najchętniej ceramiczny bezel i ogólnie jak najsolidniejszą (czyli nurkową) budowę, a zarazem nie
było większe, a najlepiej, żeby jednak było mniejsze. Orient Star w wersji 38,5mm/46mm, czyli ten polecany przez Was w tym wątku i idealny dla mnie rozmiarowo,

po pierwsze mi się nie do końca podoba (tę rezerwę chodu nieszczęsną jakoś przeżyję, przecież made in Japan ), po drugie cały się błyszczy jak wiecie co wiecie komu,

łącznie z indeksami; trochę sobie nie wyobrażam patrzenia na co dzień na coś tak lśniącego, a na domiar złego wygląda jak coś na co trzeba szczególnie uważać. Chyba, że ta jego ostentacyjna nie-sportowość to pozór i Wy swoje Orient Stary bierzecie wszędzie, do wszystkiego Wam pasują i od lat działają bezproblemowo, jak na made
in Japan
przystało? 

Dylemat jest zatem (chwilowo) taki: Phoibos Reef Master 
niebawem i (w dalszej kolejności) zamówienie Orient Stara z daleka, czy Hamilton Khaki Scuba?
A może jednak coś zupełnie innego? Pytam nadal o nowe zegarki i takie w stanie 9/10, bo co do vintage, to też się rozglądałem i doszedłem do wniosku,
że do tego jest potrzebne większe rozeznanie, odrębny wątek i odrębny budżet. :) 

Edited by itanos

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, itanos napisał(-a):

Jest spory (43mm, 50mm l2l), ale płaski i na razie wygodnie się nosi.

Czyli potwierdza powswzechna opinie o zegarkach Glycine ze sa wygodne i dobrze sie nosza na szczupłych nadgarstkach .

Jezeli szukasz "nurka " wygodnego  i w miare płaskiego to tu masz spory wybór https://glycine.pl/kategoria/combat-sub-42/

Jedyne czego nie maja to ceramiczny bezel.  Ale jezeli szanujesz zegarek i nie bedziesz go "ciorał" na podwodnych rafach to raczej nic mu nie bedzie. Poza tym istnieje mozliwośc 

wymiany w AD serwisie. Używany Sub 42 mozna spotkac na Ryneczku w cenach poniżej 2k a za Wielką Wodą jeszcze taniej.

Kiedy szukałem dla siebie nurka uwage zwróciła firma Davosa model z trytem, juz wyższy budzet ok 3k ale za to tam sie dzieje na tarczy :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@itanos

Wygoda noszenia to jedno, a aspekty wizualnej to druga sprawa. 

 

A myślałeś o takim ChW? 

Spełnia wszystkie wymagania tylko że to nie nurek. Ale lume ma :)

38mm, szafir, bransoleta lub pasek, WR 100, krótkie L2L, Swiss Made. 

Mega wygodny i do wyrwania w zakładanym budżecie (nowy to była cena 1k euro). 

Teraz dostępny już tylko jako używany. 

Ja swojego mam od stycznia i polecam.

DSC_7262.thumb.JPG.637fd481f028dc4df1d4f88f9ec7a150.JPG

 

DSC_6742.thumb.JPG.b580a20d18e85cfc108b1f0b38df2963.JPG

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, evilym napisał(-a):

A myślałeś o takim ChW? 

Spełnia wszystkie wymagania tylko że to nie nurek. Ale lume ma :)

 Moim zdaniem trudno o lepszy zegarek który ma byc EDC i spełniać wiekszość Twoich załozeń.

Jak nie bedziesz nurkował to po co Ci diver  :)

Marka ciesząca sie uznaniem i popularnością wśród forumowiczów , i z tego wzgledu często dostepna na Ryneczku

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jakby co to mam takiego Raya 2 do sprzedania ze zmodowanym bezelem i wkładka z SKX. 41mm i 46 l2l "świetnie się nosi (mam rękę 17,5 i szeroka na 5,5 cm) Zegar ma nieco ponad 2 lata, robi +6s na dobę. Wkładkę bezela można w dowolnym momencie zmienić na każdą z SKX. Ceramiczne są na aliexpresie od około 40zl zwykle do 100 z lumą w cyfrach. W przyszłości jak szkło się porysuje można wsadzić wypukły szafir z niebieskim AR (100 zł). I masz niepowtarzalny zegarek. Moim zdaniem dużo ciekawsza opcja od kamasu.

IMG_20201104_194943.jpg

IMG_20201026_162203.jpg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@basil, nie dość, że wygodna, to na diabelnie dokładnym chodzie. Nastawiłem Glycinę wczoraj zgodnie z zegarem atomowym i po 24 godzinach (w tym 18 na ręce) wskazuje ściśle ten sam czas co tenże, co do sekundy. Jestem zdziwiony, bo spodziewałem się po automacie większej odchyłki, a przynajmniej jakiejkolwiek zauważalnej, a tymczasem, jeśli jakaś jest, to wynosi mniej niż sekundę. Glycine Sub nie mogę znaleźć odpowiedniej kolorystyki, a poza tym wolę coś innego jako drugi zegarek, żeby było ciekawiej. No
i bezel ceramiczny jest nawet w Phoibosie za 1130 z polskiej dystrybucji. Nurek, bo mi się podoba (ale taki z nienurkowymi indeksami). Podejrzewam, że mniejszy % nurków jest używany do nurkowania niż suvów, które zjeżdżają z asfaltu. :)Davosa Argonautic Luminus świetna, dzięki! Niemniej zdecydowanie poza budżetem, nawet używana.

@evilym, co to za model? A może rozsądniej poszukać na spokojnie jakiegoś Balla do 3k, które, przyznam, podobają mi się bardziej niż CW (i mają tryt!)?

@boski, dzięki, ale z Orientów ciekawi mnie tylko Orient Star (kwestia loga, a ściślej wyglądu tego loga i czerwieni na tarczy, o których pisałem wyżej).

 

Edited by itanos

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
21 minut temu, itanos napisał(-a):

A może rozsądniej poszukać na spokojnie jakiegoś Balla, które, przyznam, podobają mi się bardziej niż CW.

 

Zdecydowanie warto. Przy kupnie używanego dużo nie stracisz. Jednak balle duże są. Taki Fireman ma niby 40mm ale nieco ponad 48 lug to lug co czyni go dosyć dużym na nadgarstku. Ja mam 17,5 w nadgarstku i 5,5 szerokosci i uważam że jest na styk i gdyby był dostepny 38mm to na bank bym go zmienil. Niby wygodnie się nosi i super lezy bo ma świetnie wyprofilowane uszy no ale... Musiałbyś przymierzyć skoro masz 16cm.

 

Tak wygląda na mojej łapce.

IMG_20210416_142541.jpg

IMG_20210416_143033.jpg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam 16 cm z małym okładem, a i szerokość mniejszą niż 5,5 cm (trudno to zmierzyć, bo nadgarstek się zaokrągla). Niemniej: Glycine po ciaśniejszym zapięciu naprawdę leży dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W okolicach 3k innego Balla niż firemana nie znajdziesz. Jak nie przeszkadza Ci rozmiar i lubisz zegarki na całą rękę to śmiało bierz. Świetne EDC, nie zawiedziesz się. Niby taki zwykły ale ma coś w sobie - jeszcze mi się nie znudził ale ja lubię proste zegarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, itanos napisał(-a):

Podejrzewam, że mniejszy % nurków jest używany do nurkowania niż suvów, które zjeżdżają z asfaltu. :)Davosa Argonautic Luminus świetna, dzięki! Niemniej zdecydowanie poza budżetem, nawet używana.

@evilym, co to za model? A może rozsądniej poszukać na spokojnie jakiegoś Balla do 3k, które, przyznam, podobają mi się bardziej niż CW (i mają tryt!)?

 

Suvy to akurat nie jeepy i nie mają za przeznaczenie zjeżdżać za często z asfaltu :P

 

To jest C65 Trident Vintage (nie mylić z C65 Trident Vintage Diver). 

 

Nie jestem fanem Balla, ale opinie o marce są świetne, więc pewnie byłby to dobry krok. 

Będę się jednak upierał przy swojej opini że powinieneś kupić zegarek max 38mm. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram, 38mm to rozsądny wybór. Sam też mam mały nadgarstek, bo zaledwie 16,8mm, i mimo posiadania kilku większych zegarków, które po prostu lubię i jestem w stanie w miarę pocisnąć przez profil, to jednak sam widzę, że 38mm to jest dobry i uniwersalny rozmiar.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@boski; często przebywam w nienajlepszym oświetleniu, więc tryt to istotny argument, zwłaszcza, że wygląda obłędnie. Skoro Glycine 43/50 nosi mi się bardzo wygodnie, to spodziewam się, że Ball 40/48 może być tylko wygodniejszy. Sęk w tym, że żadnego Firemana 40mm do 2,5-3k nie znalazłem, ale jeśli by się znalazł, to z pewnością bym go poważnie rozważył.

@evilym, jeepy (poza wranglerem) to obecnie też bardziej SUV-y niż terenówki, a i wiele nowych wranglerów też jeździ na AT-kach głównie po zakupy do najbliższego sklepu. SUV, z uwagi na wyższy prześwit i przeważnie występujący napęd na cztery koła (lub dwa plus dołączane dwa, jak w haldexie) ma realną przewagę użytkową nad swoim rozmiarowym odpowiednikiem wyłącznie poza asfaltem, na drogach wyjątkowo złej jakości czy ośnieżonych; z uwagi na wyższy prześwit, często trwalsze zawieszenie, napęd i lepszą geometrię terenową. Ludzie kupują masowo SUV-y jednak głównie dlatego, że wyżej się w nich siedzi i wygodniej się wsiada, wydają się (często niesłusznie) bezpieczniejsze i - last but not least - są modne. Z zegarkami-nurkami, zwłaszcza droższymi, jest, mam wrażenie, poniekąd podobnie.
Tak czy inaczej, SUV-y i terenówki znam od strony praktycznej, więc nurka z bezelem też chciałbym poznać. :)

CW może i ma odpowiedni rozmiar i może nie wygląda źle, ale raczej nie wchodzi w grę. Ktoś niedawno w innym wątku napisał, że mógłby go nosić, tylko gdyby nazywał się Christopher Ward i doskonale rozumiem, o co mu chodziło. Zresztą sam Ward doszedł chyba do podobnych wniosków, skoro wycofał się z sygnowanej własnej nazwiskiem firmy i stworzył Tribosa. ;) Rzecz nawet nie w tym, że w okolicach 3k wolałbym zegarek marki o historii sięgającej dalej niż do 2005 roku (chociaż nie jest to bez znaczenia). Po prostu nie podoba mi się ten napis Christopher Ward i nie chcę go w kółko oglądać, wiele razy dziennie (to samo dotyczy napisu Orient z tym orientalnym logo). Może to dziwne, ale bardziej mi się podoba ośmiornica zamiast napisu w Phoibosie. Poza tym jedną Sellitę 200 już mam i trafił mi się chyba wyjątkowo punktualny egzemplarz (na razie, po czterdziestu godzinach, +1 sekunda względem zegara atomowego, zgodnie z którym go ustawiłem przeszło półtorej dobry temu), ale wolałbym, ze względów poznawczych, pozyskać coś z innym mechanizmem.

Zgodnie z Waszymi radami (dzięki za głos, @Amatsabu!) radami przejrzałem metodycznie i sumiennie (na chrono24 i innych stronach) wszystko do 39mm, z WR100 i szafirem, do 3k. Poza wymienionymi wcześniej (i nie do końca przekonującymi) rzucił mi się w oczy taki oto nurek: https://www.chrono24.pl/all/martenero-bayshore--black--id17659184.htm Microbrand, swoją drogą, wydaje się dość ciekawy: https://martenero.com/   Jeśli musiałbym się kurczowo trzymać tego rozmiaru, to nie widzę nic poza Orient Starem, co tak zdecydowanie chciałbym mieć. Orient Star ma rezerwę chodu (ciągle patrzę na nią, ciągle mnie trochę drażni jak jest rozwiązana, ale może na żywo mi się spodoba, a poza tym jest to przecież nader przydatna komplikacja, która też czegoś o zegarkach automatycznych początkującego uczy, a niewystępująca chyba w żadnym innym zegarku do 2k). Przy czym, jak wspominałem wyżej, chcę mieć Orient Stara, ale nie wyobrażam sobie noszenia go często. Może warto się jednak o tym przekonać na własnej skórze, tym bardziej, że rozmiar jest idealny? Urban Gentry w recenzji wspominał, że swiss made tej jakości musiałby kosztować tysiące, tysiące dolarów, co zdaje się być retoryczną przesadą, ale może coś w tym jest i rzeczywiście OS-y są wyjątkowo dobrze wykonane, trwałe i niezawodne?

Trochę trudno mi uwierzyć, że zegarek 38/46 będzie się nosił odczuwalnie wygodniej od 40/48mm, czy nawet 43/50. Czy swoich większych zegarków nie nosicie dlatego,
że są niewygodne, czy dlatego, że nieoptymalnie komponują się optycznie z nadgarstkiem? Ten drugi aspekt ma dla mnie, przyznam, niewielkie, czy wręcz znikome
znaczenie, bo patrzę przecież na zegarek, a nie na nadgarstek ( :) ); a od 40 mm w górę wybór się istotnie poszerza.






 

Edited by itanos

Share this post


Link to post
Share on other sites

@itanos

Dobrze Cię rozumiem, bo sam mam niechęć do Orienta głównie ze względu na nazwę i logo :)

 

Historia marki również jest istotna. Może dlatego że mam inne zegarki, krótka lecz treściwa historia ChW mi nazbyt nie przeszkadza. Nadrabiają świetnym designem, wsłuchiwaniem się w głosy użytkowników czy od niedawna nawet własnym mechanizmem. 

 

Jeseli szukasz nurka to możesz wybrać coś większego. Myślę że 40mm będzie akceptowalne. 

 

Ja noszę Aquisa 41,5mm na nadgarstku

~17cm (ale dzięki krótkim uszom nosi się świetnie). Noszę również Carrerę 43mm :o jest duża, jest gruba (chrono). I nie jest już tak wygodna (co nie znaczy że jest niekomfortowa). Obydwa zegarki dzięki bezelom wydają się jednak optycznie mniejsze. 

 

PS pomyśl o Nomosie Club 36mm. 

Ponad budżet, ale to genialnym zegarek. 

 

0701_club-2d-front-masked.jpg

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, itanos napisał(-a):

Trochę trudno mi uwierzyć, że zegarek 38/46 będzie się nosił odczuwalnie wygodniej od 40/48mm, czy nawet 43/50

 

Ten problem pojawia sie czesto w odniesieniu do koniunkcji średnicy koperty i obwodu nadgarstka. Ale to nie wszystkie cechy które decyduja o wygodzie noszenia.

Długośc uszu i ich podgięcie to jedno i wiesz sam jakie to wazne ( patrz przykład Twojej nowej Glycine  :) ) Waga zgarka , grubość kształt koperty ( zaczepy o mankiet koszuli ,kurtki), koronka ( czasami ryją nadgarstek aż boli ), kształt ( płaskość) dekla. Ale najwazniejsze moim zdaniem to odpowiedni dobór paska ( przy ciezkich zagarach - bransoleta dla przeciwwagi )  i zapięcia.

Za ciasny pasek dobrze trzyma zegar ale zaczynasz odczuwac dyskomfort gdy "łapka" troche spuchnie . Poluźnisz i od razu zaczyna latać na boki i do przodu.

Materiał paska - rzecz nie do przecenienia. Najlepszy jaki znalazłem to Hirsh - kombinacja skóry i kauczuku od spodu.

Wszystkie problemy  powyżej zaczynaja denerwować po jakims czasie noszenie . Jakie wyjście - tylko przymiarka ale jak sie nie da to tylko los szcześcia i opinie innych.

54 minuty temu, evilym napisał(-a):

PS pomyśl o Nomosie Club 36mm. 

Ponad budżet, ale to genialnym zegarek. 

Nomos - zdecydowanie za ! . Manual najwyższej klasy w budżecie do 5k. 

A manuala nie masz  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Na Balla trzeba mieć te 3-3,5k ale biorąc pod uwagę, że niektórzy za cw c65 vintage chcą 2,5k to nie ma się nad czym zastanawiać. Jeden Fireman z czerwonym sekundnikiem wisi dłużej na olx, jak dobrze zagadasz to pewnie coś utargujesz. Z 2 tygodnie temu poszedł taki sam 2 letni na jakiejś grupie na FB za 2700 ale było widać że noszony, ale i tak się sprzedał w godzinę bez negocjacji. Ja dałem 3500 i wyglądał jak nowy, nawet mikrorysek w sztucznym świetle nie było.

 

A trytek jaki jest każdy widzi 😎

IMG_20210331_203244.jpg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@andrzejp1242; świetny kolor tarczy, dobra cena; dzięki za propozycję. Jednakowoż wolałbym chyba nie-nurkowe indeksy w nurku.

@evilym, dzięki za zrozumienie. O Nomosie poczytałem. Robi to wszystko dobre wrażenie. Niemniej też odpada, bo 
a) małą sekundę mam w obu kieszonkowcach i mi się trochę opatrzyła b) manuala będę szukał vintage (dodatkowo)
c) wiem, że wydziwiam, jeśli chodzi o napisy, ale Nomos wprawdzie brzmi świetnie, za to Made in Germany to nie są
wyrazy, na które koniecznie chcę patrzeć na co dzień.

@basil, dzięki za cenne uwagi. Glycine zapięta w pozycji, w której jest zupełnie nieruchoma po kilkunastu godzinach
rzeczywiście jest odczuwalna bardziej, więc od dziś w domu luzuję na trzecią od końca, w której rusza się trochę, ale
też nieprzesadnie i jest jeszcze wygodniej.

@boski, za 3,5 k jest też na olx fireman ducks unlimited, ponoć nowy; tylko diabli wiedzą, czemu wciąż wisi (kontrowersyjny design?).
Czerwonej wskazówki raczej nie chcę ani w ballu, ani w niczym innym. :) Ducks unlimited podoba mi się znacznie bardziej, ale
znowuż nie wiem, czy na tyle.

Najbliżej jestem OS-a 38,5mm/46mml2l. To zupełnie inny zegarek niż Glycine, nowy kosztuje ok. 2k, ma rezerwę chodu
(oswajam się nadal z jej wyglądem), pozytywne wrażenie zrobił na mnie też wątek o upadku OS-a z 1,5m, podczas którego
pękła koperta, ale mechanizm (in-house, co by nie mówić!) działał nadal poprawnie, a naprawa, w postaci założenia nowej
koperty wraz wymianą i sprawdzeniem zegarka wyniosła całe 140 złotych. To by świadczyło o tym, że na EDC się jak najbardziej
nadaje. Przy okazji przekonałbym się, jak się nosi mniejszy.

Edited by itanos

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.04.2021 o 19:17, itanos napisał(-a):

Najbliżej jestem OS-a 38,5mm/46mml2l. To zupełnie inny zegarek niż Glycine, nowy kosztuje ok. 2k, ma rezerwę chodu

Ten przed którym się tak broniłeś na początku watku? 😈

20210419_185458.thumb.jpg.7ca0baf211d4bf636df00993a8455993.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałeś nad SARB 035/033? Jego mechanizm ma bardzo dobrą kulturę pracy i nie chodzi jak diesel. 😉 Mi podoba się lepiej niż seria OS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Noodles
      Szanowni koledzy i koleżanki, zanim zaczniecie czytać dalej chciałbym abyście przyjęli co do tego zegarka to samo założenie, które przyświecało mi przy jego kupnie:
      obniżcie na chwilę swoje wymagania  
       
      Vostok Amphibian Classic 710634
      „The Scuba Dude”
       

       
      WSTĘP
       
      - Cena: ~350 zł w polskiej dystrybucji (www.rosyjskiezegarki.pl)
      - Mechanizm: Vostok 2416B
      - Naciąg automatyczny
      - 31 kamieni
      - Wodoodporny do 200 m / 660 stóp
      - Kalendarz / Data
      - Anti-shock (odporny na wstrząsy)
      - Średnica obudowy (bez koronki): 40 mm
      - Grubość koperty: 12 mm 
      - Wysokość: 15 mm razem z wypukłym, akrylowym szkłem
      - Lug 2 Lug: 45 mm
      - Szerokość bransolety 22 mm
      - Bransoleta ze stali
      - Stal nierdzewna
      - Luma na indeksach godzinowych i wskazówkach
       
                              W języku angielskim jest takie słowo, które doskonale określa recenzowany zegarek – corky. Połączenie cute (uroczy, urokliwy) i dorky (głupkowaty) daje właśnie corky: czyli coś tak przerysowane i głupie, że aż fajne. Filmy akcji z lat 80 się przypominają
       

       
                           Zegarek jest toporny, utylitarny, siermiężny. Natomiast nie sposób mu odmówić miejsca w historii zegarków do nurkowania w ogóle. Pomyślcie tylko. Rok 1965. Z komitetu centralnego przychodzi polecenie: Towarzysze! Na potrzeby armii, macie zrobić taki czasomierz, żeby był odporny i wodoszczelny jak Rolex! Tylko taniej! Pracować na wspaniałych maszynach, które macie! Wykonać! Para inżynierów - Mikhail Fedorovich Novikov i Vera Fedorovna Belova - zaczęła się głowić jak wyprodukować za pomocą radzieckiej technologii zegarek wymagający szwajcarskiej precyzji. No i wyszło im na to, że się nie da więc trzeba zaprojektować własne rozwiązania zapewniające wodoszczelność. I tak narodził się radziecki zegarek nurkowy, zaprojektowany od podstaw i wykonany w fabryce Vostkok w Czystopolu. Ma on kilka unikatowych rozwiązań, pozwalających obejść brak dostępu do szwajcarskich maszyn i technologii.
       

       
      WERK
       
                            Patrząc z perspektywy użytkowej, ten mechanizm jest jak AK-47 wśród zegarków. Vostok 2416B to werk prosty, sprawdzony, można na nim polegać. Łożyskowany na 31 kamieniach, producent deklaruje 10 letni (!) interwał serwisowy. Werk ma dość leciwe parametry: brak stop sekundy, brak szybkiej zmiany daty. Aby zmienić datę, trzeba odciągnąć koronkę (jest tylko jedna pozycja) i kręcić wskazówkami dopóki nie zmieni się wskazanie datownika. Po zmianie należy cofnąć wskazówki (czyli coś, co jest absolutnie nie wskazane w innych werkach) do godziny 8 i potem znowu do przodu aż do zmiany daty. Powtarzamy ile razy trzeba Dokładność nie należy do mocnych stron amfibii. Vostok daje widełki -20/+60 sekund na dzień, mój egzemplarz noszony robił +35s/dzień. Charakterystyczną cechą opisywanego zegarka to sposób montażu koronki. Po odkręceniu chwieje się, ale spokojnie - it's not a bug, it's a feature. Przypadkowe uderzenie w koronkę nie spowoduje złamania wałka bo po odkręceniu koronka przestaje być z nim sztywno połączona.
       

       
                     Do tego tylko 31h rezerwa chodu i częstotliwość 19800 bph to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej ale hej! Obniżamy na chwilę swoje oczekiwania i standardy Jest jeszcze jedno konkretne „ale” łagodzące te niedogodności. Cena – 350zł za jakby nie było in-house'owy werk to kradzież w biały dzień.
       

       
      KOPERTA I TARCZA
       
               Koperta, bezel i bransoleta są wykonane ze stali nierdzewnej. Z góry wszystko jest spolerowane na wysoki połysk, od dołu dekielek i bransa są szczotkowane. Wymiary koperty są przystępne, amfibia dobrze się nosi na moim, nie bójmy się tego słowa, „kurzym” 16,5 cm nadgarstku. Należy przy tym zaznaczyć, że jest to gruby (15 mm) zegarek o czym będzie jeszcze mowa. Czarna tarcza posiada połyskującą fakturę. Indeksy mają formę malutkich kropek z lumy, wskazówki zaś to cienka polerowana blaszka. Corky. Indeksy przy 12, 6 i 9 mają dodatkowo nadrukowane arabskie oznaczenie. Data ma białe tło i jest obramowana. Logu firmy Vostok towarzyszy „scuba dude”, z czego znane są te zegarki. Podsumowując ten fragment – takie to wszystko budżetowe że aż urokliwe
       

       
      SZKIEŁKO
       
                     Pamiętacie wzmiankę o szwajcarskich wymaganiach? Aby osiągnąć pożądaną wodoszczelność 200m, projektanci amfibii zastosowali sprytny manewr. Zastąpili szkło grubym na 3 milimetry akrylem. Wraz ze wzrostem ciśnienia pod wodą akryl spłaszcza się, dociskając mocniej uszczelki. I ja wiem, że zaraz ktoś powie „ależ to się będzie rysować!”. Jasne, będzie - bardziej niż szafir czy szkło mineralne. Ale akryl ma pewne zalety. Odrobina pasty na szmatkę, pucujemy i cyk! Rysy znikają Akryl ma też tą zaletę, że tarcza zegarka jest doskonale czytelna w słońcu – coś o co niezmiernie trudno z szafirem bez nałożonego anty refleksu. Wisienką na torcie są zniekształcenia, które można zaobserwować patrząc na tarczę pod kątem. Taki fajny retro smaczek.
       

       

       
      BEZEL
       
                        Tak, nie ma lumy na kropce. Tak, obraca się w obie strony bez klikania . I tak po raz trzeci – można go przypadkowo przesunąć. Jaki jest bezel, każdy widzi. Po prostu działa i pozwala odmierzać czas. Na jego obronę mogę przytoczyć uzasadnienie projektantów – wraz ze wzrostem ciśnienia bezel powinien obracać się coraz ciężej. No i jest ze stali (w starszych wersjach bezele były z chromowanego mosiądzu).
       
      BRANSOLETA
       
                        „Najbardziej znienawidzona bransoleta na świecie” - na takie opinie można się natknąć czytając o Amfibii. Jednak wiecie co? Dla mnie ta bransa działa. Jasne, zwijane ogniwa, bite zapięcie, puste endlinki nie zapewniają komfortu noszenia ale tragedii też nie ma. 22 cm w uszach, zwęża się do 19 przy zapięciu – to na plus. Sygnowane zapięcie także. Darmowa depilacja? Nic takiego nie zauważyłem.
       

       

       

       
      LUMA
       
      Szału nie ma – świeci przez chwilę i szybko gaśnie. Pozostaje cieszyć się z faktu, że w ogóle mamy lumę na pokładzie!
       

       

       
      VS KOMANDIRSKIE
       
                         Amfibia czy Komandirskie - oto jest pytanie? Komandirski tańszy ale moim zdaniem nie warto. Dostajemy tylko 2 ATM wodoodporności, koperta i bezel to chromowany mosiądz a akrylowe szkło jest cieńsze. W Komandirskim naciąg jest manualny – to już kwestia preferencji. Nie bez znaczenia jest też kontrola jakości. W Amfibii nie jest za dobrze, w Komandirskim będzie gorzej. Lepiej dopłacić do Amfibii.
       
      Vostok Amphibia or Vostok Komandirskie Which Watch Should You Buy? - YouTube
       
      PODSUMOWANIE
       
                   Vostok Amfibia to zegarek, który może się podobać. Ma vintydżowy charakterek (to grubaśne akrylowe szkiełko!), wygodnie się go nosi. Dla zegarkowych maniaków znaczenie ma też czynnik in-house. Vostkok jest jedną z niewielu manufaktur zegarmistrzowskich na świecie, które swoje zegarki wykonują od początku (projekt) do końca (testy szczelności przed wysłaniem do klientów) u siebie. Wszystko: uszczelki, koperty, werk to ich patenty i wykonanie. Szanuję w opór. Każdy zegarek ma wady a Amfibia ma ich naprawdę wiele. Jednak za tą cenę jestem w stanie je wybaczyć. Droga, która zaprowadziła mnie do tego modelu jest drogą, którą trafia do niego wielu użytkowników. Niby mam już swoje zegarki, nie chcę na tą chwilę kupować nowego i drogiego automatu. A jednak zegarkowe ADHD daje o sobie czasem znać – więc zacząłem się rozglądać za czymś tanim i w miarę porządnym. Od forum Watchuseek, przez recenzje na Youtubie droga do sklepu była już krótka. Na koniec powiem jeszcze co nieco o cenie. Jeżeli chcecie zaoszczędzić dodatkową stówkę to zamówcie Amfibię bezpośrednio od producenta:
       
      www.komandirskie.com
      www.meranom.com
       
      Jeżeli nie macie ochoty czekać to
       
      www.rosyjskiezegarki.pl
       
      PS z racji ceny, Amfibii lubi przybywać w kolekcji I wtedy zaczyna się zabawa z modowaniem: samodzielna zmiana bezela czy paska jest banalnie prosta a można uzyskać ciekawe efekty
       

    • By Gamonix
      Hej, 
      Wpadł mi w oko konkretny zegarek, mianowicie Roamer Swiss Matic Swinging Heart. Szukałem zegarka typu 'open heart', z szafirowym szkłem, na skórzanym pasku, biała tarcza, sprawdzony mechanizm (tutaj STP 5-15), do 2k PLN. 
      Pytanie do was : czy to dobry wybór? Oraz najważniejsze : gdzie go kupić taniej? USA, UK, DE? Ktoś coś? 
       
      https://zegarownia.pl/zegarek-meski-roamer-swiss-matic-55066141-22-05

    • By Krist-off
      Witajcie.  Obiecałem sobie, że w tym roku nie będę już niczego kupował, ale mam słabą silną wolę...  Żeby chociaż troszkę się opanować postanowiłem, że będzie to (póki co) jeden z trzech zupełnie różnych zegarków, które mnie zainteresowały.  Przeznaczenie?  Luźny, niezobowiazujący zegarek na lato...  To, że poniższe zegarki są, każdy z zupełnie innej bajki wiem doskonale...  Chodzi mi tylko i wyłącznie o Waszą opinię. Co byście wybrali z tej trójki właśnie jako, luźny, niezobowiazujący zegarek na lato... Zakładając, że parametry techniczne w tym WR odpowiadają mi we wszystkich.    Edycja: udało się w końcu fotki wrzucić. Ps. Komentarze miłe widziane.   Pozdrawiam


    • By kalarepa92
      Witam wszystkich bardzo cieplutko! ?
      Chciałabym prosić o poradę osób doświadczonych i znających się za zegarkach. Porada dotyczyć ma oryginalności zegarka Vostok Europe Lunokhod-2 Automatic. Nie posiadam do niego żadnych papierów. Wydaję mi się, że jest oryginalny, chociaż oczywiście do znawcy mi bardzo bardzo daleko, jestem typowym laikiem, ale po porównaniu zdjęć oraz obejrzeniu kilka filmików na yt, wydaję mi się, że nie jest to podróba i fajnie by było jakby ktoś podzielał moje zdania. Chciałabym go sprzedać, a nie chcę komuś wcisnąć podróbki i jeszcze w takim stanie.
      Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi ?







×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.