Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Bonthyc

Serwisowanie chińczyków

Recommended Posts

Mam świadomość, że temat wraca jak bumerang i wiele o nim zostało już napisane. W teorii nasze kochane zegarki mechaniczne powinno się serwisować co 5 lat. Rozumiem, takie podejście w czasach gdy mieliśmy jeden/dwa zegarki które nosiliśmy non stop. Tylko, że w przypadku naszego hobby jestem przekonany, że dużo osób tak jak i ja ma kilka lub nawet kilkanaście zegarków produkcji PRC w kolekcji. Sama kolekcja zresztą z roku na rok też się powiększa. :rolleyes: Jeśli zegarki w kolekcji są rotowane i w ciągu roku niektóre są zakładane naprawdę okazjonalnie to czy te zegarki też należałoby przeserwisować? Równie dobrze można kupić w sklepie nowy zegarek który jest już nieprodukowanym modelem (np. stara wersja Orienta Bambino) i przeleżakował na półce kilka lat. Czy z takim zegarkiem też pierwsze co byście zrobili to poszli do zegarmistrza? Tak zdroworozsądkowo podchodząc to jak nic złego się nie dzieje to chyba nie ma sensu? Druga sprawa to opłacalność takiego serwisu... np. za serwis zegarka na NH36 zapłacimy pewnie 250-300zł. Nowy mechanizm można kupić na ali w tym momencie w okolicach 150zł a za 300zł często można dostać już cały zegarek. Jestem bardzo ciekawy Waszego zdania i podejścia w tej sprawie. Zwłaszcza liczę na opinię kilku kolegów z tego podforum którzy mogą się pochwalić bardzo ładną kolekcją "chińczyków". :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Bonthyc napisał(-a):

Mam świadomość, że temat wraca jak bumerang i wiele o nim zostało już napisane. W teorii nasze kochane zegarki mechaniczne powinno się serwisować co 5 lat. Rozumiem, takie podejście w czasach gdy mieliśmy jeden/dwa zegarki które nosiliśmy non stop. Tylko, że w przypadku naszego hobby jestem przekonany, że dużo osób tak jak i ja ma kilka lub nawet kilkanaście zegarków produkcji PRC w kolekcji. Sama kolekcja zresztą z roku na rok też się powiększa. :rolleyes: Jeśli zegarki w kolekcji są rotowane i w ciągu roku niektóre są zakładane naprawdę okazjonalnie to czy te zegarki też należałoby przeserwisować? Równie dobrze można kupić w sklepie nowy zegarek który jest już nieprodukowanym modelem (np. stara wersja Orienta Bambino) i przeleżakował na półce kilka lat. Czy z takim zegarkiem też pierwsze co byście zrobili to poszli do zegarmistrza? Tak zdroworozsądkowo podchodząc to jak nic złego się nie dzieje to chyba nie ma sensu? Druga sprawa to opłacalność takiego serwisu... np. za serwis zegarka na NH36 zapłacimy pewnie 250-300zł. Nowy mechanizm można kupić na ali w tym momencie w okolicach 150zł a za 300zł często można dostać już cały zegarek. Jestem bardzo ciekawy Waszego zdania i podejścia w tej sprawie. Zwłaszcza liczę na opinię kilku kolegów z tego podforum którzy mogą się pochwalić bardzo ładną kolekcją "chińczyków". :)

Mam sporo chińczyków, ponad połowa mojej kolekcji, ale bawię się w zegarki od początku 2018 roku, więc póki co nie osiągnąłem pułapu "serwisowego". Mam nadzieję, że serwisować je trzeba będzie jak zaczną źle działać a jak serwis ma być droższy od nowego mechanizmu, to wniosek jest oczywisty. Czekam więc podobnie jak Kolega na doświadczenia kolekcjonerów o dłuższym stażu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarki mechaniczne trzeba serwisować, nieważne czy są to kosztowne szwajcary, czy tanie chińczyki. I to nie co pięć lat, tylko częściej

Nie obraż się, ale Twoja sugestja dotycząca zakupu nowego werku, przypomina sytację w której po każdym ubrudzeniu odzieży kupowałbyś nową, ponieważ pralnia, magiel  i prasowalnia stanowiłaby porównywalny koszt. Bez obrazy, ale jeżeli stać cię na pierdyliard zegarków, to powinno być cię stać na ich serwis, tak? I żeby nie było, że atakuję - nie. Po prostu wychodzę z założenia, że zawsze trzeba obliczyć koszty, to się tyczy każdej dziedziny życia. Pozdrawiam.

 

Ps. Pięć lat to imo trochę przydługo, dwa do trzech lat to czas optymalny.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Jarozlaw napisał(-a):

Zegarki mechaniczne trzeba serwisować, nieważne czy są to kosztowne szwajcary, czy tanie chińczyki. I to nie co pięć lat, tylko częściej

Nie obraż się, ale Twoja sugestja dotycząca zakupu nowego werku, przypomina sytację w której po każdym ubrudzeniu odzieży kupowałbyś nową, ponieważ pralnia, magiel  i prasowalnia stanowiłaby porównywalny koszt. Bez obrazy, ale jeżeli stać cię na pierdyliard zegarków, to powinno być cię stać na ich serwis, tak? I żeby nie było, że atakuję - nie. Po prostu wychodzę z założenia, że zawsze trzeba obliczyć koszty, to się tyczy każdej dziedziny życia. Pozdrawiam.

 

Ps. Pięć lat to imo trochę przydługo, dwa do trzech lat to czas optymalny.

 

 

Absolutnie się nie obrażam. Założyłem ten temat właśnie po to aby poznać Wasze opinie. ;) A 2-3 lata to również w przypadku zegarków które większy czas życia spędzają w pudełku? Czy może chodzi tutaj o to, że po prostu z czasem smary w zegarku tracą swoje właściwości?

Edited by Bonthyc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli korzystasz z rotomatu, to tak, jakbyś ich używał. Jak leżą, to smary też tracą swoje właściwości. Tak czy inaczej, posiadanie zegarków mechanicznych, wiąże się z kosztami - zawsze. Co więcej, nawet kwarce trzeba serwisować, oczywiście nie miyotę, bo mija się to z celem. Ale te droższe, łożyskowane, jak najbardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Bonthyc napisał(-a):

W teorii nasze kochane zegarki mechaniczne powinno się serwisować co 5 lat.

Mój majster - który opiekuje się moimi zegarkami vintage twierdzi że to nie jest prawda - dawniej konieczność częstego serwisu wymuszały głównie technologiczne właściwości smarów, które z czasem zmieniały swoje właściwości i urządzenie które na nich bazowały wymagały czyszczenia i smarowania wtórnego - obecnie chemiczny skład smarów i wszelkiego rodzaju oliw jest przeważnie syntetyczny i smarowidła są bardziej odporne na upływ czasu. Zdaniem mojego majstra, o ile zegarek nie wykazuje żadnych anormalnych odchyłek chodu to swobodnie serwisowanie może poczekać aż takie anomalia zaczną się pojawiać... - lubię mojego majstra, znam go dużo dłużej niż interesuję się zegarkami i nie mam powodu mu nie ufać, zwłaszcza że jego "prognozy" się sprawdzają w praktyce ;)

 

33 minuty temu, Jarozlaw napisał(-a):

Ps. Pięć lat to imo trochę przydługo, dwa do trzech lat to czas optymalny.

Taaa... ale tylko "szwajcarskie" za więcej niż 20 tys :D


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie uwzględniamy ryzyka, że za kilka lat już chyba nie będzie komu serwisowac naszych zegarków bo w moim mieście prawdziwi majstrowie mają już swoje lata, a następców nie widać. Odnośnie kwestii czasookresu między przeglądowego to także wydaje mi się, że nie ma co szaleć z tym serwisem co trzy lata. Choć to moja opinia niepoparta wieloletnim doświadczeniem, ale bardziej różnymi dyskusjami na forum. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bonthyc jesteś w idealnej sytuacji do przeprowadzenia własnego eksperymentu. Skoro mechanizm jest tańszy niż serwis to możesz kupić jeden na zapas (póki są dostępne) i nosić zegarek do zajechania. Będziesz wtedy wiedział co się sprawdza przy Twoim sposobie użytkowania


instagr.am/klxn

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, KLXN napisał(-a):

@Bonthyc jesteś w idealnej sytuacji do przeprowadzenia własnego eksperymentu. Skoro mechanizm jest tańszy niż serwis to możesz kupić jeden na zapas (póki są dostępne) i nosić zegarek do zajechania. Będziesz wtedy wiedział co się sprawdza przy Twoim sposobie użytkowania

O czymś takim nie myślałem ale w sumie byłby to ciekawy test. Kilka zegarków na NH35/36 posiadam w kolekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, KLXN napisał(-a):

@Bonthyc jesteś w idealnej sytuacji do przeprowadzenia własnego eksperymentu. Skoro mechanizm jest tańszy niż serwis to możesz kupić jeden na zapas (póki są dostępne) i nosić zegarek do zajechania. Będziesz wtedy wiedział co się sprawdza przy Twoim sposobie użytkowania

Tyle że serwis jest wskazany ze względu na zużycie smarowideł - jak podaje legenda; mechanizm nie używany starzeje się szybciej i bardziej niż używany (co tłumaczy rotomaty)  więc jak kupisz zegarek i dodatkowy mechanizm, który wrzucisz do szuflady "na zapas", to się może okazać że jak będziesz chciał go użyć to kleknie w trybie przyspieszonym... ;)

Ja bym nie kombinował - zacznie się coś dziać to majstra trzeba szukać, albo mechanizmu i tyle


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 22.09.2022 o 19:52, Daito napisał(-a):

Mój majster - który opiekuje się moimi zegarkami vintage twierdzi że to nie jest prawda - dawniej konieczność częstego serwisu wymuszały głównie technologiczne właściwości smarów, które z czasem zmieniały swoje właściwości i urządzenie które na nich bazowały wymagały czyszczenia i smarowania wtórnego - obecnie chemiczny skład smarów i wszelkiego rodzaju oliw jest przeważnie syntetyczny i smarowidła są bardziej odporne na upływ czasu. Zdaniem mojego majstra, o ile zegarek nie wykazuje żadnych anormalnych odchyłek chodu to swobodnie serwisowanie może poczekać aż takie anomalia zaczną się pojawiać... - lubię mojego majstra, znam go dużo dłużej niż interesuję się zegarkami i nie mam powodu mu nie ufać, zwłaszcza że jego "prognozy" się sprawdzają w praktyce ;)

 

Taaa... ale tylko "szwajcarskie" za więcej niż 20 tys :D

Ja spotkałem się z taką samą opinią

Zegarmistrz z mojego miasta, że tak powiem ze starej szkoły z dyplomem mistrzowskim

od kilku lat już świętej pamięci

powiedział mi że jeśli zegarek nie zmienia znacząco średniej  odchyłki dobowej nie zatrzymuje się itp. to nie wymaga ingerencji

Jako przykład podał swojego Szwajcara, który jak twierdził użytkował 20 lat bez żadnej ingerencji w mechanizm  

Edited by borowik1981

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w swoje nie ingeruję, jak nie ma potrzeby, a parę ich użytkuję.

Mam m.in. swój pierwszokomunijny Wostok z początku lat 70-tych.

Ostatni raz serwisowany w połowie lat 80-tych - jak się zepsuł :rolleyes:.

I ciągle jest na prawidłowym chodzie.

 

Kiedyś ruszyło mnie sumienie i chciałem dać go do przesmarowania, to zegarmistrz nie wziął.

Jak dobrze chodzi, to po co ? - stwierdził. Już nie żyje, a zakład przejął młody majster.

Ten dla odmiany kiedy kupowałem jakiś pasek i zobaczył na moim ręku Certinę od razu zapytał, kiedy ją serwisowałem?

Jeszcze nigdy? Jak to? To trzeba koniecznie!

Tylko 250 zł, ale to już ostatni dzwonek, bo niebawem będzie dużo drożej...

 

Niech każdy robi jak uważa, pomiędzy skrajnymi szkołami znajdzie się cały wachlarz pośrednich ;).

Ale żeby co 2-3 lata, to moim zdaniem lekka przesada. A nawet trochę więcej niż lekka...

Prędzej zniszczą się gwinty w śrubkach od ciągłego rozkręcania, niż ucierpi mechanizm z braku serwisu...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Kuklik napisał(-a):

Ja w swoje nie ingeruję, jak nie ma potrzeby, a parę ich użytkuję.

Mam m.in. swój pierwszokomunijny Wostok z początku lat 70-tych.

Ostatni raz serwisowany w połowie lat 80-tych - jak się zepsuł :rolleyes:.

I ciągle jest na prawidłowym chodzie.

 

Kiedyś ruszyło mnie sumienie i chciałem dać go do przesmarowania, to zegarmistrz nie wziął.

Jak dobrze chodzi, to po co ? - stwierdził. Już nie żyje, a zakład przejął młody majster.

Ten dla odmiany kiedy kupowałem jakiś pasek i zobaczył na moim ręku Certinę od razu zapytał, kiedy ją serwisowałem?

Jeszcze nigdy? Jak to? To trzeba koniecznie!

Tylko 250 zł, ale to już ostatni dzwonek, bo niebawem będzie dużo drożej...

 

Niech każdy robi jak uważa, pomiędzy skrajnymi szkołami znajdzie się cały wachlarz pośrednich ;).

Ale żeby co 2-3 lata, to moim zdaniem lekka przesada. A nawet trochę więcej niż lekka...

Prędzej zniszczą się gwinty w śrubkach od ciągłego rozkręcania, niż ucierpi mechanizm z braku serwisu...

 

Opinii starych majstrów bardziej bym ufał. Mogę to powiedzieć z perspektywy "prowadzącego działalność" od ponad trzech dekad. Gdy zaczynałem, to koniecznie chciałem iść w górę, gdy dotarłem jedynie na wzgórek jestem jeszcze bardziej daleki od nakręcania klientów do zbytecznych wydatków i walki o każdy grosz. To skutkuje być może nieco niższymi dochodami, ale i lepszym samopoczuciem a przy okazji łatwiej z optymizmem patrzeć w przyszłość (klienci nie uciekają). Chyba, że rachunki za prąd wzrosną 10-krotnie, co przy wsparciu naszego opiekuńczego rządu może osiągnie pułap 800% i wtedy raj na Ziemi stanie się faktem. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, to ja napisałem o interwale trzyletnim. Jednakowoż mam zegarek, który nigdy nie był serwisowany, a ma około 50. Nadal działa i robi tylko 20-40 sekund na dobę, na plus. Tak więc to wszystko rzeczywiście sprawa indywidualna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By KubaNow
      Witam,
       
      posiadam zegarek Seiko 5 6309-5220 "Snow".

      Zegarek jest w dość słabym stanie, ma uszkodzone szkiełko (które prawdopodobnie rozleci się na kawałki przy próbie wyjęcia), mechanizm wymaga serwisu (wydaje chrzęst przy poruszaniu) oraz tarcza ma wyłamane wewnętrzne nóżki przez co cała tarcza rusza się wewnątrz zegarka.
      Zegarek mimo tych wad nadal działa.

      Tyle udało mi się ustalić po wizycie u zegarmistrza. Dostęp do części dla tego konkretnego modelu jest bardzo ograniczony. 
      I tu mam pytanie do Was czy natknął się ktoś na części do  tego zegarka? 




    • By kruka
      Poszukuję sprawadzonego serwisu - perypetie z trudno się nakręcającym SARBEM opisałem jakiś czas temu w wątku:
      Problem (w przeciwieństwie do wcześniejszego "zacieku") nie ustąpił - nawet po całodniowym intensywnym użyciu (cały dzień na nogach, w ruchu) zegarek osiąga maks. 30 h rezerwy. Podejrzewam, że może mieć za sucho. Kupowałem na na ebay: https://www.ebay.pl/itm/253552207028, nieby jest jeszcze na gwarancji, ale nie chcę odsyłać, a serwisu Zibi się obawiam (bazując na doświadczeniach sznownych kolegów).
      Może mógłby ktoś polecić jakiś zacny serwis / zegarmistrza, najchętniej z opcją korespondencyjnego dostarczenia zegarka (jeśli tylko stacjonarnie, to optymalnie byłoby z Lubelskiego lub Mazowieckiego)?
      Dzięki i pozdrawiam
    • By vwrafi
      Witam.
       
      Posiadam zegarek CASIO EDIFICE EFB-504D-7AVEF. Na lewym małym kółku chronografa odpadła wskazówka i lata sobie po tarczy. Czy ktoś z Bydgoszczy podjąłby się zamontowania jej? Jaki to koszt? Wskazówka posiada jeszcze coś jakby trzpień ( może gwintowany, nie wiem, jest bardzo mała i aż tak nie widać tego a nie mam lupy ). Jeśli potrzeba mogę umieścić zdjęcie.
    • By Tuniutheone
      Witam serdecznie!
      Dopiero rozpoczynam swoją przygodę z zegarkami, dodaję zdjęcia mojego nowego nabytku, wszystko jest super, gdyby nie to, ze zegarek zwalnia albo zatrzymuje się zazwyczaj w nocy, ale bez konkretnej reguły, czasami potrafi do rana wytrzymać z dobrym czasem:)
      Jako ze nigdy nie miałem do czynienia z "porządnymi" zegarkami i nawet nie wiem do jakiego zegarmistrza udać się po pomoc BardO proszę o Wasze sugestie, dodam ze zegarek kupiłem używany i od około 2 lat leżał nie używany w ogóle. Zazwyczaj po krótkim nakręceniu rano chodzi do 4-5 rana dnia następnego i albo staje całkowicie albo chodzi z pomylonym czasem.
      Bardzo proszę o sugestie co to może być i co z rym zadziałać
      Z góry dIekuje za wszelkie podpowiedzi!



    • By destiny
      Na wstępie nie polecam serwisu Elka na Krowoderskiej w Krakowie, dziękuję ślicznie ze porysowanie całej koperty, a szkiełka prócz porysowania to również ukruszenia. A tylko wymiana baterii i naprawa teleskopu. Wasze szczęście że nie odbierałem osobiście, bo bym chyba w twarz nim cisnął Wam w podzięce.
       
       
      Prawie 5 letni zegarek Casio Edifice Tough Solar WaveCeptor ECW-M300E. Chciałbym się zapytać o możliwość wymiany szkiełka (jeżeli jest zamiennik szafirowy, to na taki najlepiej), sprawdzeniu zegarka po partaczach (koperta w 2 miejscach od spodu to nie ma już rys, a wręcz dwa wgłębienia lekkie, profesjonalny demontaż, jeszcze upierdzielona w miejscu łączenia i uszczelniania). Serwis sprawdzony, byle w Polsce, miasto obojętnie, mogę nawet pojechać osobiście...zna ktoś taki ?
       
      Prezent na 21-sze urodziny, ''trochę'' mi na nim zależy...
       
       
      Pozdrawiam i proszę o pomoc.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.