Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Porządkując biurko po śmierci ojca znalazłem wśród innych przedmiotów dwa zegarki , które zainteresowały mnie. Jeden to DOXA prawdopodobnie z 1956 roku. Mam z tym zegarkiem pewien problem. Jak nakręcę to chodzi, ale zatrzymuje się kiedy wskazówka sekundnika dotrze do wskazówki minutowej. Jak delikatnie potrząsnę tarczą do dołu , to rusza dalej. Będę chciał to pewnie sprzedać, ale zastanawiam się czy oddać do czyszczenia ? renowacji ? Czy warto ? Ze względu na co raz gorszy wzrok ( Pamiętam dobrze PRL 😀 ) raczej go nie zatrzymam.

Drugi bardziej mnie interesuje, ponieważ nie mogę w necie  odnaleźć odpowiednika. Jak dobrze czytam to ATHOS również SWISS, ale nie ma jak doxa wybitego numeru seryjnego. Oba pewnie ojciec kupił w Szwajcarii, gdzie często bywał zawodowo. Osobiście mnie martwi, że zupełnie ich nie pamiętam na jego ręku. spacer.pngspacer.pngspacer.png

Opublikowano

Sekundnik w doxie wyraźnie zapiera się o wskazówkę godzinową, trzeba go lekko podnieść do góry. Można to zrobić przez wyjęcie mechanizmu albo łatwiej przez zdjęcie szkiełka (jest plastikowe). Generlanie bez serwisu lepiej ich nie nakręcać, nie wiadomo kiedy było czyszczenie i smarowanie. Zegarków kompletnie nie ma sensu dawać do renowacji, one teraz nie są wiele warte, nie będą również po.

Radzę zachować na pamiątkę. 

TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Opublikowano

Ja bym je oddał do zegarmistrza, aby je nasmarował i zrobił ogólny przegląd. Tak jak mój Przedmówca nie sprzedawałbym ich, bo mają wartość sentymentalną. Osobiście żałuję, że wszystkie zegarki, których używał mój ojciec gdzieś zaginęły.

Opublikowano

My tu się interesujemy zegarkami, więc te "rodzinne" bardzo cenimy. Ale dla innych to mogą być tylko graty, bo mają inne pamiątki po bliskich. Sprzedać, jak nie ma sentymentu, no i tyle. Ktoś z pasją je weźmie. Tak, nie są wiele warte, wobec tego też odradzam jakiekolwiek inwestycje. Bo jeszcze można na tym stracić. Puścić tak, jak są. Ten Athos to taki no-name, jakaś zapomniana marka, która się nigdy nie przebiła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.