Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, uminus napisał(-a):

 

Rondo Maczka ;)

Zgadza się Panie Kolego :) 


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze czułem, że jeśli CTEK twierdzi że ledwo zipiący akumulator naładował w parę godzin, to akumulator do wymiany. Alfa stała tydzień w chłodnym garażu podziemnym i akumulator dzisiaj rozładowany praktycznie do zera. Nawet nie zakręcił. 

Muszę jednak wymienić, bo ten po prostu już się nawet nie ładuje. 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@pmwas ja Cię kolego podziwiam.

Może jakoś wyimkowo wyłapuje Twoje posty, ale serio rzuciłbym motoryzację po takich doświadczeniach.

Normalnie Hiob automobilizmu... ✝️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Valygaar napisał(-a):

@pmwas ja Cię kolego podziwiam.

Może jakoś wyimkowo wyłapuje Twoje posty, ale serio rzuciłbym motoryzację po takich doświadczeniach.

Normalnie Hiob automobilizmu... ✝️

 

Ogolnie to ta Alfa robi już taki numer drugi raz i znów nie można powiedzieć, że miała prawo. Za pierwszym razem przecież jeździła dużo i na co dzień, a teraz ledwie tydzień po ładowaniu. 

Jednak Alfa jest prądożerna ponoć i wymaga ogromnego prądu do rozruchu. 

Na forach akumulator rozładowany mimo jeżdżenia to normalka i piszą, żeby to fabryczne dziadostwo koniecznie wymienić. I trzeba to było już wtedy zrobić. 

 

Jedno, czego nie rozumiem, to czemu rozładowuje się w garażu, a bywała na Podhalu na siarczystych mrozach i dawała radę. 

Ogolnie - to włoskie auto. Włoskie nie są złe jak ruskie, ale że kapryśne to na pewno. 

Subaru tam nie kaprysiło nigdy. 

 

Teraz wracamy do plusów starej motoryzacji. 

W takim UAZie, czy choćby we wspomnianej Imprezie w sytuacji awaryjnej szybko taksówka do sklepu, nowy akumulator, zapalasz, kop w (tylną klapę) i jedzie. Może stuka, moze szarpie, może nie zawsze w 100% sprawny, ale jedzie. 

A w Alfie sama wymiana akumulatora jest trudna, dostęp beznadziejny i jeszcze potem masz masę błędów na desce, które ponoć da się skasować samemu, ale znów trzeba szukać jak i liczyć, że znikną. No i że niby trzeba potem kalibrować system start-stop. Czyli wymienię sam, bo już wolę wymienić niż boosterem próbować, ale pewnie tak czy tak skończy w ASO. 

 

 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety wszystkie czujki, bezdotykowe otwieranie, doświetlanie drogi po zgaszeniu, mruganie światełkami po odblokowaniu itp. żre prąd strasznie.

Znam ten ból ;)


..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, tommly napisał(-a):

Niestety wszystkie czujki, bezdotykowe otwieranie, doświetlanie drogi po zgaszeniu, mruganie światełkami po odblokowaniu itp. żre prąd strasznie.

Znam ten ból ;)

 

Tak, ale w Alfie po prostu jest sobie bardzo zwykła Varta w bardzo wymagającym prądowo aucie. 

Jest informacja, że był błąd w oprogramowaniu, który nie wyłączał centralek i zwiększał pobór spoczynkowy i... moze prawda, ale jednak ludzie piszą, że ten akumulator trzeba po 2-3 latach po prostu wymienić. 

Bo jest po prostu kiepski i nie nadaje się do tego auta. Może na Sycylii, to pewnie tak :) 

 

Teraz patrzyłem na filmik na YT, to jeśli mam wersję (a jeśli dobrze pamiętam, to tak), gdzie mocowanie ma długą śrubę ułątwiającą demontaż, to jest to w zasadzie nawet proste. 

Gorzej jeśli mam tak, jak inny pan, któy miał zwykła śrubkę, a nie byo tam miejsca, zeby wsadzić łapę. Trzeba było klucza z nasadką i przedłużką, tylko weź tam traf na ślepo.

Ale chyba mam tą długą śrubę, bo jeszcze te kilka bodaj 2 , czy już nawet 3 lata temu patrzyłęm na to "jak wół na malowane wrota" i nie wiedziałem, co to tam wystaje i czy to można ot tak odkręcić...

 

Nic, muszę kupić dobry akumulator i wymienić, a potem spróbować pozbyć się błędów, nic innego nie wymyślę, bo przeciez  nie będę znów dzwonił po pomoc z rozładowanym aku.

Jednak wtedy to było nowe auto, to się bałem ruszać, dopiero potem doczytałem,że w sumie nie ma czego.

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minutes ago, pmwas said:

Nic, muszę kupić dobry akumulator i wymienić, a potem spróbować pozbyć się błędów, nic innego nie wymyślę, bo przeciez  nie będę znów dzwonił po pomoc z rozładowanym aku.

Jak w końcu akumulator mi padł i pojawiła się choinka na desce, to w ASO kumaty konsultant zasugerował, że zanim umówię się do nich na wizytę, abym pojeździł parę dni (kilka razy zapalił i zgasił) i światełka zgasną, bo system wykryje, że błędy związane akumulatorem już się nie pojawiają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, tts napisał(-a):

Jak w końcu akumulator mi padł i pojawiła się choinka na desce, to w ASO kumaty konsultant zasugerował, że zanim umówię się do nich na wizytę, abym pojeździł parę dni (kilka razy zapalił i zgasił) i światełka zgasną, bo system wykryje, że błędy związane akumulatorem już się nie pojawiają.

 

Ponoć trzeba pojechać sobie na jakiś parking, skręcić koła na maksa w jedną stronę,potem na maksa w drugą, wyprostować, zgasić, poczekać, odpalić i powinny zgasnąć. Spróbuję, zobaczymy. 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, pmwas napisał(-a):

 

Ponoć trzeba pojechać sobie na jakiś parking, skręcić koła na maksa w jedną stronę,potem na maksa w drugą, wyprostować, zgasić, poczekać, odpalić i powinny zgasnąć. Spróbuję, zobaczymy. 

Tak miałem w X3 i potem w starym XC90.

Niestety w  nowszym rocznikowo XC60 trzeba się podpiąć kompem i "poinformować" komputer, że jest założony nowe aku.

A np. w tych nowszych BMW to trzeba nawet wymienić kabelek plusowy z jakimś tam układem przy klemie, żeby komp wiedział, że akumulator jest świeży i żeby go ładować do pełna, wot technika :D 


..."Wszys­tko jest możli­we. Niemożli­we po pros­tu wy­maga więcej cza­su"... Dan Brown

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, tommly napisał(-a):

Tak miałem w X3 i potem w starym XC90.

Niestety w  nowszym rocznikowo XC60 trzeba się podpiąć kompem i "poinformować" komputer, że jest założony nowe aku.

A np. w tych nowszych BMW to trzeba nawet wymienić kabelek plusowy z jakimś tam układem przy klemie, żeby komp wiedział, że akumulator jest świeży i żeby go ładować do pełna, wot technika :D 

 

AI twierdzi, że w Giulii niby też trzeba to programować, ale ona przecież miała lift, to może chodzi o te nowe. Bo w tej, co ja mam to nikt nigdzie o tym nie wspomina, wszędzie piszą, że wymienić i już, tylko z podtrzymaniem, żeby błędów nie było. 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Valygaar napisał(-a):

@pmwas ja Cię kolego podziwiam.

Może jakoś wyimkowo wyłapuje Twoje posty, ale serio rzuciłbym motoryzację po takich doświadczeniach.

Normalnie Hiob automobilizmu... ✝️

 

To obczaj to:

 

IMG_20260203_091109.thumb.jpg.ed5ddb0eb7ff8be81017bbf97ff50b79.jpg

 

 

IMG_20260203_091121.thumb.jpg.ef55f29f217785837447d8f91fa4a2cc.jpg

 

Jest blacha, musi być rdza. Za to odpala po 2 tygodniach na mrozie. Może nie jakos ochoczo, ale jednak. 

 

Dzisiaj też do mnie dotarło, że muszę sobie otworzyć okno w Alfie, bo jak całkiem braknie prądu to będę miał kłopot w ogóle się tam dostać 🤦

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minutes ago, pmwas said:

Dzisiaj też do mnie dotarło, że muszę sobie otworzyć okno w Alfie, bo jak całkiem braknie prądu to będę miał kłopot w ogóle się tam dostać 🤦

jak, że to tak? To tam nie ma kluczyka mechanicznego w kluczyku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, tts napisał(-a):

jak, że to tak? To tam nie ma kluczyka mechanicznego w kluczyku?

 

Chyba jest. Ale szczerze mówiąc też nie sprawdzałem, czy w ogóle działa, kiedyś się wpakowałem w sytuację, że prądu nie było, a kluczyk nie chciał otworzyć drzwi. Ale to w innym aucie. 

 

Acha, i teraz czytam. Chciałem napisac okno i bagażnik. 

Bo aku jest w bagażniku i potem trzeba będzie sztuki robić z otwarciem bagażnika, a tak to już będzie ogarnięte zawczasu ;)

Dodam, że kanapę składa się dźwigniami w bagażniku, więc nie łatwo tam się dostać z wnętrza. No i ja nie sądzę, żeby on się autentycznie rozładował do totalnego zera, ale jak pech to pech, więc wolę go otworzyć. 

Bo czas na ogarnianie to najwcześniej w piątek, jeśli nie w sobotę... 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się nad zakupem w miarę współczesnej terenówki (w miarę skromnym budżecie) i biorę pod uwagę, Ładę Nive, macie może jakieś doświadczenia, może ktoś coś słyszał jak to się sprawdza. Szczerze powiedziawszy to jeżeli jest to ta sama motoryzacja co UAZ kolegi to odpuszczę temat. Opinie w sieci są bardzo skrajne na + i na -.


JACEK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.