kon1981 18 #5726 Napisano 17 Lipca 2019 Czarnobyl świetny. Obecnie polecam Dark Netflixa...nigdy nie pomyślałem, że tak bardzo spodoba mi się niemiecki serial. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #5727 Napisano 17 Lipca 2019 Z niemieckich ten polecam, wartohttps://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://m.filmweb.pl/serial/Babilon%2BBerlin-2017-737412&ved=2ahUKEwj8s53x1bzjAhVykIsKHdtkA7sQFjAhegQIARAB&usg=AOvVaw19_b55cpn7iXLMmLSv7ytp 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Ceteth 6286 #5728 Napisano 17 Lipca 2019 Strager Things 3 sezon - super. Dwójka byłą wg mnie średnia, ale trzeci sezon im się udał. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
klawinski 11 #5729 Napisano 18 Lipca 2019 Pierwsza seria Dark bardzo mi się podobała, teraz oglądam drugą serię i jest dużo słabiej jak dla mnie. Trochę przekombinowali, albo ja miałem zbyt duże oczekiwania.Kilka tygodni temu oglądałem "Źle się dzieje w El Royale" i mogę szczerze polecić. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #5730 Napisano 18 Lipca 2019 (edytowane) Dwa dobre filmy: - "Bigger Than Life" ("Życie na szali") Nicholasa Raya z Jamesem Masonem. To film, który bardzo ceni Martin Scorsese. Kameralny dramat o efektach stosowania kortyzonu przez przepracowanego nauczyciela. W ostatnich latach zacząłem doceniać Masona - tu też daje pokaz bardzo dobrego aktorstwa.- "U progu tajemnicy" ("Dead of Night") czwórki reżyserów ważnych dla powojennego angielskiego kina - to Basil Dearden, Robert Hamer, Alberto Cavalcanti i Charles Crichton. Super rozrywka! Wokół głównego wątku przewija się kilka niepokojących historii. Fajna atmosfera i świetnie rozegrane zakończenie. Spośród opowiadanych historii najlepsze są moim zdaniem ta z lustrem i oczywiście ta z lalką brzuchomówcy: Edytowane 18 Lipca 2019 przez Edmund Exley 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Bartosz 86 45 #5731 Napisano 19 Lipca 2019 Dwa dobre filmy: - "Bigger Than Life" ("Życie na szali") Nicholasa Raya z Jamesem Masonem. To film, który bardzo ceni Martin Scorsese. Kameralny dramat o efektach stosowania kortyzonu przez przepracowanego nauczyciela. W ostatnich latach zacząłem doceniać Masona - tu też daje pokaz bardzo dobrego aktorstwa. Ja zawsze uważałem Masona za bardzo niedocenionego aktora - nie widziałem tego filmu więc chętnie dopiszę do listy. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiatek #5732 Napisano 19 Lipca 2019 "La casa de papel" Właśnie zaczynam trzeci odcinek trzeciej serii... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #5733 Napisano 19 Lipca 2019 A ja kolejny raz "Rodzina Borgiów", świetny, "kościelny serial z brawurową rolą Jeremiego Ironsa jako papieża Aleksandra, sex, zbrodnie, rozpusta i inne ciekawe rzeczy z życia kościoła... (postaci autentyczne, większość wydarzeń też oparta na faktach) 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #5734 Napisano 20 Lipca 2019 Ja zawsze uważałem Masona za bardzo niedocenionego aktora - nie widziałem tego filmu więc chętnie dopiszę do listy. Mi zawsze dobrze się kojarzył z wyrazistymi rolami antagonistów głównych bohaterów ("Werdykt", "Północ - północy zachód" czy lubiany przeze mnie w dzieciństwie "Człowiek Mackintosha"), ale w pełni zacząłem go doceniać po tym, jak obejrzałem "Lolitę" i "Niepotrzebni mogą odejść", który jest zachwycającym filmem. Z ważnych filmów Masona nie widziałem jeszcze m.in. kontrowersyjnego "Mandingo", "Narodzin gwiazdy", ale też filmów Lumeta (uznawanych za raczej mniej udane) - "Child's Play" i "Mewy". 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 70834 #5735 Napisano 21 Lipca 2019 "Człowiek z blizną" - właśnie go oglądam - po raz nasty. Ten film jest genialny! 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio #5736 Napisano 21 Lipca 2019 A ja z rodziną oglądam Władcę Pierścieni, a Człowieka... sobie nagrywam :-) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
mario1971 70834 #5737 Napisano 21 Lipca 2019 A ja z rodziną oglądam Władcę Pierścieni, a Człowieka... sobie nagrywam :-)Wiem, czytałem w wątku Roleksa 0 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #5738 Napisano 22 Lipca 2019 "Wspaniałość Ambersonów" - drugi film Wellesa, który wówczas jeszcze był na samym szczycie, ale już zaczął tracić artystyczną wolność. Efekt i tak bardzo dobry, choć takiego uderzenia jak w "Obywatelu Kane" nie ma. Znów świetna rola Agnes Moorehead, Cotten też jak zawsze dobry. Przede wszystkim zaś wyszedł przejmujący portret ludzi zmagających się z upływającym czasem i zmianami, na które nie zawsze potrafią zareagować. A do tego mnóstwo Wellesowskich zagrywek stylistycznych. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rafi87 585 #5739 Napisano 22 Lipca 2019 The Son, sezon 2. Nuda. Odcinanie przysłowiowych kuponów od sezonu 1, maksymalne rozciąganie w czasie scen. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
porcelanowy 938 #5740 Napisano 22 Lipca 2019 PowitołA ja starczym dokumentem polecę: Murderball (2005).Ciekawy i mocny dokument o rugbystach na wózkach. 0 porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl Z pamiętnika strapmakera amatora Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1954 #5741 Napisano 22 Lipca 2019 2005 i stary? Co ja mam powiedzieć, jeśli wczoraj pierwszy raz obejrzałem Heat z 1995? Nie mam pojęcia, czemu tyle lat zwlekałem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #5742 Napisano 22 Lipca 2019 2005 i stary? Co ja mam powiedzieć, jeśli wczoraj pierwszy raz obejrzałem Heat z 1995? Nie mam pojęcia, czemu tyle lat zwlekałem. Też się dziwię , na forum było chyba z 10 wątków na temat tego dzieła.Fajny? 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Master Yoda 2171 #5743 Napisano 22 Lipca 2019 'HEAT"-"Gorączka" z 1995 roku, doborowa obsada,świetny film.Tu Al Pacino (Lt. Vncent Hanna) i Jego zegarek BvlgariIMG_20151121_185331.JPGIMG_20151121_185414.JPG 0 Pozdrawiam, Marek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Krygo 19170 #5744 Napisano 22 Lipca 2019 (edytowane) 2005 i stary? Co ja mam powiedzieć, jeśli wczoraj pierwszy raz obejrzałem Heat z 1995? Nie mam pojęcia, czemu tyle lat zwlekałem. O chłopie, to naprawdę grubo Jak bym musiał wskazać to chyba mój ulubiony film. Jestem po ok. 10 odcinkach serialu "In treatment" - dawno nic mi się tak dobrze nie oglądało. Niedawno widziałem też dokument HBO z tego roku o Muhammadzie Alim- serdecznie polecam. Edytowane 22 Lipca 2019 przez Krygo 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
brz 1954 #5745 Napisano 22 Lipca 2019 Hmm, w moim top10 chyba by się nie zmieścił, ale to rzeczywiście solidna porcja dobrego kina. Tak się filmów już nie robi, a szkoda. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Kucher 1 #5746 Napisano 22 Lipca 2019 Nowy polski film Fighter - wg mnie do pominięcia. Kilka drobnych wpadek z charakteryzacją ale parę wątków niejasnych / nie logicznych. To wszystko już było. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pechagto 1087 #5747 Napisano 23 Lipca 2019 po raz kolejny przeczytawszy o Heat właśnie go odpaliłem 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Edmund Exley 7415 #5748 Napisano 23 Lipca 2019 "Trzeci Człowiek", fatalnie się starzeją te filmy, ogląda się jak teatrzyk dla dzieci. Wszystkie emocje wyolbrzymione i sceny zbudowane tak banalnie że można się domyśleć wszystkiego po pierwszej wskazówce. Natomiast temat fajny, gdyby go zrobili w latach 1980+ to by się dało oglądać. Akurat dla mnie większość najlepszych filmów powstała przed 1981 rokiem, choć oczywiście mam też mnóstwo takich, które nakręcono po tym okresie i które uwielbiam i bardzo cenię. Najlepsze lata kina to moim zdaniem lata 1967-1980. Kino lat 40. czy 50. natomiast wymaga zapewne innej wrażliwości niż ta kształtowana przez współczesną kulturę i oczywiście nie każdy musi chcieć doszukiwać się wspaniałości tych filmów. To może trochę tak, jak z zegarkami "vintage", starymi samochodami czy dawną piłką. "Trzeciego człowieka" widziałem kilka lat temu i bardzo mi się podobał (trochę mniej muzyka, która nota bene dla współczesnych była bardzo atrakcyjna, a motyw przewodni stał się wręcz przebojem). A grających w nim Josepha Cottena i Orsona Wellesa uważam za aktorów wielkiej klasy. Obaj mieli jeszcze ciekawsze role w swoich karierach, ale na pewno trudno zarzucić Cottenowi wyolbrzymianie emocji w którymkolwiek z filmów. Zobacz scenę kolacji z "Cienia wątpliwości" Hitchcocka, gdzie daje prawdziwy koncert ekspresji. A sam Welles? Potrafił przecież w swych rolach jak nikt inny oddać kontrast siły i władzy oraz samotności i upadku ("Kane", "Dotyk zła"). Rzecz jasna, ma też na swoim koncie mnóstwo byle jakich ról w złych filmach i grane po pijaku reklamy, ale to część jego burzliwej artystycznej drogi. Zgadzam się, że na pewno nie wszystko w tych filmach znosi jednakowo dobrze próbę czasu, ale dla mnie "Niepotrzebni mogą odejść" (to akurat też Anglia), "Najlepsze lata naszego życia", "Obywatel Kane", "Podwójne ubezpieczenie", "Bulwar Zachodzącego Słońca", "Deszczowa piosenka" czy "Dom ludzi obcych" biją na głowę 99% tego, co oglądałem w ostatnich latach w kinie amerykańskim. Wiele ciekawego jest moim zdaniem także w mniej znanych i na pewno nie tak doskonałych filmach z lat 40. czy 50. Wczoraj obejrzałem na przykład "Opowieść o detektywie" Williama Wylera (świetny majster!) z Kirkiem Douglasem. I owszem, widać teatralną genezę tego filmu, jest jeden czy dwa słabsze wątki, mocno zmieniła się też obyczajowość, więc film na nikim nie zrobi już wrażenia obyczajowo odważnego. Ale na pewno późniejsze dramaty policyjne wiele mu zawdzięczają, a aktorstwo Kirka akurat próbę czasu znosi bardzo dobrze, jak w "Asie w potrzasku" czy "Pięknym i złym". 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
porcelanowy 938 #5749 Napisano 24 Lipca 2019 Powitoł2005 i stary? Co ja mam powiedzieć, jeśli wczoraj pierwszy raz obejrzałem Heat z 1995? Nie mam pojęcia, czemu tyle lat zwlekałem. Świetny film dla ciebie mam: Hibernatus - https://www.filmweb.pl/film/Hibernatus-1969-30782I nie jest to złośliwość Film naprawdę wart posiadówki z lekkim półwytrawnym 0 porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl Z pamiętnika strapmakera amatora Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
loco50 22777 #5750 Napisano 24 Lipca 2019 Green Book. I z zupełnie innej parafii- 13 godzin. Tajna misja w Benghazi. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach