Stierlitz 254 Opublikowano 1 Września 2020 #3176 Opublikowano 1 Września 2020 Niestety wtopiłem z zakupem ostatniego motocykla (Honda cb750 Seven Fifty z '97), miał być klasyk do kosmetyki a wyszło inaczej. Niestety z uwagi na permanentny brak czasu zorientowałem się przy trzeciej przejażdżce, czyli jakieś cztery miesiące od zakupu. Sytuacja jest następująca - z uwagi na wieloletnie garażowanie poprzedni właściciel zdecydował się na wymianę pierścieni. Kupił oryginalne części, niestety postanowił oszczędzić na mechaniku i oddał motocykl w ręce kolegi, który nie zauważył, że doszło do lekkiego zawinięcia pierścienia olejowego na drugim tloku, co spowodowało przytarcie cylindra.Dalsza część historii to klasyk - zalali to moto doctorem i na sprzedaż. Na początku było ok, po kilkudziesięciu kilometrach zaczął dymić.Niestety trudno jest kupić cały słupek (4 cylindry) w dobrym stanie, a z uwagi na długość i kształt tulei nie ma gdzie jej dorobić.Rozważam zakup używanego silnika z rozbitka, tylko tu też nikt nie daje żadnej gwarancji ile taki silnik podziała. Ma ktoś podobne doświadczenia, jakiś pomysł albo namiary na części/ zakład, który byłby to w stanie naprawić? Jak już mam wydać pieniądze, to chciałbym wiedzieć czego się spodziewać a nie montować kota w worku.Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
bladymis 164 Opublikowano 1 Września 2020 #3177 Opublikowano 1 Września 2020 Tu pytaj:https://www.seven-fifty.info/
goral_ 1933 Opublikowano 1 Września 2020 #3178 Opublikowano 1 Września 2020 (edytowane) Mój rumak vintage Edytowane 1 Września 2020 przez goral_
Gość maritimeeng Opublikowano 1 Września 2020 #3179 Opublikowano 1 Września 2020 6 godzin temu, laryngoskop napisał: Spodnie i buty fajne - do pierwszego szlifu... To na skuterek do miasta - bez przesady. Z młodą do i ze szkoły to 2 km po prostej drodze z ograniczeniem do 50 km/h. Jesień i zima samochodem.
laryngoskop 273 Opublikowano 1 Września 2020 #3180 Opublikowano 1 Września 2020 Wiadomo, ale w mieście też zdarzają się szlify - jestem ratownikiem i zgarniam z ulicy rowerzystów , hulajnogowców , skuterzystów , rolkarzy , quadowców , motocyklistów itd. - mało kto ma odpowiedni strój , że nie wspomnę o kaskach... GW 9110 , DW 5600c 901 , GW 9400 1er , DW 9052 1659 , GS 1050 B , GS 1150 , Casio 31 QR-12 ,GS 1200 B , DW 9000 1659 , Atlantic Worldmaster ,Tissot Antimagnetique , Zenith 28800 ,Orient patelnia, Orient tristar , Orient Ray 2 blue , DW 6900 x 2 , Orient Chrono Ace , Orient quartz ,Orient Triton I .
rmak 31599 Opublikowano 2 Września 2020 #3181 Opublikowano 2 Września 2020 14 godzin temu, maritimeeng napisał: To na skuterek do miasta - bez przesady. Z młodą do i ze szkoły to 2 km po prostej drodze z ograniczeniem do 50 km/h. Jesień i zima samochodem. 13 godzin temu, laryngoskop napisał: Wiadomo, ale w mieście też zdarzają się szlify - jestem ratownikiem i zgarniam z ulicy rowerzystów , hulajnogowców , skuterzystów , rolkarzy , quadowców , motocyklistów itd. - mało kto ma odpowiedni strój , że nie wspomnę o kaskach... Zdecydowanie zgadzam się tutaj z @laryngoskop Sam nie wyjeżdżam bez kompletnego ekwipunku, nawet jeżeli mam przejechać tylko kilka ulic. Za duże ryzyko. Nawet przy 30 km/h szlif może być bardzo dotkliwy, a skóra jest bardzo delikatna. Dlatego ciągle nie mogę się nadziwić tym wszystkim kolesiom przycinającym z dużymi prędkościami w t-shirtach, krótkich spodenkach i adidasach. Przyznaję, że na kilka pierwszych przejażdżek też zabierałem córkę tylko w kasku, jeżeli chodzi o wyposażenie motocyklowe, bo powoli, bo niedaleko, ale szybko zmieniłem zdanie i kupiłem kompletny ekwipunek. Na szczęście póki co nie był potrzebny, ale zdecydowanie lepiej mieć i nie potrzebować niż odwrotnie. Szczególnie, jeżeli chodzi o dziecko. Tak więc przyłączam się do sugestii pełnego wyposażenia. Nie ma co kusić losu.
desmo 3941 Opublikowano 2 Września 2020 #3182 Opublikowano 2 Września 2020 Potwierdzam, miałem w życiu dwa upadki na moto i obydwa na wąskiej spokojnej drodze dojazdowej kilometr od domu. W obydwu przypadkach zostałem zepchnięty na pobocze ( raz żwirowe, raz krawężnik) przez „nie mieszczący się” w zakręcie pojazd z przeciwnego kierunku ruchu. Nie pomogło że jechałem 30-40 km / godzinę. Zdrowie ratował mi kask i kurtka z ochraniaczami ale nie uniknąłem złamania palca u stopy. But bez wzmocnień w konfrontacji z upadającymi kilogramami moto nie daje zbyt wiele ochrony.
laryngoskop 273 Opublikowano 2 Września 2020 #3183 Opublikowano 2 Września 2020 I takich uczestników rozumiem i szanuję - a z takimi bez kasku , ubrania , butów , rękawic ochraniaczy jest zazwyczaj w ch.j roboty albo już nie ma co robić... GW 9110 , DW 5600c 901 , GW 9400 1er , DW 9052 1659 , GS 1050 B , GS 1150 , Casio 31 QR-12 ,GS 1200 B , DW 9000 1659 , Atlantic Worldmaster ,Tissot Antimagnetique , Zenith 28800 ,Orient patelnia, Orient tristar , Orient Ray 2 blue , DW 6900 x 2 , Orient Chrono Ace , Orient quartz ,Orient Triton I .
vvv 2488 Opublikowano 2 Września 2020 #3184 Opublikowano 2 Września 2020 Jak kupowałem ubranie dla mojej lubej to w sklepie mieli taki kombik. Podobno szlif był przy powyżej 200km/h Sent from my iPhone using Tapatalk Pozdrawiam,Janek
desmo 3941 Opublikowano 2 Września 2020 #3185 Opublikowano 2 Września 2020 (edytowane) Nie sprowadzajmy też sytuacji do absurdu, nie zakładam racingowego kombi i full kasku do jazdy skuterem latem ale kurtkę z ochraniaczami ( mam też wersję letnią ), wzmocnione jeansy , rękawiczki ( są też z wentylacją ) i buty chroniące kostkę i palce ( są też w fasonie trampkowym w wersji przewiewnej ) już tak. Tucano Urbano i pewnie inni mają sporo cywilnej odzieży - min płaszcze uwzględniającą też ochronny aspekt). Włoch by się uśmiał ale ja tam lubię swoją skórę 😉 Edytowane 2 Września 2020 przez desmo
Zabawny 77 Opublikowano 3 Września 2020 #3186 Opublikowano 3 Września 2020 (edytowane) Jeśli motocyklowo to podrzucam swoje domowe Pani Zabawowa i pan Zabawny na torowaniu. Niestety jeśli szukam zdjęć w telefonie dłużej niż 2 sekundy to nie mogę ich potem wrzucić, stąd potrzeba screenshotow Edytowane 3 Września 2020 przez Zabawny
surovy77 5275 Opublikowano 4 Września 2020 #3187 Opublikowano 4 Września 2020 A i tu się pochwalę skoro jest taki wątek na forum.Mój miesięczny nabytek.
Gość maritimeeng Opublikowano 4 Września 2020 #3188 Opublikowano 4 Września 2020 5 minut temu, surovy77 napisał: A i tu się pochwalę skoro jest taki wątek na forum.Mój miesięczny nabytek. Fajny 😎
surovy77 5275 Opublikowano 4 Września 2020 #3189 Opublikowano 4 Września 2020 Mój nabytek to Honda Forza😎
artooro 1247 Opublikowano 4 Września 2020 #3190 Opublikowano 4 Września 2020 19 minut temu, surovy77 napisał: Mój nabytek to Honda Forza😎 Czyli skuter od hondy 😁
surovy77 5275 Opublikowano 4 Września 2020 #3191 Opublikowano 4 Września 2020 30 minut temu, artooro napisał: Czyli skuter od hondy 😁 Nie No w dowodzie stoi „motocykl” 😄
Gość maritimeeng Opublikowano 4 Września 2020 #3192 Opublikowano 4 Września 2020 2 godziny temu, surovy77 napisał: Mój nabytek to Honda Forza😎 Widzę. Zazdroszczę elektrycznej regulacji owiewki. Reszta jest lepsza u mnie 😉 A i tak Sidney Polak ma „największy skuter w mieście” 😂
Trusted 171 Opublikowano 4 Września 2020 #3193 Opublikowano 4 Września 2020 W dniu 6.08.2020 o 13:44, desmo napisał: Z bezpieczeństwem szczęki gorzej. Integralny stylowy to tylko ten . Pandemii, jakiej pandemii, ja słyszałem w telewizji jak pan premier mówił, że „ten koronawirus, on już jest w odwrocie”... Te kaski sa spoko, sam mam taki tylko koniecznie mierz bo nie każdemu pasuje, potrafi uciskać. Ale fullface jest lepszy nie otwarty bo bezpieczny, w tym konkretnym nawet sie napijesz Katy widzenia super, stylowy W dniu 18.08.2020 o 09:31, porcelanowy napisał: Powitoł Nie jestem przekonany, że fajność motocykla tkwi w jego wadach Lubię swoją 40-letnią SRkę nie dla a mimo jej przypadłości, wtedy bym ją kochał a nawet 250cm3 potrafiło nieźle golenie przygrzać. Fakt niezaprzeczalny: różnie ludzie fajność definiują i dobrze Poza tym - nie fajny bo chłodzony cieczą? Rurki, fakt, do wymiany Jeździłem 2 lata temu tym Indianem, fajny motor, bardzo poprawny i spokojny, równo oddaje moc, wszystko zwinne, płynne... Tylko jak dla mnie charakteru mu brak wygląd ma spoko Ale jest super poprawny
Zabawny 77 Opublikowano 4 Września 2020 #3194 Opublikowano 4 Września 2020 Tutaj więcej chyba skuterów niż motocykli
desmo 3941 Opublikowano 4 Września 2020 #3195 Opublikowano 4 Września 2020 1 godzinę temu, Trusted napisał: Te kaski sa spoko, sam mam taki tylko koniecznie mierz bo nie każdemu pasuje, potrafi uciskać. Ale fullface jest lepszy nie otwarty bo bezpieczny, w tym konkretnym nawet sie napijesz Katy widzenia super, stylowy Każdy dobrze dopasowany kask powinien lekko uciskać na początku. Ten w małych rozmiarach faktycznie wyjściowo wyjątkowo wyszczupla facjatę ale w razie czego ma kilka rozmiarów poduszek wewnętrznych.
Gość maritimeeng Opublikowano 8 Września 2020 #3196 Opublikowano 8 Września 2020 Taka historyjka: Yamaszka 10 dni już wozi mnie (i córkę) po mieście. 125ccm i 15 koników. W mieście daje radę. Z uwagi na nisko położony środek ciężkości, bardzo łatwo się tym pierdzibączkiem manewruje - zwrotność w korkach jest bardziej niż zadowalająca. Bałem się, że przy masie własnej c.a. 175 kg + moje 85 kg będzie zawalidrogą... ale nic z tego - po przeciśnięciu się na przodek kolumny na światłach, na następnych światłach jestem pierwszy bez żadnej spiny. Dla początkującego baaardzo duży plus w postaci skrzyni bezstopniowej - nie trzeba myśleć (dla początkującego) o biegach i sprzęgle (w korkach - doskonałe). Rano, zawiezienie młodej (2,5 km) do szkoły zajmuje nam ułamek czasu, który poświęcaliśmy wcześniej samochodem (400 KM w korku nic nie daje) a korasy mamy gargantuiczne ze względu na duuużą przebudowę drogi w okolicy. Jak ktoś rozważa skuter do miasta, to mocno polecam.
Zabawny 77 Opublikowano 9 Września 2020 #3197 Opublikowano 9 Września 2020 (edytowane) No i tu jest pytanie czy skuter, jako roboczego woła, żeby zawiózł do pracy i mało palił, czy czegoś czym wyskoczysz na tor, na cywilnej drodze na trasie wyprzedzasz wszystko na odcinku 50metrow, albo przemierzysz wygodnie 1300 km z połową dobytku, czy poskaczesz po lesie. Mniej więcej tam leży granica między miejskimi skuterkami, a motocyklizmem Dla motocyklowej subkultury, skuter to nie motocykl, i nigdy nim nie będzie. Edytowane 9 Września 2020 przez Zabawny
rmak 31599 Opublikowano 9 Września 2020 #3198 Opublikowano 9 Września 2020 Skuter do miasta jest mega praktycznym rozwiązaniem, chociaż faktycznie u mnie emocji nie budzi. Aczkolwiek od motocykla nie oczekuję wyprzedzenia wszystkiego na 50 m, ani jazdy na torze, bo po prostu z tego już wyrosłem. Oczekuję odprężenia, przyjemności z jazdy i kontemplowania otoczenia w zdecydowanie inny sposób niż w samochodzie. Tak więc każdy szuka w dwóch kółkach czegoś innego i w sumie o to chodzi.
desmo 3941 Opublikowano 9 Września 2020 #3199 Opublikowano 9 Września 2020 (edytowane) To jednak mocno zależy do czego dwa koła mają służyć. Mnie już się nie chce powyżej 200 km jednorazowo robić więc moto służy głównie jako korkołamacz i cafe racer.I tu skuter też by się sprawdził. A niektóre wielkością kół i dynamiką nie ustępują mmniejszym motocyklom. A przestrzeni bagażowej zwykle mają więcej. Także bez dyskryminacji. Edytowane 9 Września 2020 przez desmo 1
Zabawny 77 Opublikowano 9 Września 2020 #3200 Opublikowano 9 Września 2020 Ależ zgadza się, to były przykłady, nie sposób w dwóch zdaniach wymienić wszystkiego co można na motocyklu robić. Nie zależnie jednak od tego, skutery traktowane są trochę jak opaski do telefonów w świecie zegarowym. Pokazują godzinę i to by było na tyle wspólnego. Tak jak skuter, jeździ i ma dwa koła i to by było na tyle wspólnego
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się