Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

I wejdzie do masy spadkowej...

O nie, zmroziła mnie straszna myśl. Myśl, że po mojej śmierci żona sprzeda Suba za tyle, ile jej powiedziałem, że zapłaciłem... ;)

Wiem, wiem, broda do samej ziemi....

Poważnie naściemniałeś żonie ile zapłaciłeś? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, to miał być taki żart, w końcu jutro piątek.

Żona nawet się nie zapytała, nie interesują ją takie rzeczy.

Zresztą jej jedyna reakcja była taka: "O znowu czarny, który to już?" 

 

Pozdrawiam

Tomek

 

 

EDIT: a na fotograficznym z obiektywami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyzywała tylko raz, jak sprzedałem Eternę Kontiki FH. Do dzisiaj uważa, że to najpiękniejszy zegarek jaki miałem.

Ale może skończmy ten OT, bo zaraz nas jakiś mod pogoni... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorian proszę nie dziw się Marianowi123, Mercedes oczywiście wiąże się z pewnym stereotypem, na dzień dzisiejszy ten stereotyp jest taki że użytkownik tej marki to stateczny, doświadczony kierowca, potrafiący umiejętnie korzystać z dróg, żadnych pokazówek spod świateł itp. Oczywiście człowiek sukcesu z dobrze prosperującą firmą lub doświadczony lekarz ew. prawnik. Dom, rodzina, jakiś apartament w wypoczynkowej miejscowości.

Co do stylu to najczęściej dobrze skrojony garnitur, nienagannie dobrane dodatki itp......i tyle

 

Oczywiście ten silny stereotyp może przeszkadzać Marianowi123 i powodować że salony tej marki będzie do końca życia omijał szerokim łukiem.....trzeba to zrozumieć i uszanować..

W końcu jeden będzie się utożsamiał z powyższym stereotypem a drugi odnajdzie się w stereotypie graficiarza uzewnętrzniającego się na ścianach przejść podziemnych powiatowego dworca kolejowego.........takie życie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też kocham stereotypy, jeżdżę czarnym BMW i to starym E46 a ten model już za 2-3 lata będzie dresiarski bo na razie niestety króluje E36. Wyglądam jeszcze niepozornie ale od 4 miesięcy chodzę na siłownie i tylko patrzeć jak mi szyja zniknie, do tego czasu może nawet wymienię Omegę na Rolexa i będę pytał przypadkowych ludzi czy nie mają problemu :).

Dobre :)


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorian proszę nie dziw się Marianowi123, Mercedes oczywiście wiąże się z pewnym stereotypem, na dzień dzisiejszy ten stereotyp jest taki że użytkownik tej marki to stateczny, doświadczony kierowca, potrafiący umiejętnie korzystać z dróg, żadnych pokazówek spod świateł itp. Oczywiście człowiek sukcesu z dobrze prosperującą firmą lub doświadczony lekarz ew. prawnik. Dom, rodzina, jakiś apartament w wypoczynkowej miejscowości.

Co do stylu to najczęściej dobrze skrojony garnitur, nienagannie dobrane dodatki itp......i tyle

 

Oczywiście ten silny stereotyp może przeszkadzać Marianowi123 i powodować że salony tej marki będzie do końca życia omijał szerokim łukiem.....trzeba to zrozumieć i uszanować..

W końcu jeden będzie się utożsamiał z powyższym stereotypem a drugi odnajdzie się w stereotypie graficiarza uzewnętrzniającego się na ścianach przejść podziemnych powiatowego dworca kolejowego.........takie życie!

Dokładnie o to mi chodziło! Nie wiem czemu temat zdryfowal w stronę jakichś dresów, etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdryfowal, bo ludzie nie majacy pojecia o mechanizmach, historii czy konkretnym wykonaniu zegarkow etc. pisza, co im slina na jezyk przyniesie, bo gdzies tam cos uslyszeli albo myślą.

 

A co do samego Rolexa, to wg mnie jest jeden problem - problem zazdrosci. Zazdrosci we wszystkim. W tym, ze sprzedają na potege, w tym, ze maja zegarki trzymające niesamowitą dokladnosc, w tym, ze rozpoznawalnosc jest tak powszechna i w tym, ze Rolex, to Rolex... paranoja... :(

 

Zaczynajac od poczatku - historii trudno cos zarzucic (ale i tacy sie trafiaja).

 

Mechanizmowi (czyli sercu zegarka) nie mozna niczego odmowic za wyjatkiem "pieknego zdobienia" - jednak po co, jesli i tak jest zakryty. Jednak krytycy twierdza inaczej.

 

Wykonanie - coz... chyba nie trzeba nic dodawac, gdyz nie ma sie do czego doczepic - szczegolnie wzgledem konkurencji - ale jak zwykle sa tacy, co twierdza, ze np. Omega ma lepiej wykonane czasomierze :rolleyes:

 

Idealnemu chodowi rowniez nie mozna NIC wypomniec, ale sa tez tacy, ktorzy twierdza, ze przeciez od idealnego chodu sa kwarce... :D

 

I wreszcie wygląd - cos subiektywnego... a jednak :)  Oczywiscie - Rolex jest "toporny", nie idzie w "manie wielkosci" i nie zmienia swojego wygladu z roku na rok, jak dyktuje moda, jednak czy to wada????

 

I tak, mozna by bylo w nieskonczonosc ale po co???

 

Ok - Rolex nie jest idealny. Ma swoje minusy/wady, a wygląd rowniez moze byc jego złą stroną. Jednak odejmowanie mu "zaslug", czy pisanie o tym, ze nie jest wart swojej ceny wzgledem konkurencji, jest na tym forum... żenadą!!! B)

 

Reasumujac:

Rolex, to jedna z tych marek, ktora na tym forum powinna byc "pielęgnowana". To zegarki z tradycją, historią i nadal kontynuowaną jakością. Mozna im wiele zarzucic, jednak nie to, ze maja w du.....pie swoich klientow i chca od nich tylko czerpac kasy B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do designu i wielkości, już kiedyś na forum wklejalem wywiad z p. Hayek ,oczywiscie padło pytanie o Rolexa. Nawet on uważa nie zmienialnosc i design za najmocniejszy punkt firmy. 


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jest zakazać szkalowania Rolka , też mam tego dość . A zazdrośników nie mających pojęcia o mechanizmach wywalić na zbity.....

A tak na poważnie to poziom dyskusji kształtują wszyscy jej  uczestnicy kolego artme .

W dyskusji obok pasjonatów ( szacunek ) , entuzjastów czyli pasjonatów z ograniczoną  swiadomością zegarkową ( podniecających się nadmiernie ) ,, a także  tych preferujących inne firmy , biorą również udział zazdrośnicy, ...

Zdecydowanie jednak przeważa opinia , że Rolek produkuje conajmniej dobre , solidne  zegarki kolego artme .

Wiem , wiem dla entuzjastów to mało ,  liczą się tylko zachwyty .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Zaczynajac od poczatku - historii trudno cos zarzucic (ale i tacy sie trafiaja).

No nie mogę przeglądać tego wątku, jakiej historii trudno coś zarzucić ?

w latach 40stych a nawet 50tych przykładowy Universal zjadał Rolexa razem z Tudorem na śniadanie, proste werki własnej konstrukcji były typowe dla tego okresu, modele powielane zarówno we wzronictwie jak i rozwiązaniach technicznych o jakiej historii piszesz ?

Najlepsze jest to, ze czasem ktoś coś napisze a reszta to powiela i trwa w błędnym przekonaniu bo ładnie napisane.

Chyba ostatni raz coś w tym wątku piszę, bo to i tak bez sensu. Rolex to świetna firma ale bez przesady, nie dorabiajmy historii.

Już widzę te pytania co to jest Universal i właśnie na tym polega problem...

Dla przykladu - obejrzyjcie stare katalogi sprzedażowe i zobaczcie ceny poszczególnych modeli Rolexa na tle innym marek które dzisiaj są daaaaaaaaleko za nim. Rolex został "wylansowany"perfekcyjny marketing i reklama zrobiły swoje, za tym poszło podwyższenie jakości wyrobów i rozgłos, póżniej wysokie ceny i samonakręcająca się spirala, popyt na starsze modele niskonakładowe itd. mamy to co mam i piszę to jako miłośnik marki.

Zagłosowałem, za "lubieniem" Rolexa ale nie przesadzajmy z tą historią ...

EDIT: równie dobrze można napisać, ze cycate blondynki są idealnymi żonami/dziewczynami etc i to pewnie będzie prawda ;) ale czy to znaczy, że są najmądrzejsze, albo najinteligentniejsze albo są najlepsze z historii, albo że Ich historii nie można nic zarzucić ? Bzdura oczywiście ! Inna sprawa, ze każdy musi sobie sam odpowiedzieć czy chciałby jeść tort z kolegami czy gów...o samemu :huh:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już widzę te pytania co to jest Universal i właśnie na tym polega problem...

Dla przykladu - obejrzyjcie stare katalogi sprzedażowe i zobaczcie ceny poszczególnych modeli Rolexa na tle innym marek które dzisiaj są daaaaaaaaleko za nim. Rolex został "wylansowany"perfekcyjny marketing i reklama zrobiły swoje, za tym poszło podwyższenie jakości wyrobów i rozgłos, póżniej wysokie ceny i samonakręcająca się spirala, popyt na starsze modele niskonakładowe itd. mamy to co mam i piszę to jako miłośnik marki.

Brawo i jeszcze raz brawo. Cała prawda o Rolexie. To jest tak proste i oczywiste, że nie widzę tu nawet skrawka pola do dyskusji. To po prostu gołe, nagusieńkie fakty. Czytam ostatnio różne fora zagraniczne pod kątem Rolexa, przeglądam testy mechanizmów Rolexa i patrząc na sprawę z boku cała ta magia Rolexa jest jak bańka mydlana. Porządnie zrobiony, przyzwoicie zaprojektowany, trzymający stylistykę zegarek. Ale nic więcej. Nie dorabiajmy ideologii do tego. Ideologie dorobili znakomici marketingowcy Rolexa i poszło. Po przemyśleniach nie jestem przeciwnikiem Rolexa, no bo jak można być przeciwnikiem całkiem sympatycznych i dobrych zegarków. Ale twardo chodzę po ziemi i na "magię" i "cuda" nikt mnie na nabierze.

Oglądałem zegareczki Rolexa w Silesii Center u Kruka. Szału nie ma. Magii nie widzę. Może trzeba zaczekać, żeby magia spłynęła na mnie i wtedy wstąpię do klubu "nawróconych".

A jak ktoś chce sobie kupić Rolexa - czemu nie ? Jak się podoba to brać. Każdy kupuje dla siebie i jak chce mieć i stać go to kupować i nosić. To nie jest żaden wstyd ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Georg01: pamiętasz może ile kosztował w Katowicach SUB i GMT Master II ?


"Muzyka po milczeniu najlepiej wyraża to co niewyobrażalne" Aldous Huxley (1894 - 1963)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem wlasciwie, po co to pisze, bo jednak bez forum przez ostatni miesiac, bylo mi lepiej, ale OK, "wypoce sie".

Zeby byla jasnosc - nie jestem fanem ani antyfanem Rolexa - zawsze chcialem miec, mam i sie ciesze.

I obym mogl miec nastepne oraz inne marki - z historia czy bez.

 

 

No nie mogę przeglądać tego wątku, jakiej historii trudno coś zarzucić ?

w latach 40stych a nawet 50tych przykładowy Universal zjadał Rolexa razem z Tudorem na śniadanie

No i OK, tylko co z tego wynika, ze "zjadal na sniadanie"?
A jak na tym tle wypadala Omega, IWC, itd?

Nawet jesli oni tez zjadali tego Rolexa, to co?

Poza tym, co Wy z ta historia WIECZNIE?

 


 

Prawie nikt tu nie ma takiej wiedzy żeby cokolwiek mu zarzucić lub nie. Jest to in-house i to jest duży plus ale byłbym ostrożny z twierdzeniem że to mechanizm idealny któremu nic nie można zarzucić.

 

A kto i gdzie napisal, ze jest idealny?

Rolex na pewno doceni, ze ich mechanizmy znalazly uznanie w Twoich oczach, tylko po co to dorabianie uszu?

 


To jest zupełnie subiektywna kwestia. W ubiegły weekend mierzyłem Submarinery i Milgaussa i porównywałem z moją Omegą 300M, ja nie widzę praktycznie żadnej różnicy w kwestii wykonania. Spodziewałem się cudów a zobaczyłem po prostu solidny zegarek jakim jest również 300M. Pewnie ta nowa stal Roleksa się mniej rysuje ale tego nie wiem. Powyżej pewnej półki po prostu nie ma z reguły źle wykonanych zegarków, bo co to znaczy? Że się rozpada w rękach albo psuje po miesiącu? Wiadomo są wyjątki od reguły ale raczej się to nie zdarza nawet w Tissocie za 1500zł. Ale mówię tak pewnie bo przez biedę nie jestem w stanie dostrzec tego geniuszu.

Spodziewales sie cudow? Z jakiego powodu?

Potrafisz to w ogole wyjasnic?

Ja akurat, tez nie widze roznic w wykonaniu roznych zegarkow (poza TRAGICZNA bransoleta w pewnym PP), ale ja zadnych cudow sie nie spodziewam, bo z jakiej niby okazji?

 


Wcześniej wspomniałeś o niesamowitej dokładności, co to znaczy? Sekunda na miesiąc? W każdym egzemplarzu? Bo jak nie to widziałem lepszą u tańszej konkurencji.

No coz, czy sie to komus podoba, czy nie, Rolexy slyna z dokladnosci, ale maja prawo byc niedokladne, jak kazda mechaniczna maszyna.

Zechcialbys zdradzic, gdzie widziales te lepsza dokladnosc - czyli 1s/miesiac w kazdym egzemplarzu?

Pytam z czystej ciekawosci.

 

Czytam ostatnio różne fora zagraniczne pod kątem Rolexa

A zawazyles moze, ze tam nie ma tak debilnych wpisow, jak w tym temacie, czy ogolnie, w PL?

przeglądam testy mechanizmów Rolexa i patrząc na sprawę z boku cała ta magia Rolexa jest jak bańka mydlana. Porządnie zrobiony, przyzwoicie zaprojektowany, trzymający stylistykę zegarek. Ale nic więcej.

A co doprowadzilo Cie do tak przelomowych wnioskow (banka mydlana)?

Ktore testy tak slabo wypadly, ktory mechanizm sie zaraz rozpadnie i pozwoli innym dojsc do podobnych wnioskow?

Aha, no i CO mialoby byc wiecej?

 

Oglądałem zegareczki Rolexa w Silesii Center u Kruka. Szału nie ma. Magii nie widzę.

Ludzie, K...A, czego wy sie spodziewacie, jak pragne zdrowia!!!

Co za #$^*)&$* slowa tutaj padaja: szal, magia, NABIERZE, etc.!!!

Jak idziesz kupowac swoj wymarzony TV albo samochod, to widzisz SZAL i MAGIE?!

Otworz sie i napisz GDZIE i KIEDY widzisz SZAL i MAGIE, ZROB TO BLAGAM!!!!!!

TERAZ POLSKA!!!

Brawo i jeszcze raz brawo. Cała prawda o Rolexie.

Tak, cala prawda o Rolexie, ktora mozna opisac jednym slowem.

Nie, nie zdaniem, slowem.

POLSKA.

 

I, bardzo niestety, powyzsze dotyczy wlasciwie wszystkiego - chory kraj, chorzy ludzie.

Jak ktos, gdzies napisal: my nie potrzebujemy najazdow, zaborow, wojen - my wykonczymy sie sami.

Jesli ktos czyta jakies inne fora, np. telefoniczne, fotograficzne, motoryzacyjne, sprzetowe, jakiekolwiek i potrafi spojrzec na to z boku, nie przez pryzmat posiadanej rzeczy, to zrozumie o czym mowie.

 

artme, bardzo ladnie to napisales, co napisales - to powinno byc podklejone, zeby ludzie mogli, porownujac swoje Universale, Rakiety, Tissoty czy Omegi triumfowac i pisac: bez szalu, bez magii, nic specjalnego, nie nabiora mnie.

Mimo, ze nikt IM nie mowil, ze ich zegarki sa gorsze lub lepsze.

 

Napisze to raz jeszcze: POLSKA.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy zakręcony na jakimś punkcie widzi szał i magię. Widziałem to kupując telewizor i samochód, po uprzednim przeczytaniu for poświęconych tym tematom. Wyobrażasz sobie, jak bardzo można się podniecać dostrajając telewizor lub dorabiając ledy sposobem garażowym?

 

Byłoby to śmieszne, ale jesteśmy na forum zegarkowym, więc weź to pod uwagę.


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostrajajac TV? Chyba PAL do SECAM ;).


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem kiedyś taki dowcip, którego nie pamiętam już, w każdym razie występował w nim Bóg, który pytał jakiegoś niewierzącego, dlaczego ten go nie lubi. Niewierzący odparł, że to nie Boga nie lubi, tylko jego fanów.

I to możnaby zastosować także i do Rolexa. Do samej marki mam stosunek raczej pozytywny, ale jak czytam wypowiedzi psychofanów, to ręce opadają. Wszelka krytyka, nawet ta poparta bardzo konkretnymi argumentami, spotyka się z oskarżeniami o zazdrość i "polactwo".

No przecież tak się nie da rozmawiać, to argument z d*py. To teraz każdy kto Rolexa krytykuje, ma przedstawiać wyciąg z konta z dowodem, że go stać, i że za krytyką nie stoi bieda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to jest "polactwo" i czesto nie ma nic wspolnego ze stanem majatkowym.

A jesli odnosisz sie do mojego wpisu, to wspomnialem, ze nie dotyczy to tylko zegarkow.

Wrecz chyba najmniej, zegarkow.


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie odnoszę, a przynajmniej nie tylko. Chciałem to napisać już wcześniej, po tym fragmencie

A co do samego Rolexa, to wg mnie jest jeden problem - problem zazdrosci. Zazdrosci we wszystkim. W tym, ze sprzedają na potege, w tym, ze maja zegarki trzymające niesamowitą dokladnosc, w tym, ze rozpoznawalnosc jest tak powszechna i w tym, ze Rolex, to Rolex... paranoja... :(

 

Aczkolwiek jeśli chodzi o Twój post

Ludzie, K...A, czego wy sie spodziewacie, jak pragne zdrowia!!!

Co za #$^*)&$* slowa tutaj padaja: szal, magia, NABIERZE, etc.!!!

To jest terminologia wielu, naprawde wielu zwolenników Rolexa. "Do Rolka trzeba dorosnąć, weźmiesz w ręce, to zrozumiesz, raz założysz, nie będziesz chciał zdjąć, itp itd." OK, Ty inaczej podchodzisz do sprawy, ale wielu posiadaczy, także na tym forum, właśnie takie kawałki serwuje, więc nie dziw się, że innych to śmieszy i potem wypominają.

 

No i nie da się nie zauważyć sposobu prowadzenia dyskusji psychofanów i antyfanów. Antyfani stosują argumenty ad rem, odwołują się do konkretnych kwestii, takich jak mechanizm, design, cena. Psychofani często atakują ad personam - hurr, zazdrośnicy, nie wiesz to nie komentuj, kto wie ten zrozumie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JED, no czytasz te fora zagraniczne i twierdzisz, że tam piszą inaczej niż u nas? :) Chyba nieuważnie czytasz, bo tam jest masa postów w podobnym wygłosie. Podnoszenie od razu jakiś stereotypów o Polakach i to będąc Polakiem, to taka troszkę kicha :) Trochę więcej wiary w siebie i rodaków, a nie tylko zwątpienie i krytyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Do Rolka trzeba dorosnąć, weźmiesz w ręce, to zrozumiesz, raz założysz, nie będziesz chciał zdjąć, itp itd." [...]

 

Rolex (a przede wszystkim SUB) wśród zegarkowców to taki iPhone wśród fanów telefonów. I tu, i tu sukces oparty obecnie na świetnym marketingu, sprzedawaniu ludziom nie przedmiotu jako takiego (wystarczy tylko spojrzeć na niektóre naprawdę pokraczne Rolki.... które się sprzedają), lecz pewnego rodaju wyobrażenia o produkcie, które m.in. gwarantuje odpowiednie postrzeganie wśród innych ludzi. Nie umniejszam tu zasług Rolka, lecz chylę czoła przed ich zdolnościami w tym zakresie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pewno coś w tym jest co teraz napisałeś

Tzn Rolex ma wiele dobrych cech i zasług ale oprócz tego to "coś" , które udało im im się wytworzyć skutecznym marketingiem , polityką cenową i wieloma innymi czynnikami , co daje magię marki , która czyni pożądanym , chwalonym być może ponad miarę oraz wycenianym na tyle , aby się sprzedawał w takiej ilości olbrzymiej i jednocześnie był postrzegany nie jako masówka ale jako luksus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość norbie

Jed - nie istnieje coś takiego jak polactwo, niemiectwo, szwedztwo itd.

Po prostu na forach najczęściej piszą ludzie pozytywnie lub negatywnie zakręceni na jakimś punkcie. Sieć daje poczucie pozornej anonimowości i stąd biorą się różne hardkorowe wypowiedzi.

Gdyby zorganizować sympozjum naukowe na temat wad i zalet Rolexa, to atmosfera dyskusji, poziom argumentów i krąg dyskutantów byłyby zupełnie inne :)

 

A ja mam pytania do użytkowników Rolexów - czy coś wiecie o tym jak radzi sobie Rolex z kontrolą jakości?

W końcu sprzedaje rocznie dobrze ponad milion zegarków produkowanych taśmowo przez roboty.

Jaki procent sprzedanych zegarków jest serwisowany w trakcie okresu gwarancyjnego?

A jaki po okresie gwarancyjnym?

Czy ktoś prowadzi(ł) jakieś statystki?

Jakie są przeciętne koszty serwisowania zegarka po okresie gwarancyjnym?

Myślę o damskim zegarku na prezent i nie ukrywam, że mocnym kandydatem jest pewien wintydżowy Rolex Lady Datejust w stanie mint.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak informacyjnie, kolego CZOSNEK - mnie od pluga nikt nie oderwal, a ostatnie 20 lat spedzam wlasnie "worldwide" wliczajac w to PL.

Do reszty sie nie ustosunkuje, bo znow nie bedzie CUDOW, SZALU ani MAGII.

A jak nauczysz sie czytac ze zrozumieniem (ot, chocby 60 stron na rok), to nie bedziesz mial takich oczekiwan, jakie miales.

 

Napiszesz o tej superdokladnej konkurencji, czy to bylo tylko tradycyjne, dla takich wlasnie jak Ty, bicie piany?


Breitling, IWC, Rado, Rolex, U-boat - kolejnosc nie alfabetyczna, a zakupowa. Co nastepne? :ph34r:Kiedy Rolex zacznie robic meskie rozmiary? ;) ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak - nosilem swietna Cymę po moim sp. Tacie. Glosy - no fajny zegarek, ale taka namiastka szwajcarskiego zegarmistrzostwa z PRL-u :wacko:

 

Zakupilem w Belgii podczas wakacji jako mlody czlowiek Casio (super zegarek jeszcze made in Japan - mam go do dzis) - opinia ludzi??? Eeeee - to zwykly kwarc bez duszy.

 

Mialem dwie Omegi, to spotykalem sie ze stwierdzeniami, ze poszedlem na latwizne, bo kazdy, kto chce "porzadny" zegarek w tym przedziale cenowym kupuje Omege ze wzgledu chocby na rozpoznawalnosc marki (czyt. szpanerstwo) :D

 

Kupilem Taga..., i to wlasnie na TYM forum mnie prawie "zjadano" :blink:  Taaaaaaaakie pieniadze wydac na zwykla ETE itp. etc.

 

Jest Sub (najlepszy zegarek jak dotad w mojej kolekcji pod kazdym wzgledem - no, moze bransoleta nie musialaby sie zwężać :) ), to co??? Nie bede juz cytowac, bo kazdy wie, badz czytal :P

 

No to co jest???? O co chodzi w tej pasji??? Nie mozemy sie zachwycac swoimi nabytkami? Nie mozemy cieszyc sie z zegarka, ktory posiadamy, bo zaraz dostajemy plakietke snob, fanboj lub zaslepiony??? Nie rozumiem :unsure:  I nie piszcie prosze, ze nalezy sie zachwycac ale... HISTORIE I INNE TRZEBA ZNAC I BYC OBIEKTYWNYM... bo to smieszne.

 

Zadna marka nie jest wolna od "nadpisanej" historii. Praktycznie kazda marka z gornej polki ma swoj marketing i reklamuje sie aby sprzedac JAK NAJWIECEJ B)  O to chodzi w tym biznesie (i kazdym innym). Sa oczywiscie marki niszowe, jednak czy tylko je wolno kupowac, aby sie nikomu nie narazic - nawet na tym forum? :unsure:

 

Przyklady Kolegi Staruszka sa jak najbardziej na miejscu. Opisuja i udowadniaja NAM WSZYSTKIM, jak historia moze sie zmieniac, bedac czesto zawlaszczana przez rozne marki (nie chodzi tylko o zegarki). Jednak, to wlasnie wyczucie chwili marketingu i reklamotworcow mowia nam o wielu rzeczach o ktorych normalni smiertelnicy by sie NIGDY nie dowiedzieli.

 

I tak dla przykladu - Rolex stworzyl pierwszy seryjnie produkowany zegarek w dodatku z certyfikatem dokladnosci chodu, ktory moze byc "moczony" i jest odporny na inne niekorzystne warunki. Kobita zalozyla go na reke i poplywala, aby udowodnic, ze faktycznie Rolex nie klamie. I co? Ano to, ze byly zegarki wczesniej produkowane i wygladaly bardzo podobnie jak Sub. Baaa - moze nawet i one "plywaly" niesamowicie etc. Ale to wlasnie Rolex pierwszy na swiecie zrobil z tego cos wyjatkowego i konsekwentnego i postanowil zrobic z tego cos wiecej niz tylko... zegarek. Nadac temu historie o wyczynie - cos w rodzaju wartosci dodanej dla przyszlych "nosicieli" I to taki grzech? No prosze...

Czy faktycznie Ci, co pierwsi zatkneli flage na ksiezycu byli pierwszymi w kosmosie? Czy faktycznie komandosi uzwali TYLKO Panerai a Speedmaster jako pierwszy polecial w kosmos??? No nie - ale te firmy zrobily z tego uzytek i nie ma w tym nic zlego, iz ich wlasciciele sie tym szczycą i o tym mowia.

 

Mysle, ze kazdemu z nas potrzebny jest dystans do tego co kupujemy, nosimy czy w co wierzymy. Mi pewnie tez, jednak tak silne ataki i tytulowania nie sa wg mnie na tym forum czyms, czym powinnismy sie szczycic. Zaden Rolexomaniak nie wysmiewa, nie tytuluje czy obraza wlascicieli innych zakupionych zegarkow tak, jak to sie ma do ludzi, ktorzy nie maja, nie chca miec czy nie mogą Rolexa - to o czyms mowi.

 

A konczac ten wywod, to sprawa iPhona jest zupelnie odmienna, gdyz Rolex w swoim przedziale cenowym nie ma praktycznie konkurencji jak ktos sie zna i wie o czym pisze. Iphone jak wychodzil tez nie mial - teraz ma i to czyni ich roznymi w kwestii marketingu i reklamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.