Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Myśle,że faceci podchodzą do zegarków troszke jak kobiety do biżuterii i wiadomo jeżeli człowiek dba o oprawę to sięga wyżej po w miarę rozsądne rozwiązania adekwatne do ch stanu posiadania.Są ludzie majętni dla ,których to się nie liczy i jest ich gro,ale myśle,że to tzw starsze roczniki :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To samo pytanie można by zadać "fanboyom" tak hołubionego min. przez Ciebie Hublota.

Tych to dopiero pan Biver i spółka nieźle ładują.

wyjaśnij proszę, w jaki sposób Pan Biver i spółka ładują swoich klientów ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak jest ze wszystkim - sprzet fotograficzny, luksusowe samochody czy chocby komputery Apple. Dlatego tak nas traktuja <_<

 

Po prostu producenci Rolków i innych gadżetów doskonale orientują się skad bierze się próżność, atawistyczna ludzka próżność :D . Oni tylko ją zaspakajają, ba podtrzymują naszą próżność np. wyjątkowością stali, niezawodnością, zaporową ceną, wyjątkowością właściciela wyjątkowego gadżetu. Istnieje nawet jakieś ekonomiczne prawo opisujące to zjawisko z pogranicza psychologii i ekonomii. Nie pamiętam jaką nazwą nosi, ale mówiące, że ograniczona dostępność dobra z wysoką ceną za dobro, zamiast powodować spadek ceny, powoduje mechanizm przeciwny, wzrost. Tak było z histerią czarnego tulipana w Holandii w XVI wieku, więc dlaczego nie może być z histerią globalizacji świata?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W każdej dziedzinie producenci starają się dopasować do danego przekroju klienta,ciuchy,auta,telefony .Dla każdego coś się znajdzie,ostatnio widziałem telefon Taga za dwadzieścia pare tys. i zastanowiłem się czy gdyby mnie było na niego stac nabyłbym go.Odpowiedź brzmiała "tak",poprostu jestem gadżeciarzem i dobrze mi z tym.Lubię dobre buty ,ciuchy itp.To nic złego jeżeli nie popadasz w paranoję..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyjaśnij proszę, w jaki sposób Pan Biver i spółka ładują swoich klientów ??

 

Ano tak, że w porównaniu do tego co oferują swoim klientom Rolex i Hublot i pieniędzy jakich za to żądają, ten drugi nie oferuje nic wyjątkowego, bo trudno za takowe uznać dziesiątki pseudolimitacji ze zmodyfikowanym VJ w środku. UNICO to wciąż wyjątek w ich modelach. Pakowanie VJ (wiem,wiem, nawet mocno zmodyfikowanego) i sprzedawanie za taką kasę jak robi to Hublot, to właśnie dla mnie ładowanie klientów, chociaż przyznaję, że pan Biver wie jak to robić.

Rolex, to niezawodność, własne mechanizmy, doskonała technologia i wiele rozwiązań z ktorych słynie od lat, dlatego ma taką, a nie inną pozycję. Było już o tym na forum wiele razy.

 

A może Ty będziesz teraz łaskaw wyjaśnić czemu Rolex ładuje swoich klientów podnosząc ceny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie oszukujmy sie wszystkie te firmy istnieją po to żeby zarabiać i to jak najwięcej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

....Dla każdego coś się znajdzie,ostatnio widziałem telefon Taga za dwadzieścia pare tys. i zastanowiłem się czy gdyby mnie było na niego stac nabyłbym go.Odpowiedź brzmiała "tak",poprostu jestem gadżeciarzem i dobrze mi z tym....

Skoro się sprzedają telefony Vertu to dla czego Taga telefony miały by się nie sprzedawać. Tag jest bardziej znana marką. A ponoć jakość wykonania jest na nieosiągalnym przez innych producentów telefonów na świecie poziomie. W zeszłym roku byłem w KOBE na Szewskiej w Krakowie. Rozmawiałem na temat telefonów Taga ze sprzedawcą. Twierdził, że produkcja przez Taga takich telefonów to jest dobry pomysł. Miał rację. Zawsze znajdzie się klient na takie gadżety.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyjaśnij proszę, w jaki sposób Pan Biver i spółka ładują swoich klientów ??

 

 

Łukasz , a wyjaśnia mi proszę w jaki to niby sposób Rolex "ładuje" ( swoją droga co to za słowo ?! ) swoich klientów ?

I żeby nie było ,lubię i jedna i druga firmę, ale nie rozumiem takich sformułowań , Rolex jest swietnie wykonany w każdym detalu , jest funkcjonalny i ma rewelacyjne mechanizmy.

That's it. Nie ukrywa cen , więc jeśli ktoś chce płacić to płaci , więc gdzie tu jakieś "ladowanie" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a no tak ładuje, że za DOKŁADNIE TEN SAM PRODUKT, nie zmieniony od x lat, rządu systematycznie więcej pieniędzy...nie zmieniając w samym zegarku praktycznie niczego...i waląc milion zegarków w 99% maszynowo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a no tak ładuje, że za DOKŁADNIE TEN SAM PRODUKT, nie zmieniony od x lat, rządu systematycznie więcej pieniędzy...nie zmieniając w samym zegarku praktycznie niczego...i waląc milion zegarków w 99% maszynowo...

Łukasz, przepraszam, ale ten argument jest na takim poziomie, że nawet trudno go skomentować :blink::lol:

 

 

Marcin


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównaj ceny Hublota z przed 10 lat i dziś

Podstawowych modeli "ręcznie " produkowanych

Ale co to za argument...?

 

Jak HUBLOT tak robi, to i ROLEX niech robi ??

 

HUBLOT nie twierdzi, że jest ekskluzywną marką i robi zegarki dla wybranych, najlepsze na świecie.

Inna sprawa, że możliwości i umiejętności ma daleko większe od ROLEXA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro się sprzedają telefony Vertu to dla czego Taga telefony miały by się nie sprzedawać. Tag jest bardziej znana marką. A ponoć jakość wykonania jest na nieosiągalnym przez innych producentów telefonów na świecie poziomie. W zeszłym roku byłem w KOBE na Szewskiej w Krakowie. Rozmawiałem na temat telefonów Taga ze sprzedawcą. Twierdził, że produkcja przez Taga takich telefonów to jest dobry pomysł. Miał rację. Zawsze znajdzie się klient na takie gadżety.

Widać, że o telefonach nie masz zielonego pojęcia. Tag bardziej znaną marką? :lol: Zapewne obiła się Tobie o uszy taka nazwa firmy jak Nokia. Otóż Vertu to nic innego jak ekskluzywna marka ww. firmy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widać, że o telefonach nie masz zielonego pojęcia. Tag bardziej znaną marką? :lol: Zapewne obiła się Tobie o uszy taka nazwa firmy jak Nokia. Otóż Vertu to nic innego jak ekskluzywna marka ww. firmy ;)

To fakt, że mega znawcą telefonów nie jestem. Nokia obiła mi się o uszy, ale nie bardzo wiem co robi ;)

A jeśli chodzi o Taga i Vertu to na pewno bardziej znany jest Tag. I nie widzę w tym nic śmiesznego.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierz mi, że nie. Z racji naszej pasji Tag jest mocno rozpoznawalną marka, ale jeżeli ktoś się nie interesuje zegarkami, a tylko telefonami to o tagu powie co najwyżej, że coś tam mu się obiło o uszy i nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co to za argument...?

 

Jak HUBLOT tak robi, to i ROLEX niech robi ??

 

HUBLOT nie twierdzi, że jest ekskluzywną marką i robi zegarki dla wybranych, najlepsze na świecie.

Inna sprawa, że możliwości i umiejętności ma daleko większe od ROLEXA.

 

 

Ale właśnie napisałeś ze Hublot nie ładuje klientów a Rolex tak

Teraz piszesz ,ze jak Hublot to robi to i Rolex niech robi ... Więc o co chodzi ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale właśnie napisałeś ze Hublot nie ładuje klientów a Rolex tak

Teraz piszesz ,ze jak Hublot to robi to i Rolex niech robi ... Więc o co chodzi ?

 

Chodzi o to ze Kolega jest fanem Hublota a już Rolexa nie.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale właśnie napisałeś ze Hublot nie ładuje klientów a Rolex tak

Teraz piszesz ,ze jak Hublot to robi to i Rolex niech robi ... Więc o co chodzi ?

A no o to, ze jak ktos ma jakies uprzedzenia, to bedzie sie doszukiwac milionow irracjonalnych przyczyn calego stanu rzeczy B)

Absurdem jest, to co wypisuje kolega SPHINX. Kazdy, kto zna sie na zegarkach, mechanizmach i historii zegarmistrzostwa wie, czym jest ta firma w skali calego swiata zegarkow i nie bedzie zaprzeczal jej dokonaniom. Opierajac sie wylacznie na cenie i splaszczajac wszystko tylko do pieniedzy mozna uznac, iz argumenty kolegi sa zwyczajnie absurdalne i emocjonalne a nie rzeczywiste/realne - po prostu szkoda komentowac, choc przykro, iz takie slowa wyczytuje sie ze slow kogos, kto pisze powazne zegarmistrzowskie artukuly i stara sie byc rzetelnym... :blink:

Wypowiedzi te moge tylko przyrownac, do wypowiedzi ang. footbolisty nt. niebezpieczenstw jakie czekaja ludzi odwiedzajacych Euro 2012 ("wrocicie w trumnach"). To tez niby BBC, porzadna stacja, ale poziom tego reportazu daje wiele do myslenia i przypomina mi poziom wypowiedzi Kolegi z forum nt. Rolexa <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cena nie była jedynym argumentem Łukasza. Pisał, że Rolex zdecydowanie bazuje na tym co kiedyś zrobił, a mało u niego świeżości, a z tym się chyba musisz zgodzić. Chyba, że za wielki wkład uznasz sky-dwellera, nowe zapięcie bransolety i bezel w diverach to ok, jednak moim zdaniem na tyle lat to raczej mało nowych rzeczy się pojawia w tej firmie. Mimo wszystko bardziej jestem w chwili obecnej na tak niż na nie, głównie ze względu na vintage, ale z nowości też podoba mi się już trochę więcej zegarków niż jakiś czas temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cena nie była jedynym argumentem Łukasza. Pisał, że Rolex zdecydowanie bazuje na tym co kiedyś zrobił, a mało u niego świeżości, a z tym się chyba musisz zgodzić. Chyba, że za wielki wkład uznasz sky-dwellera, nowe zapięcie bransolety i bezel w diverach to ok, jednak moim zdaniem na tyle lat to raczej mało nowych rzeczy się pojawia w tej firmie.

 

Ja się zastanawiam czy ten swoisty konserwatyzm Roleksa nie sprzyja właśnie sile marki i przywiązaniu jej miłośników. No bo tak naprawdę co tu zmieniać w tych zegarkach ? Może za tym kryje się pewien przekaz - nie trzeba wiele zmieniać, bo to co już produkujemy jest technologicznie doskonałe (np. słynna precyzja werków Roleksa), a design (np. Sumbarinera) jest już tak ugruntowany, że za 30 lat zegarek kupiony dzisiaj też będzie się dobrze prezentował.

Fani Roleksa chyba wcale nie oczekują rewolucyjnych zmian. Myślę, że podobnie jest z Patkiem.


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest właśnie siła Rolexa! Niezmienność (z grubsza) od kilkudziesięciu lat. Na moją przeciętną 30-letnią Omegę mówi się - vintage. Jej design, który był pokierowany chwilową modą, się po prostu zestarzał i przeminął. A mój 30-letni Datejust wygląda jak nowy i będzie wyglądał tak samo dobrze za kolejne 30 lat.

 

Żeby nie było - jestem fanbojem Omegi, ale weźcie sobie katalog omegi z 1982 roku - zegarki co prawda przepiękne, ale zdecydowanie vintage, a duża część wygląda dosłownie niepoważnie (choć akurat takie najbardziej lubię, zwłaszcza z serii electronic). Ale wyjątków jest oczywiście kilka - choćby moonwatch.


[b][i] Poszukuję starych high-end quartz'ów, zegarków kamertonowych i innych dzieci rewolucji elektronicznej [/i][/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cena nie była jedynym argumentem Łukasza. Pisał, że Rolex zdecydowanie bazuje na tym co kiedyś zrobił, a mało u niego świeżości, a z tym się chyba musisz zgodzić. Chyba, że za wielki wkład uznasz...

Ale jaki wklad??? Malo wlozyl do zegarmistrzostwa?

Rolex nie stara sie byc innowacyny, tylko jest konserwatywny - i to ma byc jego wadą, ktora czyni jego zegarki i kolekcje zbyt drogą a cala firme nazywa sie nabijaczem w butelke swoich klientow? No prosze Cie - przeciez wlasnie w tym tkwi sila i piekno tych modeli. Mysle, ze gdyby zapytac sie uzytkownikow Rolexa czy chcieliby aby firma caly czas ulepszala mechanizmy, zmieniala design idac z moda czy moze byla wlasnie tak konserwatywna jak jest teraz (nawet az do bolu), gwarantuje, iz nie znalazloby sie wiele glosow za zmianami. Wiec jak mozna kogos, kto daje od tylu lat produkt z najwyzszej polki tak samo i niezmiennie perfekcyjny w swoim wydaniu nazywac, ze ladue swoich klientow??? <_<

 

W dobie Chinszczyzny i spadku jakosci wszystkiego co nas otacza, marzeniem moim byloby aby inne marki z gornych polek czy to ubraniowe czy samochodowe, braly przyklad i sprzedawaly swoje wyroby na takim poziomie jak to robi od lat Rolex - nawet jakby to mieli "walic w milionach w 99% maszynowo" :lol::D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porownajmy 2 marki, obecne na forum: Rolexa i Zenitha.

Rolex niezmienny, zawsze podazajacy wedlug sciezki wytyczonej dziesiatki lat temu.

Zenith - co roku zmiana strategii - a to konserwa, a to totalny odlot, a to mix roznych stylistyk i pomyslow.

Gdzie dzis jest Rolex, a gdzie Zenith?

Z Omegi tylko Speedmaster jest ponadczasowy (i dlatego go posiadam, bez szklanego dekla, nowego mechanizmu czy dziwnego rozwiazania wprowadzonego ostatnio :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja Rolka lubie za ponadczasowosc, klasyczny design i kosekwentosc w strategi jaka obral lata temu. Sam kiedys mam zamiar nabyc, jak na razie to "dojrzewam" co do wyboru modelu. Na pewno ktorys z vintage i najnowszy Explorer 2(bialy)

Tu link ze zdjeciami ze spotkania milosnikow Rolexa. Uczta dla oczu. Bardzo ciezka strona, masa zdjec. :D

 

-KLIK-


Pozdrawiam. Jedrzej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię muzykę, którą znam, kupuję zegarki, które znam, choć są nudne jak polskie filmy, nuda, nuda, nuda ;) - żeby sparafrazować słowa bohaterów Rejsu.

 

Ja myślę, że w zegarmistrzostwie za wiele nie ma już do wynalezienia, więc po co zmieniać coś co doskonale się sprawdziło i przyniosło sławę marce? Jedynie można zawalczyć o nowe materiały np. ceramiczne lub silikonowe części, lepszą stal, oraz o nowego klienta, więc należy dołożyć diamentów na kopertę lub inne bajery. A wszystko to sprowadza się do konserwatywnej jakości! Myślę, że taką filozofię obrała firma Rolex, a że są chętni, którzy płacą coraz więcej? Mój Boże, jakieś frycowe dla bogatszej próżności trzeba wpłacić ;) Ale czymże jest nabijanie klientów przez Rolka, a nabijanie klientów przez IWC, Omegę z mechanizmem ETA?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.